1. Scroll
  2. /
  3. Recenzje
  4. /
  5. Logitech G333 – recenzja. Granie w nowej formie?

Recenzje

25.11.2021 13:25

Logitech G333 – recenzja. Granie w nowej formie?

Gadżety Konsole
12
0
0
12
0

Logitech G333 to słuchawki dokanałowe stworzone z myślą o graczach. Przeprowadzamy test Logitech G333 i sprawdzamy, dla kogo są dobrym rozwiązaniem. 

Czy gracze doczekali się bardzo ciekawych czasów? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest oczywista, choć nie pod każdym względem ta “ciekawość” współczesnego gamingu będzie czymś pozytywnym. Tak czy owak, jeśli spojrzymy na plusy, w kwestii wyboru zabawek do uprawiania ulubionego hobby, jeszcze nigdy branża nie oferowała takiego bogactwa

W końcu grać możemy dzisiaj praktycznie na wszystkim, a taki Skyrim czy inne GTA5 wkrótce doczekają się pewnie premier na smart lodówkach oraz samochodach Tesli. Jakby tego było mało, producenci sprzętu przygotowują dla nas gadżety przeznaczone nie tylko na konkretne platformy, ale także dla fanów jednego konkretnego gatunku czy nawet tytułu. Ja preferuję akcesoria możliwie uniwersalne i wszechstronne, dlatego z zadowoleniem mogę stwierdzić, że testowane przeze mnie słuchawki Logitech G333 do takich właśnie się zaliczają. 

G333 słuchawki
Ile mocy drzemie w takich niepozornych słuchawkach? Czas się przekonać!

Szwajcarska firma przygotowała dość nietypowy dla siebie gadżet, którego jedną z największych zalet jest kompatybilność z praktycznie dowolnym sprzętem, na jakim możemy grać. Niewielkie dokanałowe słuchawki bez najmniejszego problemu podłączymy do smartfona, konsoli (stacjonarnej i przenośnej) czy komputera, dzięki standardowemu złączu mini-jack wraz z adapterem do USB-C. Jak przystało na tego producenta, charakterystyka sprzętu powinna spełnić oczekiwania większości graczy. 

Logitech G333 – bogaty zestaw za niewielką cenę?

Kosztujące ok. 200 zł pudełeczko zawiera w sobie dostępne w kilku różnych wariantach kolorystycznych słuchawki wraz z wymiennymi gumowymi końcówkami, praktyczne etui i krótką instrukcję obsługi – standard. Na testy do naszej redakcji trafił model w wersji biało – fioletowej, który prezentuje się jednocześnie elegancko i… uroczo. Jak na tak niewielki gadżet, imponujące, że udało się tutaj zawrzeć typowe elementy gamingowe (lekko przaśne kolorki) z wykończeniem sugerującym sprzęt klasy premium. 

Sprawdź też: Logitech G102 Lightsync – solidny produkt za niewygórowaną cenę

We wszystkich wariantach słuchawki mogą się podobać. Sprawiają też wrażenie solidnych i wytrzymałych, co potwierdzają (nie tylko moje) testy. Zatem za stosunkowo niewielką kwotę mamy możliwość błysnąć intrygującym gamingowym gadżetem, ale przecież nie to jest najważniejsze.

Dobrze grają w grach

Niebanalna stylistyka oraz kompatybilność z dużą ilością elektronicznych gadżetów (czym Logitech chwali się zresztą na pudełku), to nie jedyne mocne strony tych słuchawek. Wprawdzie nie możemy się spodziewać, że dokanałowe słuchawki za dwie stówki będą mogły konkurować z “poważnymi” headsetami, w tej cenie sprawdzają się naprawdę dobrze. Szczególnie w grach, bowiem o ile do słuchania muzyki bez większych problemów powinniśmy znaleźć modele oferujące nieco lepsze brzmienie, w szeroko rozumianym gamingu Logitech G333 potrafią zaimponować. 

g333 kompatybilność
Gadżet możemy podłączyć do praktycznie każdego urządzenia, na którym odpalimy gry

Charakterystyka dźwięku tych słuchawek nieco różni się w zależności od tego, czy korzystamy z portu USB-C czy też jacka 3,5 mm. Niemniej podczas grania sprawują się zaskakująco dobrze, nie tylko oddając wszystkie odgłosy wirtualnego pola bitwy (od wybuchów, przez kwestie postaci, aż po odgłosy kroków), ale także pozwalając na ich zlokalizowanie. Oczywiście nie ma mowy o żadnym 5.1, ale różnica między Logitech G333 a “zwykłymi” słuchawkami dousznymi w kwestii przestrzeni dźwięku jest wyraźnie odczuwalna. 

Halo halo Mietku, czy mnie słychać?

Do naszej dyspozycji oddano również mikrofon, który jest wbudowany w obecny na kablu pilot. Oferuje on więcej niż przyzwoitą jakość – nasz głos zbierany jest całkiem dokładnie dzięki czemu bez żalu możemy zostawić headset schowany w szufladzie. 

g333 złącza
Sekretem kompatybilności są tutaj złącza

Sprawdź też: Blue Yeti X – solidny wybór dla początkującego streamera?

Niestety mikrofon nie radzi sobie najlepiej z odcinaniem odgłosów tła. O ile na komputerach nie jest to problem, bo liczne sztuczki (jak chociażby Nvidia Broadcast) pozwalają nadrobić te braki “software’owo”, to na smartfonie i w tramwaju już sobie nie pogadamy. Gdy dookoła nas panuje hałas, potrafi on czasem zdominować nasz głos, przez co rozmówcy będą słyszeć nas trochę słabo. 

Skoro już o wadach mowa…

Trudno nazwać mikrofon “chwytający” dźwięki otoczenia jako poważną wadę tego typu sprzętu. Graczy pocinających w wymagające komunikacji głosowej sieciowe strzelanki podczas podróży komunikacją miejską nie ma ostatecznie zbyt wielu. 

g333 mikrofon
Pilot jest bardzo wygodny i ukryto w nim świetny, wręcz zbyt czuły mikrofon

Jednak idąc tym tropem dochodzę do wniosku, że Logitech projektując ten model, nie kierował go do prawdziwie “mobilnych” graczy. Płaski i dość sztywny kabel podczas poruszania się lubi “przenosić” dźwięki ocierania się do naszych uszu, co nie przeszkadza może jakoś bardzo, ale nie jest też komfortowe. Z pewnością nie poleciłbym Logitech G333 jako potencjalnych słuchawek na siłownię. 

Gaming lifestyle

Muszę przyznać, że choć słuchawki dokanałowe nie są zwykle brane na poważnie jako rozwiązanie dla graczy, to krąg potencjalnych klientów na Logitech G333 jest naprawdę bardzo szeroki. Jeśli grasz na wielu platformach – w tym mobilnych – i potrzebujesz dobrej jakości poręcznych słuchawek (z możliwością komunikacji), warto się nimi zainteresować. Mają bowiem sporo zalet: przyzwoite brzmienie, solidne wykonanie, niezły wygląd, no i przy okazji są fajnym, markowym gadżetem w rozsądnej cenie. 

g333 zestaw
Rozsądny zestaw w rozsądnej cenie!

Sprawdź też: Audictus Dopamine Pro – recenzja. Co słychać w świecie TWS?

12
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.