Technologia

13.09.2022 09:56

Premiery sprzętu: czy to dobry moment na nowy komputer?

Komputery Podzespoły Zakupy
20
0
0
20
0

Premiery sprzętu w końcówce 2022 roku wzbudzają rozterki. Czy to właściwy moment, by złożyć nowy komputer? Czy czekać na nowe generacje CPU i GPU?

Ostatnie miesiące 2022 roku to czas spodziewanych wielkich premier sprzętowych. Na rynku pojawią się, między innymi, nowe procesory od Intela i AMD, nowe karty graficzne NVIDIA GeForce RTX i AMD Radeon, a także wiele innych komponentów. Wśród nich zwłaszcza pamięć RAM DDR5, której popularność może znacząco wzrosnąć, kiedy nowe procesory i kompatybilne z nimi płyty główne zdobędą szerszą popularność.

W takich okolicznościach wypada zadać sobie pytanie o nowy komputer. Czy to właściwy moment, by zabrać się za budowę nowego zestawu? Może lepszym wyborem będzie przeczekanie kilku miesięcy, aż nowa generacja sprzętu na dobre zadomowi się na sklepowych półkach? Podpowiedź znajdziecie w niniejszym materiale.

KODY RABATOWE MORELE

Premiery sprzętu 2022: ewolucja czy rewolucja?

Zanim w ogóle rozpoczniemy rozważania na temat tego, czy warto skorzystać z obecnej sytuacji rynkowej i złożyć nowy komputer, zastanówmy się nad tym, co mogłoby sprawić, że warto jeszcze poczekać. Naturalnie tą kwestią jest wydajność kolejnej generacji podzespołów. Budowa komputera, kiedy dosłownie za rogiem czekają nowsze podzespoły, gwarantujące sporo wyższą wydajność w tej samej cenie, byłaby dość lekkomyślnym posunięciem.

Niestety, w rzeczywistości nie jest to takie proste. Sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie, przez co uzyskanie wyższej wydajności w tej samej cenie raczej nie będzie możliwe. Jako że w tym momencie jesteśmy świeżo po premierze nowych smartfonów Apple, możemy potraktować ją jako punkt odniesienia. Mimo że na macierzystym, amerykańskim rynku udało się utrzymać ceny iPhone na dotychczasowym poziomie, przez co można faktycznie otrzymać lepszy produkt za tę samą kwotę, w Polsce sytuacja wygląda zgoła inaczej. Nie tylko nowe iPhone’y 14 są sporo droższe niż ich poprzedniki, ale również cena starszych została proporcjonalnie zwiększona. Czy taka sama sytuacja zaistnieje na rynku podzespołów komputerowych? Niestety, to prawdopodobny scenariusz. W takich okolicznościach argument o wyższej wydajności w tę samej cenie raczej nie okaże się trafiony.

Sprawdź też: iPhone 14 – najważniejsze informacje

premiery sprzętu podzespoły
Czy warto czekać na nadchodzące premiery sprzętu komputerowego?

Wróćmy jednak do tematu samej wydajności nowych komponentów. Ta, zgodnie z zapewnieniami producentów, istotnie ma okazać się istotna. Niemniej, wszystko zależy od konkretnego sprzętu. Dla przykładu nowe procesory Intel Core raczej nie przyniosą spektakularnego wzrostu wydajności. Z kolei wiele wskazuje na to, że karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 4000 znacząco przekroczą możliwości tego, co oferują obecnie sprzedawane układy. Jako że na moment publikacji niniejszego materiału nie dysponujemy precyzyjnymi danymi, a do deklaracji producentów należy podejść z dystansem, rozsądnie załóżmy, że przyrost wydajności będzie odczuwalny, jednak nierewolucyjny.

Sprawdź też: GeForce RTX 4000 – premiera, specyfikacja, cena

Procesory Intel Core: czy warto czekać?

Kiedy przyjrzymy się bliżej temu, co na najbliższe miesiące zaplanowały firmy Intel i AMD, dojdziemy do wniosku, że nadmierne opóźnianie zakupu nowego komputera PC może nie być dobrym pomysłem. Zmiany, które nadchodzą, raczej nie spowodują przełomu w wydajności, jednak z bardzo dużym prawdopodobieństwem sprawią, że budowa zestawu komputerowego będzie się wiązała z odczuwalnie wyższym kosztem.

Zgodnie z pierwszymi informacjami o procesorach Intel Core 13. generacji (Raptor Lake), przełomu nie będzie. Owszem, pojawi się więcej rdzeni o wyższym taktowaniu, co znajdzie odzwierciedlenie w wydajności (niektóre źródła mówią o wzroście nawet rzędu przeszło 10%), jednak kosztem wyższej ceny i większego zapotrzebowania na energię elektryczną, co przy współczesnych cenach prądu może mieć istotne znaczenie.

Sprawdź też: Oznaczenia i generacje procesorów Intel

procesor intel
Procesory Intel Core 13. generacji będą szybsze, ale też droższe

Pełnię możliwości procesory Intel Core Raptor Lake zademonstrują na płytach głównych LGA 1700 serii 700, która zadebiutuje wraz z nimi. Będą jednak kompatybilne z obecną platformą (LGA 1700 serii 600), co oznacza, że nie trzeba spieszyć się z wymianą płyty na nowszy model – można przeprowadzić modernizację obecnego komputera z procesorem Intel Core 12. generacji, po zaktualizowaniu BIOSu.

Dobrą informacją jest również ta mówiąca o utrzymaniu wsparcia dla zauważalnie tańszych pamięci DDR4. To spora oszczędność, bo nie trzeba kupować ani pamięci RAM DDR5, ani kompatybilnej z nią, drogiej płyty głównej. Niemniej, nawet w przypadku wymiany samego procesora, koszt będzie większy.

Sprawdź też: Intel Xe-HPG DG2 — premiera, specyfikacja i cena

AMD Ryzen – na nie również czekamy

Zdecydowanie więcej zmian zajdzie w obozie Czerwonych. Tu bowiem nowa generacja procesorów (Zen 4) będzie wykorzystywała zupełnie nową platformę – AM5, co oznacza brak kompatybilności wstecznej. Wymiana procesora, w każdym wypadku, wiąże się tutaj z koniecznością zmiany płyty głównej na model wyposażony w nową podstawkę. Wzrost wydajności również może wynieść nawet kilkanaście procent, jednak z całą pewnością nie odbędzie się to niewielkim kosztem.

Pocieszeniem dla tych, którzy wybiorą nowy procesor AMD Ryzen, będzie możliwość relatywnie taniej modernizacji komputera przez kilka następnych lat. Producent zadeklarował, że procesory wprowadzane na rynek minimum do 2025 roku będą zgodne z AM5, co w praktyce przełoży się na brak konieczności zmiany płyty głównej na nowszą przez kilka najbliższych lat. Oszczędność zapewni również możliwość zastosowania dotychczas używanego chłodzenia – modele kompatybilne z AM4 będą pasować do AM5. Kiedy jednak podliczymy łączny koszt procesora AMD Zen 4, płyty głównej serii 600 i pamięci DDR5, pasujące chłodzenie okaże się marnym pocieszeniem.

procesor amd ryzen
Wraz z procesorem AMD Ryzen Zen 4 zadebiutuje również nowy socket – AM 5

Sprawdź też: AMD AM5 – premiera, cena, wszystko, co musisz wiedzieć

Karty graficzne NVIDIA GeForce i AMD Radeon: duża zmiana

Co można powiedzieć o obecnej generacji kart graficznych? Przede wszystkim to, że praktycznie nie odczuliśmy jej obecności na rynku podzespołów komputerowych. Jeszcze do niedawna ich dostępność była zaledwie śladowa, a kiedy już pojawiły się na sklepowych półkach, ceny nie zachęcały do zakupu. Sporo zmieniło się dopiero w okolicach połowy roku 2022, kiedy ceny tych komponentów zauważalnie spadły, zwłaszcza w przypadku modeli z wyższej półki.

Nie zdążyliśmy się nacieszyć obecną generacją, a nowa pojawi się w sklepach już za niedługo. Premiera nowych układów NVIDIA GeForce RTX 4000 została zapowiedziana na 20 września, z kolei data prezentacji kolejnych kart AMD Radeon nie jest jeszcze znana (producent zapewnił jednak, że z pewnością stanie się to jeszcze w 2022 roku). Czy tak właściwie jest na co czekać? Najprawdopodobniej tak i to niezależnie od tego, czy sympatyzujemy z Zielonymi, czy Czerwonymi.

karta graficzna
Karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 4000 będą bardzo wydajne. Niestety, najprawdopodobniej kosztem większego zużycia energii

Jeśli wierzyć pogłoskom podsycanym przez samych producentów, zwłaszcza karty graficzne NVIDIA Ada Lovelace mają okazać się zdecydowanie bardziej wydajne niż obecna generacja Ampere. Istnieje jednak wysokie prawdopodobieństwo, że wzrost wydajności okupiony zostanie wyższą ceną, ale również wyższym zużyciem energii elektrycznej.

Czego można spodziewać się po AMD? Tu zapewne będzie podobnie. Karty graficzne AMD Navi 3X będą wydajniejsze od Navi 3, jednak za tę samą cenę co u konkurencji. Choć producent już teraz chwali się, że wydajność energetyczna nowych układów jest wyższa niż poprzednich, poprawione osiągi mogą sprawić, że koszt pracy karty raczej nie będzie niższy.

Sprawdź też: Radeon po tuningu | Test RX 6750 XT

Karty graficzne Intel Arc: kiedy premiera?

Jeszcze do niedawna uważnie śledziliśmy poczynania firmy Intel, która planowała odważniej wkroczyć na rynek kart graficznych. Układy GPU Intel Arc miały solidnie namieszać zwłaszcza na niższej i średniej półce cenowej, z miejsca stając się alternatywą dla popularnych modeli NVIDIA GeForce i AMD Radeon. Kiedy jednak przyjrzymy się ostatnim, nieoficjalnym doniesieniom, zobaczymy nieciekawy obraz sytuacji.

Reklama

Zgodnie z niektórymi pogłoskami karty Intel Arc nie powstaną wcale. Inne mówią o tym, że o ile obecna generacja nie trafi do sprzedaży, tak kolejna, wolna od błędów obecnej, pojawi się w sklepach. To wciąż wyłącznie dywagacje, dlatego na ten moment nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić przyszłości Intel Arc. Niemniej, wszystko wskazuje na to, że obecnie spowita jest naprawdę ciemnymi chmurami.

komputer chłodzenie aio
Karta graficzna Intel inna niż zintegrowana? Jej przyszłość nie wygląda wesoło

Czy czekać na nowe dyski SSD i pamięci RAM DDR5? Tylko w jednym przypadku

Premiery sprzętu, które odbędą się w najbliższym czasie, obejmują również pozostałe komponenty komputera. Zapewne wraz z nowymi procesorami Intel i AMD pojawią się odświeżone wersje pamięci RAM DDR5, które z uwagi na wzrost popularności standardu powinny być nieco tańsze niż obecnie. Z pewnością nie będzie to jednak cenowa rewolucja – pamięci DDR5 jeszcze przez wiele lat, a być może nigdy, nie stanieją do obecnego poziomu DDR4.

Zdecydowanie ciekawiej może zrobić się natomiast na rynku dysków SSD. Głównym winowajcą zmian będzie tu standard PCI-Express 5.0, o dwukrotnie wyższej przepustowości niż PCI-Express 4.0. Jak wpłynie na rozwój dysków SSD? W poszczególnych modelach szybkość transferu danych może przekroczyć 10 000 MB/s. To istotna zmiana, jednak podobnie jak w przypadku pamięci RAM, nie wszyscy powinni zaprzątać nią sobie głowę.

procesor amd pamięć ram
Nowe procesory AMD obsłużą wyłącznie drogą pamięć DDR5

Sprawdź też: RAM DDR4 na Intel 12. generacji

Większa szybkość pamięci DDR5 i dysków SSD PCI-E 5.0, choć w testach syntetycznych prezentuje się imponująco, w rzeczywistości nie jest odczuwalna przez absolutną większość użytkowników komputerów PC. Nie skorzystają z niej ani gracze, ani użytkownicy domowi, którzy komputera używają do pracy i oglądania multimediów. Właściwie jedyną grupą docelową, która powinna zainteresować się tymi komponentami obecnie i w najbliższym czasie są twórcy kreatywni. Wysoka wydajność dysku i pamięci przyda się również operującym na bardzo dużych bazach danych. W skrócie: jeśli dany użytkownik w swojej pracy często przetwarza pliki rozmiaru kilku gigabajtów i większe, nowe komponenty mogą zauważalnie skrócić czas potrzebny na wykonanie poszczególnych zadań.

Premiery sprzętu – wydatek goni wydatek

O ile zupełnie nowy komputer PC, budowany od podstaw, wiąże się z jednorazowym, sporym wydatkiem, tak modernizacja obecnie używanego zestawu (o ile tylko jest możliwa) pozwala na rozłożenie kosztów w czasie. Kiedy jednak przyjrzymy się temu, co w najbliższym czasie zadebiutuje na rynku, może okazać się, że modernizacja wcale nie będzie taka prosta. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że zajdzie konieczność wymiany większości podzespołów obecnie używanego komputera.

Reklama

Dla przykładu procesor AMD Zen 4 oznacza konieczność wymiany płyty głównej na taką z podstawką AM5. Pamięć DDR4 nie jest już wspierana, dlatego trzeba kupić również znacznie droższą DDR5. Taka modernizacja może zatem okazać się nieopłacalna. O ile nowy procesor Intel pasuje do poprzedniej podstawki, tak naprawdę rzadko zdarza się modernizacja tylko o jedną generację. Niestety, płyty główne dla procesorów Intel Core 11. generacji i starszych nie obsłużą Raptor Lake. Trzeba będzie wymienić również płytę. Jeszcze DDR4 czy już DDR5? To kolejna kwestia do rozważenia. Wydatki mnożą się i mnożą.

premiery sprzętu podzespoły
Nowy komputer w 2022 roku? Nie ma na co czekać!

W tym miejscu warto rozważyć jeszcze jedną kwestię, a mianowicie to, jak zmieni się koszt eksploatacji komputera, jeśli zdecydujemy się poczekać na komponenty następnej generacji. Analitycy są tu bezwzględni – będzie zdecydowanie drożej. Wszystko wskazuje na to, że nowe procesory i karty graficzne będą wymagały jeszcze mocniejszych zasilaczy, niż obecne. Kiedy dodamy do tego niestabilne ceny prądu, okaże się, że zwlekanie z zakupem to dobry pomysł wyłącznie dla pewnych grup użytkowników – entuzjastów i profesjonalistów. Słowem, wszystkich tych, dla których każdy procent wydajności więcej jest na wagę złota i są w stanie zapłacić za to odpowiednio wiele pieniędzy.

Sprawdź też: Konsola czy PC – co zmieni się po premierze RTX 4000?

Premiery sprzętu – co z dostępnością?

Od 2020 roku słowo dostępność w kontekście podzespołów komputerowych odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Z uwagi na ciągłe problemy wywołane przez rozmaite czynniki, na czele z przerwanymi łańcuchami dostaw i trudną sytuacją na rynku półprzewodników czy zwiększonym zapotrzebowaniem ze strony górników kryptowalut, z dostępnością i cenami poszczególnych komponentów bywało różnie. Co będzie w przyszłości?

Poszczególni producenci podzespołów komputerowych wydają się podchodzić do tematu zdecydowanie ostrożniej niż w poprzednich latach. Premiery sprzętu, choć odbędą się w przeciągu najbliższych tygodni i miesięcy, wcale nie oznaczają rychłej dostępności w sklepach. Wszystko wskazuje na to, że w sprzedaży nowe konstrukcje będą pojawiać się stopniowo, zaczynając od tych najdroższych, dedykowanych najbardziej wymagającym użytkownikom. Dla przykładu, o ile pogłoski znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, jedyną kartą graficzną NVIDIA, jaka trafi na rynek w 2022 roku, będzie przepotężna NVIDIA GeForce RTX 4090. Podobnie z procesorami Intel Core Raptor Lake – najpierw procesory z odblokowanymi mnożnikami, później konstrukcje segmentu popularnego. Kiedy? Raczej na pewno nie w 2022 roku.

Sprawdź też: Czy GeForce RTX 4090 to najmocniejsza karta graficzna

nowy komputer podzespoły komputerowe
Podzespoły komputerowe czekają na półkach. Które wybierzesz?

Nowy komputer w 2022 roku – kupić czy się wstrzymać?

Jeśli podsumujemy powyższe informacje, które pomogą wyklarować w głowie obecną sytuację na rynku, można dojść do wniosku, że nowy komputer to bardzo dobry pomysł. Premiery sprzętu, owszem, sprawią, że na rynku pojawią się nowe, wydajniejsze komponenty, jednak nie stanie się to od razu. Czas oczekiwania, w wielu przypadkach, może wynieść nawet kilka miesięcy od zapowiedzi. Poza tym wszystko wskazuje na to, że premiera nowości będzie okazją do sporej podwyżki cen, podobnie jak w całej branży elektronicznej.

Czekanie na najlepszy moment do zakupu sprzętu jest bardzo roztropnym posunięciem, jednak nie można czekać w nieskończoność, zwłaszcza że wciąż nie posiadamy wielu kluczowych informacji dotyczących tego, co wydarzy się w najbliższych miesiącach. Obecne ceny sprzętu są zauważalnie niższe niż jeszcze kilka miesięcy temu, dlatego budowa zestawu komputerowego właśnie teraz, końcem 2022 roku, może być naprawdę bardzo dobrym pomysłem.

Do dyspozycji wciąż mamy pełne półki sprzętu, który jeszcze przez wiele długich lat będzie oznaczał się w pełni zadowalającą wydajnością. O ile nie należymy do wąskiego grona specjalistów i entuzjastów, raczej nie odczujemy zmian, jakie przyniosą ze sobą nowe generacje sprzętu. Warto zatem wykorzystać obecną sytuację na rynku, zwłaszcza w segmencie kart graficznych, i kupić nowy komputer właśnie teraz.

Premiery sprzętu, szczególnie te najważniejsze, dopiero przed nami. Na co czekacie najbardziej? Zapraszamy do dyskusji!
Sprawdź też: Nie ma czegoś takiego jak dobry moment na zakup komputera

20
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.