1. Scroll
  2. /
  3. Recenzje
  4. /
  5. AOC AG273QCG – recenzja. Beczka słodkiego miodu ze (sporą?) łyżką dziegciu

Recenzje

25.02.2022 13:15

AOC AG273QCG – recenzja. Beczka słodkiego miodu ze (sporą?) łyżką dziegciu

Gadżety Monitory
16
2
0
16
2

Monitor AOC AG273QCG to bardzo udana konstrukcja, która oferuje wiele: rozdzielczość 2560×1440, Nvidia G-Sync, wysoką częstotliwość odświeżania, zakrzywioną matrycę, podświetlenie RGB i szybki czas reakcji. Słodko? Oj tak, jest jednak pewien haczyk…

Zanim jednak do niego dojdziemy, przyjrzymy się dziś bliżej 27-calowej konstrukcji od AOC, która jest niezwykle udaną propozycją dla pasjonatów gier wideo. Mamy tu sprzęt, który wsparty mocną kartą graficzną, odegra idealnie rolę jednostki do grania w WQHD. Jest jednak pewien sporych rozmiarów minus i idę o zakład, że wielu z Was samodzielnie wydedukowało to w momencie, gdy przeczytaliście o samej obecności G-Synca na pokładzie. Jednak jak mawiają Anglosasi „first things first” – pochylmy się wpierw uważniej nad monitorem AOC AG273QCG.

Specyfikacja modelu od AOC

  • Przeznaczenie: Monitor dla graczy
  • Przekątna ekranu: 27 cali
  • Rozdzielczość: 2560 x 1440 (WQHD)
  • Format obrazu: 16:9
  • Rodzaj matrycy: TN
  • Powłoka matrycy: Matowa
  • Częstotliwość odświeżania: 165 Hz
  • Czas reakcji: 1 ms
  • Jasność: 400 cd/m²
  • Kontrast statyczny: 1000:1
  • Złącza: 3.5 mm wejście mikrofonowe, 3.5 mm wejście słuchawkowe, USB 3.0 ports (x4), złącze zasilania, DisplayPort 1.2, HDMI 1.4, 3.5 mm wejście audio
  • Dodatki: G-Sync, 2x wbudowane głośniki 2 W, regulacja wysokości, regulacja obrotu, regulacja nachylenia, podświetlenie RGB na tylnym panelu, uchwyt na słuchawki (x2)

Design i wykonanie monitora

Po wyjęciu monitora i złożeniu go w całość (nie są wymagane żadne narzędzia) naszym oczom ukazuje się dosyć smukła i nowoczesna konstrukcja. Rzekłbym, że mamy tu do czynienia raczej z bardziej stonowaną formą, niż ma to miejsce w przypadku innych modeli gamingowych monitorów. Kolorowe wstawki są tu obecne, jednak ich forma nie rzutuje w tak dużym stopniu na całość. Brak tu zatem gamingowej krzykliwości, co wielu z Was z pewnością uzna za atut.

AOC AG273QCG
Granie na tym monitorze to sama przyjemność

Przejdźmy jednak do konkretów – siedząc już przed monitorem, widzimy konstrukcję posiadającą bezramkowy obrys z trzech stron. Przy wyłączonym monitorze ramki praktycznie wtapiają się w sam ekran, co wygląda po prostu ładnie. Dolne obramowanie jest wyraźnie szersze – wykonano je z matowego plastiku i posiada logo AGON na środku. Ekran wspiera się na smukłej podstawce, która niestety będzie wymagać sporo miejsca na biurku. Monitor jest jednak masywny, spora podstawka nie powinna zatem dziwić, a co najważniejsze – zapewnia stabilność, czyli to, co jest najważniejsze dla całej konstrukcji. Podstawka wykonana jest w dwóch kolorach, jej „nóżki” pomalowano na czerwono i wykonano z gładkiego i twardego plastiku. Stelaż, do którego przytwierdzony jest monitor (który porusza się po suwnicy), wykonano z czarnego matowego plastiku – takiego samego, jaki został użyty do wykonania dolnego obramowania ekranu. W górnej częsci stelażu wykonano otwór, który wykończony został czerwonymi gładkimi wstawkami. Nie jest on przewidziany na kable, pomaga raczej podczas manewrowania monitorem na biurku.

AOC w kwestii komunikacji z urządzeniem postawił również na minimalizm – z monitorem AG273QCG komunikujemy się przy pomocy jednego przycisku. A konkretnie to joysticka, który znajduje się pod dolnym przednim panelem (pod logo producenta). Z jego znalezieniem w trakcie użytkowania nie ma najmniejszego problemu – jest on podświetlany przed dwie diody RGB. Swoją drogą, diody dają całkiem sporo blasku nocą – jeżeli nie lubisz, aby jakiekolwiek urządzenie zakłócało Ci w ten sposób sen, będziesz zmuszony wyłączać monitor. Sama nawigacja po OSD jest raczej intuicyjna i nie sprawia jakichkolwiek problemów.

Sprawdź też: AOC 24G2ZU – recenzja. Najlepszy monitor do gry w Full HD?

Patrząc na panel tylny, jest tu przewaga czarnego matowego plastiku wraz ze stylowym logo AGON-a na samej górze. Tył monitora posiada podświetlenie LED, które wykonano w formie okręgu otaczającego miejsce podpięcia monitora do stelażu. Wedle uznania możemy je modyfikować w OSD, zmieniając barwę, natężenie, wzór, lub całkowicie wyłączyć, jeżeli nie lubimy tego typu dodatków. Osobiście nie byłem nigdy fanem tego typu rozwiązań, jednak już od dłuższego czasu użytkuję monitor wraz ze stałym podświetleniem w białym odcieniu z tyłu. Wygląda to całkiem nieźle i nie jest przesadnie nachalne. Co jednak ciekawe, nie znalazłem opcji synchronizacji podświetlanych kolorów z tym, co dzieje się na ekranie – w gamingowych konstrukcjach jest to częsty dodatek, którego tutaj zabrakło. Z tyłu mamy także łatwy w obsłudze mechanizm demontujący ekran od stelażu.

Reklama

Tył to także miejsce na porty urządzenia – te skierowane są do dołu, zatem kable nie będą przesadnie wystawać w kierunku ściany. Na podorędziu mamy tu łącznie trzy wejścia 3.5 mm jack, cztery porty USB 3.0 (w tym jeden fast-charging), jeden USB 3.0 upstream, jedno wejście DisplayPort 1.2 oraz jedno HDMI 1.4. AOC wyposażył także swój monitor w dwa zintegrowane głośniki 2 W. Jak to bywa w takich konstrukcjach, nie są one porywające, ale grają całkiem przyzwoicie. Nie wiem tylko, czy była to przypadłość tylko mojego modelu, ale głośniki wydają z siebie szum, gdy akurat niczego nie słuchamy. Myślałem, że może to jakiś problem z kablami, ale wszelkie próby zażegnania problemu nie pomagają. Jedyna opcja to wyciszenie urządzenia (w systemie lub OSD) i przesiadka na słuchawki/oddzielne głośniki.

AOC AG273QCG uchwyt
Uchwyt na słuchawki – dodatek o którym łatwo zapomnieć

Po obu bokach urządzenia mamy wysuwane haczyki, które mogą służyć za uchwyt na słuchawki. Fajny dodatek, ale osobiście z niego nie korzystałem, zwyczajnie zapominając o jego istnieniu. Obowiązkowo muszę wspomnieć o możliwościach ustawienia ekranu. Mamy tu do wyboru regulację wysokości (110 mm), pochyłu (­3,5/21,5) i obrotu (-30/30). Co interesujące, na stronie producenta przy funkcji Pivot znajduje się „ptaszek”, sugerując, że monitor ją posiada. Tak jednak nie jest – nie ma tu możliwości obrotu ekranu o 90 stopni.

Podsumowując wykonanie – widać, że model nie powstał „po kosztach”. Do jego stworzenia użyto wysokiej jakości materiałów, a monitor (mimo swoich rozmiarów) jest stabilnym urządzeniem na biurku. Konstrukcja bezramkowa dopełnia wrażenia premium, jakie cechuje AOC AG273QCG, a jeden guzik w postaci joysticka jest w zupełności wystarczający. Podświetlenie jest nienachalne i zadowoli nawet kogoś, kto przeważnie kręci nosem na wszelkie RGB. Z drugiej strony, zarzuciłbym mu brak portów USB na bokach urządzenia – dostęp do nich byłby po prostu łatwiejszy. Wspomnieć należy też o trzeszczących głośnikach, choć może to być przypadłość recenzowanego egzemplarza. No i dwa haczyki na słuchawki, które wydają się dosyć słabo wykonane. Poza tym jest to świetna konstrukcja, która wygląda bardzo dobrze na biurku.

Sprawdź też: Dlaczego wszyscy E-sportowcy używają tego monitora? – nowy film moreleTV

Co oferuje ekran AOC AG273QCG

Przejdźmy jednak do oceny najważniejszego elementu monitora, czyli samego ekranu. AG273QCG posiada 27 calowy zakrzywiony ekran, którego promień zakrzywienia wynosi 1800R. AOC postawił w nim na matrycę TN z natywną rozdzielczością 2560×1440 (WQHD). Ogólnie rzecz ujmując, parametry ekranu stoją na bardzo wysokim poziomie. Monitor nie używa PWM (Pulse Width Modulation), zatem nie doświadczymy tu problemu migotania obrazu, co jest częstą przypadłością tego rozwiązania. Obecność matrycy TN to natomiast gwarancja dobrego odwzorowania kolorów, obraz jest ostry, a głębia kolorów nie do przeoczenia. Jest także gwarancją niskiego czasu reakcji, który ma wielkie znaczenie w grach. Ten na przykładzie przejścia GTG wynosi 1 ms, co z pewnością przypadnie do gustu każdemu graczowi. 

Joystick OSD
Joystick do nawigowania po OSD – dwie diody, które go podświetlają dają sporo blasku nocą

Dobrym pomysłem producenta było zastosowanie zakrzywionego ekranu. Można pomyśleć, że to próżny dodatek w celu podbicia ceny monitora. Nie jest tak w przypadku tego modelu – wadą matryc TN są kąty widzenia, które na tak dużych ekranach mogą dawać o sobie znać nawet, gdy siedzimy przed monitorem. Zakrzywienie pozwala to zniwelować, sprawiając, że najbardziej skrajne obszary ekranu są skierowane „do nas”. Faktem jest, że tego typu ekran sprawdza się lepiej w większych rozmiarach niż 27 cali, jednak i tutaj można dostrzec plusy płynące z tego rozwiązania. Początkowo nie byłem do tego przekonany, jednak nie sposób jest nie docenić jego obecności. W dodatku zakrzywienie jest na tyle subtelne, że każdy, kto korzystał wcześniej z płaskiego wyświetlacza, nie będzie miał problemu się przyzwyczaić.

Spodobała mi się przede wszystkim błyskawiczna gotowość monitora do użytku – praktycznie zaraz po wyjęciu z pudełka. Chodzi mi o ustawienia predefiniowane, które go cechują – w celu osiągnięcia dobrej jakości obrazu nie musimy tu kombinować w ustawieniach. Podłącz go pod PC, zasilanie i jesteś gotowy do akcji. To maszyna stricte gamingowa i w takim zastosowaniu sprawdza się najlepiej – niski input lag i 165 Hz odświeżania to coś fantastycznego. Ogrywanie tytułów na tym sprzęcie jest przyjemne, niesie jednak za sobą pewne wymagania – odpalając monitor w WQHD z maksymalnym odświeżaniem, koniecznością jest posiadanie mocarnej karty graficznej. Myślę, że schodzenie do czegoś poniżej RTX 3060/RX 6600 nie jest tu wskazane. Jeżeli posiadasz słabsze GPU, możesz zawsze grać w 1080p, jednak wtedy kupno monitora, którego natywna rozdzielczość jest znacznie wyższa, moim zdaniem jest pozbawione sensu.

Nie jest to także wyświetlacz doskonały – przekona się o tym każdy, kto będzie używał go do pracy lub przeglądania sieci. Operując na jasnych oknach (jak np. tło okna przeglądarki lub dokument Word/Excel etc.), nasze oczy zostaną „zaatakowane” ziarnem. I to bardzo widocznym ziarnem, które pokrywa całą przestrzeń ekranu. Nie do końca wiem, skąd to się bierze, czy jest to wina samej matrycy czy podświetlenia. W grach jest to praktycznie niewidoczne, jeżeli jednak szukasz modelu do pracy lub surfowania po Internecie, sugerowałbym inne rozwiązania.

Ziarno
Ziarno, które widać szczególnie na dużych białych tłach. Fotografia nie oddaje wrażenia w 100%, jednak na żywo nie sposób je przeoczyć

Monitor został wyposażony także w funkcję G-Sync, z której skorzystać mogą wszyscy posiadający kartę graficzną od Zielonych. Podbija on płynność rozgrywki, jednak niesie za sobą konsekwencje w kwestii cenowej (o tym później). Niemniej jednak to wciąż mocna propozycja dla graczy – matryca TN, choć niezbyt popularna wśród zakrzywionych modeli, sprawdza się tu idealnie, dzięki niej nie mamy tu bolączek IPS-a w postaci prześwietlenia. G-Sync, 165 Hz, niski czas reakcji to kolejne aspekty, które wpłyną na komfort rozgrywki. Dodatki w postaci podświetlenia są całkiem rozbudowane i choć nie podbiją Ci FPS-ów, to mogą podnieść doznania estetyczne, jeżeli cenisz sobie RGB.

Jest tu kilka potknięć, z największą w postaci dużej ziarnistości ekranu. Niestety definiują one przeznaczenie tego modelu. Jeżeli szukasz czegoś do grania, myślę, że warto rozważyć ten model (o ile nie przeszkadza Ci inna, dosyć istotna wada, o której za chwilę). Szukając jednak czegoś do pracy biurowej, lepiej rozejrzeć się za alternatywą. AOC AG273QCG niespecjalnie radzi sobie z dużymi białymi ścianami tła, z jakimi mamy do czynienia np. w pracy. To widać i nie da się tego obejść – to po prostu przypadłość tego modelu.

Sprawdź też: Jak wyczyścić monitor i telewizor? Skuteczne sposoby na czyszczenie ekranu

Łyżka lub cała chochla dziegciu

Sporym minusem jest natomiast cena tego urządzenia. Choć nie stoi ona już na takim poziomie jak w trakcie premiery (ponad 3500 złotych), dalej w wielu polskich sklepach potrafi oscylować w okolicach 3 tysięcy złotych. To nadal bardzo dużo jak na matrycę TN, nawet specjalnie zaprojektowaną pod jednostkę gamingową. Zdaję sobie sprawę, że swoje dokłada tu licencja na wykorzystanie G-Synca, która potrafi stanowić zauważalną część całej kwoty.

Z jednej strony jest ona usprawiedliwiona – mamy tu przecież niezłej jakości komponenty, stabilny ekran, 165 Hz, wspomniany G-Sync, niski input lag, świetną wydajność w grach, port szybkiego ładowania… To jednak wciąż tylko i aż matryca TN. Nie jest ona uznawana za technologię premium, toteż sama wycena monitora jest „odrobinę” (lub sporo, zależy, jak na to spojrzysz) przesadzona. Nie rekompensują tego ani głośniki, ani uchwyty na słuchawki, ani inne dodatki.

AOC kolaż
Po lewej obręcz podświetlająca, która znajduje się z tyłu monitora (poniżej znajduje się mechanizm odłączający ekran od stelaża). Z prawej strony zdjęcie ukazujące jak dużo miejsca może zająć ten model na biurku

AOC AG273QCG – podsumowanie

AOC AG273QCG w lwiej części był używany przeze mnie do gamingu. Spinając go z RTX 3060Ti, mogłem cieszyć się maksymalną wartością odświeżania i świetną głębią kolorów. Obecność matrycy TN początkowo odbierałem jako słaby punkt tego modelu, jednak okazało się, że świetnie radzi sobie ona w gamingu. Nie wspominając już o takich dodatkach jak niski czas reakcji, wysokie odświeżanie, technologia G-Sync, dobre kąty widzenia, zakrzywienie ekranu, miłe oczom RGB – zdecydowanie jest to wyświetlacz dla graczy. I chyba tylko ich zadowoli najbardziej. Do pracy biurowej nie będzie najlepszym rozwiązaniem, jego wysoka ziarnistość jest nie do przeoczenia. Niestety, na dłuższą metę potrafi ona męczyć wzrok, jeśli operujesz na białych tłach.

Czy jednak mogę z czystym sercem polecić ten model samym graczom? Chciałbym, jednak wycena tego monitora jest przesadzona. To wciąż matryca TN, która pomimo poprawnego wykonania nie jest technologią wywołującą opad szczęki. Warto rozważyć zakup, gdy jego cena spadnie – to wciąż świetny sprzęt z 165 Hz, które są zauważalne w trakcie rozgrywki.

16
2

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.