Logitech G502 X PLUS czarna rgb

Recenzje

13.10.2022 15:54

Logitech G502 X PLUS – recenzja myszy bezprzewodowej dla graczy

Komputery Peryferia
38
0
0
38
0

G502 X PLUS jest najdroższym modelem z odświeżonej edycji kultowej myszki Logitech. Czy warto go kupić? Dowiesz się z recenzji Logitech G502 X PLUS!

G502 X PLUS to odświeżona wersja legendarnej myszki Logitech. Szwajcarzy przygotowali trzy warianty kultowego gryzonia, przy czym do mnie trafiła ta najbardziej „wypasiona”. Oprócz wersji z plusikiem w nazwie możemy kupić też modele Logitech G502 X i G502 X LIGHTSPEED. 

Warto dodać, że każda z wariacji występuje w dwóch odmianach kolorystycznych. Dlatego w nowej ofercie Logitecha znajdą coś dla siebie fani zarówno bieli, jak i czerni. Warto chyba jeszcze wspomnieć, że najtańsza opcja kosztuje ok. 400 zł, cena zaś testowanej alternatywy G502 X PLUS zbliża się niebezpiecznie do 800 zł. 

Sprawdź też: Logitech Lift – recenzja. Pionowa mysz bezprzewodowa do pracy

Ponieważ testowana myszka dla graczy jest nową wersją legendarnego już modelu G502, a do tego Logitech przygotował jej trzy różne warianty, sporo będzie w tej recenzji porównań i nawiązań. Stąd też, jeśli interesuje Cię zakup jednej z tańszych alternatyw, nie szukaj gdzie indziej! W niniejszym tekście postaram się podkreślić, co mają lub czego nie mają modele G502 X i G502 X LIGHTSPEED.

Logitech G502 – ten sam, ale inaczej

Producent opisuje G502 X PLUS wymyślnymi, zapisanymi caps-lockiem określeniami typu LIGHTFORCE, LIGHTSPEED, LIGHTSYNC RGB i HERO 25K. Spróbuję odkryć, co się za nimi kryje i jak te bajery Logitecha przekładają się na realne korzystanie z bezprzewodowej myszki dla graczy. Warto jednak wiedzieć, że idea stojąca za recenzowanym gryzoniem jest całkiem sensowna – połączyć sprawdzoną formułę i naszpikować ją topowymi, najnowocześniejszymi rozwiązaniami. 

Sprawdź też: Logitech MX Master 3 – recenzja. Tak, to ja mogę pracować!

Logitech pozostawił w nowej wersji wszystko, za co G502 zyskał status kultowej myszy gamingowej. Mamy więc nadal ten sam bardzo charakterystyczny kształt, genialny sensor, kółko przewijania pracujące w dwóch trybach i całą masę dodatkowych przycisków (w tym ten nazwany „przyciskiem snajpera”). Do przeprojektowanego klasyka wrzucono m.in. hybrydowe przełączniki optyczno-mechaniczne i łączność bezprzewodową LIGHTSPEED najnowszej generacji. 

Najtańszy z nowych wariantów G502 X łączy się z komputerem po kablu, jednak w zamian dostajemy znacznie zredukowaną wagę. Wynosi ona jedynie 89 gramów (w porównaniu do 106g dla G502 X PLUS). O tak, ciężarki są już passe i Logitech wycofał się z tej lekko przeterminowanej koncepcji na rzecz maksymalnego odchudzenia gryzoni (co osobiście bardzo mnie cieszy, bo prywatnie sam używam 63-gramowej Logitech G Pro X Superlight).

Do kategorii „stare dobre rozwiązania” zaliczymy na pewno pokryte gumą panele boczne, dzięki którym G502 X doskonale trzyma się dłoni. Przy czym chodzi mi zarówno o jakość chwytu, jak i przyjemne wrażenia mu towarzyszące. Z widocznych gołym okiem nowości dopisałbym zwiększony i łatwiej dostępny przycisk G7 oraz przeprojektowany guziczek odpowiedzialny za zmianę DPI. 

Logitech G502 X PLUS pudełko
Wyjmowaniu Logitech G502 X PLUS z pudełka towarzyszy ekscytacja, to w końcu nowa wersja ikony gamingu

Patrząc na konstrukcję Logitech G502 X PLUS, można odczuć nieobecność diodek na krawędzi. Pełniły one funkcję wskaźnika DPI, którego w nowym modelu po prostu nie uświadczymy. Za do od frontu mamy w końcu obowiązkowe złącze USB-C do ładowania, zastąpiło ono microUSB zastosowane w G502 LIGHTSPEED.

Logitech G502 X PLUS – specyfikacja

Parafrazując klasyka: G502, jaki jest, każdy widzi. Spójrzmy zatem na to, co Logitech ukrył w środku swojego flagowego modelu dla graczy. Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje techniczne dotyczące recenzowanej myszy gamingowej. 

Specyfikacja Logitech G502 X PLUS:

  • Sensor: HERO 25K,
  • Czułość: 100 – 25 600 DPI,
  • Liczba przycisków: 13,
  • Częstotliwość odświeżania pozycji: 1000 Hz,
  • Łączność: bezprzewodowa (LIGHTSPEED),
  • Podświetlenie: RGB,
  • Profil: dla praworęcznych,
  • Waga: 106 gramów,
  • Ładowanie: USB-C, bezprzewodowe (POWERPLAY),
  • Wytrzymałość baterii: 130 godzin (37 godzin przy włączonym RGB),
  • Ślizgacze: PTFE,
  • Wbudowana pamięć: 5 profili.

Logitech G502 X PLUS – pierwsze wrażenia

Większość osób, z którymi miałem okazję wymienić się spostrzeżeniami na temat G502 X, ma wobec nich bardzo ciepłe uczucia. Mowa tu szczególnie o graczach korzystających już z wcześniejszych modeli należących do tej rodziny myszek. Stary znajomy kształt sprawia, że najwyraźniej odpala się w nas nostalgia połączona z pamięcią mięśniową, dzięki czemu kładąc rękę na Logitech G502 X PLUS, czujemy się trochę jak po powrocie do domu z dalekiej podróży. 

Osobiście jednak – mówię tu przez pryzmat używania przez prawie 2 lata turbolekkiej Logitech G Pro X Superlight – uważam, że G502 X PLUS jest… przegięta. Może trąci to trochę paradoksem, ale mamy tutaj tyle przycisków, ustawień i możliwości skonfigurowania każdej drobnostki pod siebie, że jest tego aż za dużo. Szwajcarzy przygotowali więc myszkę dla każdego, ale przez ten nadmiar czułem się podczas testów wręcz przytłoczony – było mi w zasadzie żal, że nie czuję potrzeby korzystania z tych wszystkich bajerów, które sprzęt oferuje. 

Logitech G502 X PLUS kształt
Tego kształtu nie można pomylić z niczym innym

Niemniej, pomijając marudzenie starego dziada na to, że coś jest zbyt skomplikowane (czy wręcz za dobre?), Logitech G502 X PLUS robi kapitalne pierwsze wrażenie. Każdy element wykonano tutaj z dbałością o najdrobniejsze detale: co ma błyszczeć, to błyszczy, co ma być miłe w dotyku, jest miłe w dotyku. Jestem przekonany, że cały sztab testerów i grup fokusowych przepracował setki roboczogodzin, aby dojść do porozumienia w sprawie odgłosu wydawanego przez każdy z 13 przycisków. To zaangażowanie po prostu tutaj widać, słychać i czuć. 

Sensor HERO 25K

Opisywanie działania czujnika jest zwykle najnudniejszą częścią testowania każdej myszki. Już gryzonie kosztujące ledwie ułamek ceny G502 X PLUS oferują sensory w zupełnie wystarczające nawet do intensywnego grania w wymagające sieciowe strzelanki. Zastosowany przez Logitech czujnik HERO 25K oferuje wręcz kosmiczny poziom precyzji – pokusiłbym się o stwierdzenie, że nawet prawdziwi pro-gamerzy nie do końca wykorzystują jego możliwości. 

Sprawdź też: Logitech POP – recenzja zestawu. Klawiatura i mysz z klasą!

Osiągi zastosowanego tu czujnika są po prostu rewelacyjne. Mamy tutaj wszystko: stabilną częstotliwość raportowania, brak predykcji, akceleracji i sztucznego wygładzania ruchów. Maksymalna szybkość sensora wynosi ponad 10 m/s, zatem większość użytkowników nie jest w stanie poruszyć myszką na tyle szybko, aby doszło do „przeskoczenia” kursora/celownika. 

Dzięki sprawdzonemu i dobrze znanemu oprogramowaniu G-HUB (korzystanie z niego jest opcjonalne) możemy dostosować czułość sensora w zakresie od 100 do 25000 DPI. Przeskakiwać da się co 50 DPI, w aplikacji wybierzemy i zapiszemy maksymalnie pięć ulubionych poziomów, między którymi będzie można przełączać przyciskami funkcyjnymi. Warto dodać, że sam sensor wyłącza się praktycznie od razu po oderwaniu myszki od powierzchni biurka/podkładki.  

Logitech G502 X PLUS sensor i ślizgacze
Sensor i zestaw ślizgaczy zapewniają doskonałe funkcjonowanie Logitech G502 X PLUS

Przyciski, przełączniki LIGHTFORCE i rolka

Zdaniem producenta zastosowane w G502 X hybrydowe przełączniki optyczno-mechaniczne mają gwarantować graczom wyższy poziom szybkości i niezawodności. Nie będę kłócić się z tymi obietnicami, powiem jedynie, że w czasie testów faktycznie ani razu mnie nie zawiodły. Co moim zdaniem ważniejsze, ich praca jest bardzo przyjemna – wyraźnie czuć punkt aktywacji, któremu towarzyszy bardzo „soczysty” i na swój sposób satysfakcjonujący klik.

W okolicy lewego przycisku umieszczono dwa dodatkowe (G7 i G8), które fani G502 znają doskonale. Podobnie jak we wcześniejszych modelach, w zasięgu kciuka znajdują się kolejne dodatkowe guziki, czyli G4, G5 i przycisk snajperski. Ten ostatni ma magnetyczną pokrywkę i można go obrócić (żeby jego kraniec był bliżej lub dalej palca) lub w ogóle ukryć za pomocą znajdującej się w pudełku zaślepki.

Sprawdź też: Logitech G102 Lightsync – solidny produkt za niewygórowaną cenę

Między przyciskami głównymi znajdziemy wskaźnik akumulatora (dioda prześwitująca przez obudowę różnymi kolorami informuje o stanie naładowania baterii) oraz oczywiście kółko myszy. To zastosowane w G502 X różni się trochę od starszych wersji – co jest akurat na plus. Rolkę pokryto gumowym materiałem, przez co jest milsza i pewniejsza w dotyku

Scrollować możemy z wyraźnymi przeskokami (czy też może raczej chrupaniem) lub na gładko, w zależności, jaki tryb wybierzemy przyciskiem umieszczonym bezpośrednio za kołem myszy. Sama rolka wciska się i wychyla na boki dość twardo, co akurat jest dużą zaletą, odpada bowiem dzięki temu ryzyko przypadkowej aktywacji. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że Logitech G502 X PLUS ma jedno z najlepszych (jeśli nie najlepsze) kółko myszy, jakiego kiedykolwiek używałem. 

Logitech G502 X PLUS podświetlenie RGB
Podświetlenie Logitech G502 X PLUS może się podobać, ale trzeba do niego dopłacić

W kwestii przycisków koniecznie muszę wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Każdy guziczek możemy przeprogramować w aplikacji G-HUB, istnieje też opcja nadania im alternatywną funkcjonalność (G-SHIFT). Do tego zastosowania genialnie sprawdza się przełącznik snajperski – pełni wtedy funkcję klawisza FN na klawiaturze, a jego przytrzymanie zmienia znaczenie innych przycisków. 

Logitech G502 X plus podświetlenie

Różnice między poszczególnymi modelami G502 X nie są bardzo duże (no, chyba że patrzymy na cenę), ale widać je już na pierwszy rzut oka. Najtańszy wariant nie posiada żadnej formy łączności bezprzewodowej, natomiast najdroższy różni się od wersji LIGHTSPEED obecnością podświetlenia RGB. Prawdopodobnie przez zastosowanie diodek jest też przez to odrobinę cięższy (101 gramów vs 106 gramów). 

Sprawdź też: Logitech G815 – recenzja klawiatury mechanicznej

Na obudowie G502X PLUS znajduje się półprzezroczysty pasek, pod którym producent zastosował 8 diod RGB. Ich kolor możemy oczywiście dowolnie konfigurować i muszę przyznać, że wygląda to naprawdę super. Dlatego dopłacanie ok. 100 zł do podświetlenia RGB nie byłoby dla mnie specjalnie złą ofertą, szkoda jednak, że w przypadku myszek komputerowych przez większość czasu nie widzimy nawet efektu tej naszej iluminacji. 

Jeśli jednak takie eleganckie oświetlenie ma jakąś konkretną wadę, to będzie nią z pewnością znacznie zwiększone zużycie baterii. Z włączonym RGB Logitech G502 X PLUS wytrzymuje na jednym ładowaniu nieco ponad 35 godzin, co jest samo w sobie niezłym wynikiem. Jednak kiedy „zgasimy światło”, czas ten wydłuża się prawie 4-krotnie! 

Logitech G502 X PLUS zawartość pudełka
W pudełku razem z Logitech G502 X PLUS znajdziemy wszystko, co potrzebne do użytkowania

Ładowanie baterii przeciętnie raz w miesiącu to bardzo kusząca oferta, dlatego zakup G502 X w wersji LIGHTSPEED lub po prostu wyłączenie podświetlenia w modelu PLUS mogą dla wielu użytkowników okazać się zwyczajnie lepszą opcją. Tak czy owak, wytrzymałość akumulatora należy tutaj zaliczyć na duży plus, a i całkiem miło ze strony producenta, że daje nam wolność wyboru. 

Dodam jeszcze, że w przypadku posiadania Logitech G502 X PLUS istnieje opcja totalnego pozbycia się konieczności ładowania. Topowy model myszki zapewnia bowiem zgodność ze standardem POWERPLAY. Co za tym idzie – gryzoń będzie ładował akumulator bezprzewodowo, gdy zakupimy stosowną podkładkę Logitecha. Nie jest to rozwiązanie tanie (ok. 600 zł), ale w praktyce sprawdza się naprawdę genialnie. 

Czy warto kupić Logitech G502 X PLUS

Najnowszy i najlepszy model gamingowy w portfolio znanego i zaufanego producenta zawsze będzie sprzętem, który teoretycznie warto kupić. W końcu to flagowiec i na rynku nie znajdziemy praktycznie nic lepszego. Niestety cena za znalezienie się na szczycie tego gamingowego łańcucha pokarmowego bywa zaporowa.

Tak samo jest w tym przypadku, jednak przyznać należy, że jeśli budżet nie jest dla Ciebie problemem, należy zakup G502 X PLUS rozważyć. Ta myszka nie bawi się w kompromisy i nie bierze żadnych jeńców i to po prostu czuć, kiedy bierze się ją do ręki. Jeśli jednak mamy węża w kieszeni, Logitech przygotował znacznie tańszą wersję przewodową oraz nieco lepiej wyceniony wariant bez oświetlenia RGB.

Recenzowany G502 X PLUS jest modelem bardzo uniwersalnym, zaprojektowanym dla osób praworęcznych, do tego pasuje do różnych chwytów. Jeśli nie masz pewności, jaka myszka będzie dla Ciebie odpowiednia, zajrzyj do artykułu Rodzaje chwytów: palm grip, claw grip i fingertip grip – wszystko, co musisz o nich wiedzieć. A może zaintrygował Cię sensor HERO 25K? Wiele ciekawych informacji znajdziesz w tekście Jak zmienić czułość myszki? Ustawienia myszki — co musisz wiedzieć o zmianie czułości.

Sprawdź też: Jak naprawić mysz bezprzewodową, gdy przestała działać?

38
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *