Recenzje

28.06.2022 15:17

Logitech Lift – recenzja. Pionowa mysz bezprzewodowa do pracy

Komputery Peryferia
15
0
0
15
0

Logitech Lift to pionowa mysz, przeznaczona głównie do pracy biurowej. Czy ta wertykalna myszka bezprzewodowa jest warta zakupu? Dowiesz się z recenzji Logitech Lift!

Patrząc na Logitech Lift, wiele osób reaguje lekkim zdziwieniem i zaskoczeniem, ale przecież taka pionowa myszka to nie jest nic nowego. Nie jest to unikat również dla tego producenta. Logitech ma już w swojej ofercie chociażby mysz MX Vertical.

Czym takie pionowe modele różnią się od „zwykłych” komputerowych gryzoni? I kto powinien po nie sięgnąć? Odpowiedź jest zaskakująco prosta!

Pionowa mysz – zdrowie i wygoda

Tego typu wertykalne konstrukcje powstały z myślą o osobach cierpiących na wszelkiego rodzaju dolegliwości wynikające z długotrwałego korzystania z myszki. Zaliczymy tutaj przede wszystkim dobrze niektórym znany zespół cieśni nadgarstka. Jednak każdy, kto po kilku godzinach trzymania gryzonia w garści czuje dyskomfort czy wręcz ból, powinien spróbować skorzystać z myszki pionowej, takiej jak Logitech Lift. 

Sprawdź też: Logitech POP – recenzja zestawu. Klawiatura i mysz z klasą!

Zdaniem wielu użytkowników i ekspertów takie modele oferują znacznie bardziej naturalne ułożenie dłoni na biurku. Ręki nie kładziemy bowiem płasko, opierając ją na myszce, ale obejmujemy ją lekko z kciukiem uniesionym w górę. Osobiście przypomina mi to najbardziej trzymanie kubka lub kufla, ewentualnie korzystanie z joysticka – tyle że zamiast go przechylać, przesuwamy go po biurku. 

Logitech Lift – pierwsze wrażenie

Zresztą, różnice w używaniu standardowej myszki a takiej pionowej poczujemy momentalnie, od razu po wzięciu jej w dłoń. Pierwsze wrażenie jest praktycznie zawsze pozytywne, bowiem chwila zabawy z modelami takimi jak Logitech Lift zwykle wiąże się z efektem „wow”. Choć pozycja naszej dłoni jest zupełnie inna, to korzystanie z wertykalnej myszy przychodzi niezwykle naturalnie, nie wymagając od nas żadnego treningu ani przyzwyczajania się. 

Logitech Lift kształt
Nietypowy kształt Logitech Lift sprawia, że świetnie leży w dłoni

Twórcy recenzowanego urządzenia obliczyli, że optymalną pozycję nasza dłoń osiągnie przy pochyleniu 57 stopni. Dzięki takiemu wyprofilowaniu Lift ma być po prostu… myszką idealną, i to dla każdego. Teoretycznie tak jest, bo choć przyciski lewy i prawy to teraz bardziej górny i dolny, nowości od Logitecha używa się bardzo przyjemnie. 

Ostatecznych wyroków nie powinno się jednak rzucać na podstawie pierwszego wrażenia. Dlatego, zanim przejdziemy do werdyktu, rzućmy okiem na specyfikację i porozmawiajmy trochę, jak testowana pionowa mysz sprawdza się w warunkach polowych.  

Logitech Lift – specyfikacja

Choć nietypowy wygląd będzie tym, co przyciągnie potencjalnych użytkowników do nowego modelu Logitecha, nie zapominajmy, że sercem myszki jest przede wszystkim sensor. Zastosowany w wertykalnym Lifcie czujnik optyczny oferuje regulowany co 100 zakres od 400 do 4000 dpi. Takie postawienie sprawy gwarantuje znalezienie idealnego ustawienia absolutnie każdemu – niezależnie, czy pracujesz na laptopie, czy kilku gigantycznych monitorach ultrapanoramicznych. 

Do sensora nie można mieć zatem żadnych zarzutów. Sprawdza się on bardzo dobrze na każdej testowanej przeze mnie powierzchni – oprócz szkła (co można jednak powiedzieć w zasadzie o każdym modelu optycznym). Z maksymalną czułością na poziomie 4000 dpi nadaje się też od biedy do grania, ale da się wyczuć, że Logitech Lift po prostu nie jest stworzony do gamingu. 

Logitech Lift pudełko i myszka
Wygoda i ergonomia to największe zalety Logitech Lift

Myszka oferuje łącznie 6 przycisków: lewy/prawy, wstecz/dalej, przycisk środkowy, kółko przewijania ze środkowym przyciskiem. Dodatkowo na spodzie gryzonia umieszczono włącznik i guziczek umożliwiający przełączanie się pomiędzy sparowanymi urządzeniami. To w zupełności wystarcza do swobodnej pracy i zabawy, warto jedynie wspomnieć, że niektórym może zabraknąć dodatkowego „bocznego” scrolla rodem z Logitech MX Master. Jest to jednak funkcjonalność na tyle unikatowa, że jej nieobecność nie powinna być traktowana jako zarzut wobec Lifta. 

Sprawdź też: Logitech MX Master 3 – recenzja. Tak, to ja mogę pracować! 

Ważąc zaledwie 125 gramów, ta pionowa mysz Logitecha jest nieco lżejsza i mniejsza (wysokość: 71 mm, szerokość: 70 mm, głębokość: 108 mm) od poprzedniego modelu, czyli droższego o ok. 100 zł MX Vertical. Dzięki temu jest też znacznie bardziej uniwersalna. Skoro już o uniwersalności mowa – w sprzedaży oprócz testowanej przez nas białej wersji znajdują się także modele w kolorze grafitowym oraz „różanym” (który dla mojego niewprawnego oka stanowi coś między różowym a czerwonym), a także Logitech Lift dla leworęcznych. Każdy znajdzie więc coś dla siebie. 

Mysz ergonomiczna, czyli wygodna i… cicha!

Pionowa mysz bezprzewodowa jest propozycją bardzo wygodną dla osób, które wiele godzin spędzają przy komputerze. Logitech przygotował Lift z myślą o pracownikach biurowych i dlatego oprócz charakterystycznego kształtu zastosowano tutaj kilka ciekawych rozwiązań dla biznesu. Część z nich użytkownicy sprzętu szwajcarskiego producenta znają zresztą już całkiem nieźle.  

Logitech Lift spód bateria i dongle USB
Jedna bateryjka ma wystarczyć na całe lata!

Wspomnieć należy obowiązkowo o możliwości równoczesnego podłączenia do 3 komputerów i korzystania z technologii Logitech Flow, która umożliwia intuicyjne sterowanie i udostępnianie plików na wielu urządzeniach. Otrzymujemy tutaj także bardzo długi czas pracy na jednej baterii AA – zgodnie z obietnicami producenta ma on wynosić nawet 2 lata! W konfiguracji pomaga lekko odświeżona i bardzo udana aplikacja Logi Options+. 

Genialną sprawą dla wszystkich pracowników biurowych (szczególnie tych przebywających na dużych open space) są absolutnie bezgłośne przyciski główne. Ich punkt aktywacji jest bardzo dobrze wyczuwalny pod palcami, nie wydają one jednak żadnego dźwięku. Fani głośnego klikania będą z tego powodu cierpieć, ale zakładam, że należą oni do zdecydowanej mniejszości. 

Sprawdź też: Logitech G435 – recenzja. Małe, lekkie i porządne

Niestety akurat w tym miejscu nie obyło się bez małego zgrzytu. O ile bowiem praca przycisków głównych (a także kółka myszy) jest zupełnie bez zarzutu (ba, stanowią mocny element Logitech Lift), to już dodatkowe klawisze boczne mogłyby działać nieco… przyjemniej. Znajdujące się pod kciukiem przyciski są stosunkowo głośne, a ich klik jest dość nieprzyjemny, szczególnie w porównaniu z bezgłośną resztą. 

Logitech Lift – czy warto kupić?

Logitech Lift używam już od dobrych kilku tygodni i jak można się domyślić, nie narzekam na żadnego rodzaju bóle czy dyskomfort związany z długotrwałym trzymaniem ręki na myszce. W moim akurat wypadku takie problemy nie objawiały się nigdy wcześniej, nawet gdy korzystałem z gryzoni stanowczo zbyt małych na moje ręce. Prawdopodobnie nie stanowię więc kluczowej grupy docelowej dla producentów myszy wertykalnej. 

Logitech Lift przyciski
Korzystanie z Logitech Lift jest genialne i przyjemne

Tak czy owak, z całą pewnością przemawiają za nią bardzo mocne argumenty. Muszę jednak zwrócić uwagę, że konkurencja jest bardzo mocna – sam Logitech ma w swojej ofercie kilka modeli, które mogą kusić większymi możliwościami czy korzystniejszą ceną. Dlatego Lifta zalecam przede wszystkim osobom, które potrzebują pionowej myszki z powodów zdrowotnych lub są zwyczajnie zakochane w tego typu konstrukcjach. W takim wypadku można brać w ciemno. 

Chcesz kupić mysz Logitech, ale modele typu Lift, MX Vertical czy MX Master 3 są dla Ciebie za drogie? Producent ma w swojej ofercie również tanie myszki, które świetnie sprawdzą się do pracy i grania. Jedną z nich jest Logitech G102 Lightsync, którą Błażej w swojej recenzji określił jako „solidny produkt za niewygórowaną cenę” – sprawdź koniecznie!

Sprawdź też: Logitech G333 – recenzja. Granie w nowej formie?

Reklama
15
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.