1. Scroll
  2. /
  3. Rozrywka
  4. /
  5. YouTube Premium Lite — wideo i muzyka bez reklam za grosze? Google prezentuje YouTube Premium Lite — czy warto kupić?

Rozrywka

4 tygodnie temu

YouTube Premium Lite — wideo i muzyka bez reklam za grosze? Google prezentuje YouTube Premium Lite — czy warto kupić?

Filmy i seriale TV i VOD
6
0
0
6
0

YouTube Premium Lite to nowy abonament, dzięki któremu będzie można cieszyć się teledyskami i ulubionymi filmami bez reklam. Google zapowiada, że Lite ma być dużo tańsze. Ile dokładnie kosztuje i czym różni się od YouTube Premium?

Google zapowiada YouTube Premium Lite

Wielu użytkowników przyzna, że tego właśnie potrzebowało. YouTube zalane jest przez reklamy, a korzystanie z serwisu w wersji darmowej jest uciążliwe. Nie sposób jednak z YouTube zrezygnować, bo jak na razie nie ma dla niego alternatywy — w Polsce ani na świecie nie powstała podobny serwis, który oferowałaby tak bogaty zestaw treści.

Już od jakiegoś czasu światowy potentat forsuje plan YouTube Premium. Za comiesięczną opłatę otrzymujesz materiały bez reklam, a także dodatkowe benefity, chociażby w postaci możliwości słuchania muzyki w tle. Dla wielu osób subskrypcja ta (blisko 24 zł za miesiąc) wydawała się za droga. Dlatego Google wpadło na pomysł, że wprowadzić YouTube Premium Lite — nieco okrojony, ale tańszy plan.

Sprawdź też: HBO GO – cena, co obejrzeć, najważniejsze informacje

Laptopy w świetnych cenach

YouTube Premium Lite — co to jest?

YouTube Premium Lite to, jak sama nazwa wskazuje, „lżejsza” wersja płatnej subskrypcji YouTube Premium. Plan oferujące pozbawione reklam z portalu i to jedyna różnica w stosunku do wersji darmowej. YouTube Premium Lite został znaleziony przez jednego z użytkowników forum ResetEra, gdy chciał zrezygnować z subskrypcji YouTube Premium, a serwis niespodziewanie zaproponował mu skorzystanie z nowego, tańszego planu. Informacje potwierdziło Google w oświadczeniu przesłanym serwisowi The Verge.

Abonament działa w aplikacji YouTube, a zatem możesz mieć materiały bez reklam zarówno na swoim telefonie, tablecie, telewizorze, jak i laptopie. Nowa usługa jest wciąż rozwijana, więc poszczególne jej elementy mogą ulec zmianie.

Czym będzie różnił się YouTube Lite od YouTube Premium?

Co daje YouTube Premium, dawniej nazywany YouTube Red? Dzięki temu abonamentowi możesz nie tylko cieszyć się serwisem bez reklam. Dodatkowo otrzymujesz dostęp do oryginalnych filmów i programów youtubowych, których nie znajdziesz nigdzie indziej; usługę YouTube Music Premium; możliwość pobierania filmów i odtwarzania ich, gdy będziesz offline, a także opcję dalszego odtwarzania w tle — dźwięk będzie kontynuowany, nawet jeśli zminimalizujesz aplikację.

Jednak znakomita większość użytkowników uważa, że faktycznie potrzebują tylko uwolnienia od reklam, a pozostałe możliwości są zbędne. Pomimo starań producentów YouTube Music Premium na razie daleko jest do konkurentów — użytkownicy wybierają Spotify, Apple Music lub Tidal. Duża część osób ogląda jedynie krótkie filmiki na YouTube, dlatego ściąganie ich i zostawianie na później wydaje się bezsensowne, stąd popularność rozwiązania oferowanego przez YouTube jest niska.

Praktyczna i lubiana jest opcja dalszego odtwarzania muzyki czy podcastu nawet przy wyłączonym ekranie, ale do osiągnięcia podobnego efektu wystarczy korzystanie z trybu PiP na telefonach z systemem Android. Dlatego dla wielu członków youtubowej społeczności plan obejmujący tylko brak reklam, a za to kosztujący mniej, jawi się jako idealne rozwiązanie i Google postanowiło wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom.

Jaka będzie cena YouTube Premium Lite?

Nie została jeszcze ustalona dokładna cena usługi YouTube Premium Lite w Polsce. W testujących subskrypcję krajach Beneluksu i Skandynawii kosztuje 6,99 euro, podczas gdy pełny abonament wynosi 11,99 euro. Oferta jednak zawsze była dostosowana do lokalnych rynków, a polska stawka jest znacznie niższa, niż gdyby normalnie przeliczać ją według konwersji walut, więc możemy spodziewać się, że podobnie będzie w przypadku wersji Lite. Cena powinna zatem oscylować wokół 15 zł.

Wersja Lite abonamentu spójna jest z ogólnym trendem oferowania tańszych usług. Niech za przykład posłuży, chociażby Spotify oficjalnie zapowiedziany Spotify Plus, który jest odpowiednikiem YouTube Premium Lite. Apple także niedawno zaproponowało pakiet Apple One, w skład którego wchodzą usługi Music, Arcade, iCloud i TV+. W pakiecie oczywiście wychodzi taniej. Giganci rynku nowych technologii ewidentnie chcą przyciągnąć jak największą liczbę aktywnych użytkowników.

YouTube Premium same w sobie kosztuje 23,99 zł miesięcznie, z darmowym okresem próbnym. Istnieje jeszcze opcja subskrypcji rodzinnej, która kosztuje 35,99 zł. Możesz wtedy dodać do pakietu 5 mieszkających z Tobą członków rodziny, którzy mają ponad 13 lat.

Sprawdź też: Najwięcej wyświetleń na YT w 2021 – ranking top filmów YouTube tego roku

YouTube Premium Lite w Polsce — kiedy można się spodziewać premiery

YouTube Premium Lite w Polsce — kiedy możemy spodziewać się tańszej subskrypcji w naszym kraju? Na razie nie została podana żadna oficjalna data premiery. Nowy plan na ten moment jest w fazie testów. Z abonamentu mogą aktualnie korzystać mieszkańcy Belgii, Danii, Luksemburgu, Niderlandów, Finlandii, Szwecji i Norwegii. Na podstawie ich opinii i zadowolenia Google podejmie ostateczną decyzję, czy wprowadzić YouTube Premium Lite, a także w jakiej formie. Można jednak spodziewać się, że oferta zostanie rozszerzona o wersję “Lite”. I to prędzej niż później.

Propozycja tańszego modelu bez reklam spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. YouTube Premium zostało uruchomione w październiku 2015 roku jako YouTube Red, a w maju 2018 roku nastąpiła zmiana nazwy. 15 maja 2019 r. serwis uruchomiono w Polsce. Były to jednak początkowe działania, więc miejmy nadzieję, że szlak został przetarty i YouTube Premium Lite pojawi się nad Wisłą niedługo po swojej światowej premierze.

A może nowy smartfon?

Sprawdź też: Muzyka z YouTube w tle? Oto poradnik, jak słuchać w tle YouTube’a

6
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.