Recenzje

24.06.2022 15:37

MSI MEG Coreliquid S360 – recenzja AiO dla najbardziej wymagających

Komputery Podzespoły
12
0
0
12
0

Coraz więcej producentów stawia na AiO i tak samo jest w przypadku liderów, czyli m.in. MSI. Jak zatem sprawdzi się MSI MEG Coreliquid S360?

Jeśli macie więcej niż 20 lat, to na pewno pamiętacie początki istnienia chłodzenia wodnego w komputerach osobistych. Były to wielkowymiarowe projekty, które mogły pochłonąć ogromną ilość pieniędzy, a więc sięgali po nie jedynie najwięksi entuzjaści sprzętu. Dziś sytuacja jest zgoła odmienna, ponieważ chłodzenie wodne (w tym przypadku AiO) znalazło swój dom w zestawie zwykłego Kowalskiego, a to za sprawą ciągle malejącej ceny za podstawowy i średniego segmentu sprzęt. Coraz więcej producentów stawia na AiO i nie inaczej mogło być w przypadku jednego z liderów w branży, czyli Micro-Star. Jak zatem sprawdzi się jego najnowsze dzieło i czy warto w nie zainwestować?

Jakiś czas temu MSI wprowadził na rynek pierwsze podzespoły o nazwach MEG, MPG i MAG. Zastanawialiście się co oznaczają? Cóż… środkowa litera w nazwie, czyli E, P oraz A oznacza odpowiednio Enthusiast, Performance i Arsenal. W urządzeniach z nazwą MEG otrzymujemy zatem najlepszy sprzęt z najwyższego segmentu. Performance to już typowa średnia półka, a Arsenal entry-level, czyli podstawowa wersja danego komponentu skierowana do osób z niewielkim budżetem. MSI MEG Coreliquid S360, czyli bohater dzisiejszej recenzji jest więc skierowany dla najbardziej wymagających użytkowników. Czy spełni te wymagania?

Sprawdź też: NZXT Kraken Z63 RGB White – recenzja. Skuteczność, elegancja i … gify!

MSI MEG Coreliquid S360 to system chłodzenia cieczą All-in-One z najwyższego segmentu cenowego i wydajnościowego. Jego bezpośrednim odpowiednikiem w średniej półce jest MPG Coreliquid K360 i to właśnie do niego będziemy przyrównywać bohatera dzisiejszego artykułu. Głównym konkurentem dla tego AiO jest natomiast kosztujący podobne pieniądze Corsair H150i Elite LCD, ponieważ oba oferują bardzo zbliżoną funkcjonalność. MSI MEG Coreliquid S360 to bardzo rozbudowane chłodzenie wyposażone w aluminiową chłodnicę 360 mm, trzy 120-milimetrowe wentylatory z łożyskiem hydraulicznym MEG Silent Gale P12, pompę wodną Asetek 7. generacji, 2.4-calowy, kolorowy wyświetlacz LCD oraz dodatkowy wentylator o średnicy 60 mm w blokopompce, który ma za zadanie ułatwić schładzanie przylegającej do gniazda procesora sekcji zasilania.

MSI MEG Coreliquid S360 wygląd
MSI MEG Coreliquid S360 wygląda elegancko, ale nie wyróżnia się bardzo spośród konkurencji

MSI MEG Coreliquid S360 – specyfikacja:

  • Wymiary: 394 x 120 x 27 mm,
  • Chłodnica: aluminium,
  • Długość węży: 400 mm,
  • Wentylatory: 3x 120 mm MEG Silent Gale P12,
  • Obroty wentylatorów: 0 – 2000 obr./min.,
  • Kontrola obrotów: PWM,
  • Pasta termoprzewodząca: Tak, bliżej nieokreślone parametry,
  • Sterowanie RGB: Tak, MSI Center,
  • Kompatybilność: Intel – 1150/1151/1155/1156/1200/1366/2011(-3)/2066/1700, AMD – AM4/FM2+/FM2/FM1/AM3+/AM3/AM2+/AM2/TR4/sTRX4/SP3.

Budowa, jakość wykonania i montaż

Zestaw zapakowany jest w solidne, kartonowe pudełko, w którym oprócz samego chłodzenia znajdziemy pełen pakiet montażowy wraz z instrukcją obsługi. Pierwsze co rzuca się w oczy, to liczba wychodzących z blokopompki przewodów, które niestety psują odbiór całości. Nie jesteśmy fanami takiego rozwiązania i chętnie zobaczylibyśmy tutaj oplot z nylonu, w którym umieszczone zostały wszystkie te kabelki. Identyczny problem mieliśmy z K360, a więc również i tutaj o tym wspomnieliśmy.

Sprawdź też: SilentiumPC Navis F240 – recenzja chłodzenia. Wersja odświeżona, ale za to jak!

Radiator mierzy 394 x 120 x 27 mm, a po zainstalowaniu dołączonych wentylatorów grubość całego układu wzrasta do 54,1 mm. Chłodzenie nie powinno kolidować z pamięcią RAM, ale wszystko oczywiście zależy od rodzaju posiadanej przez nas obudowy i tego, czy chłodnicę zamontujemy na górze, czy na froncie.

Blokopompka wykonana została z plastiku, choć sama podstawa jest oczywiście miedziana. Jej wymiary wynoszą 95 x 94 x 54 mm, a wbudowana pompka pracuje z prędkością do 2800 obr./min i pobiera 4 W. Na górze znajdziemy osłonę wyświetlacza, sam wyświetlacz oraz plastikową nasadkę na magnesach, po której pozbyciu się ujrzymy 60-milimetrowy wentylator. Tam również znajdziemy cały układ sterowania zestawem.

MSI MEG Coreliquid S360 stopa bloku
Stopa bloku nie została ani wypolerowana na lustro, ani poniklowana.

Stopa bloku wykonana została – jak już zresztą wspomnieliśmy – z miedzi, ale nie została ani wypolerowana na lustro, ani poniklowana. Szlifowanie jest na wzór stożka, a więc sama zimna płyta jest nieco wyższa. Ma to zagwarantować lepszy docisk do IHS co jest szczególnie istotne przy procesorach Intel Core 12. generacji. Na dole zauważymy również preaplikowaną pastę termoprzewodzącą i jej ilość gwarantuje pełne pokrycie IHS procesora Intel Core i9-9900K. Niestety nie dowiedzieliśmy się co to za wynalazek, ponieważ producent nie podzielił się z nami takimi informacjami. Tak czy inaczej, podczas testów używaliśmy pasty SilentiumPC Pactum PT-2 dla zachowania spójności na wykresach.

Sprawdź też: Zalman Reserator5 Z36 – recenzja chłodzenia AiO

W pudełku znajdziemy również zestaw montażowy, a sama instalacja jest banalnie prosta. Zestaw po zainstalowaniu go na płycie głównej bardzo dobrze przylega do procesora w obu testowanych przypadkach, czyli na platformie z Core i9-9900K oraz Core i5-12600K. Ponarzekać można nieco na wątpliwej jakości ramkę backplate, ale ta nie przeszkadza podczas samego montażu.

Wydajność i metodologia testowa

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, podczas testów wykorzystaliśmy dwie platformy wyposażone w procesory Intel Core i9-9900K oraz Intel Core i5-12600K. Oprócz tego miejsce znalazło się dla płyty głównej MSI Z390 Godlike (9900K) oraz Gigabyte Z690 UD (12600K), dysku SSD SanDisk X400 512 GB, karty graficznej GeForce RTX 2060 Super, pamięci RAM Patriot Viper DDR4 2x 8 GB 3600 MHz oraz zasilacza ASUS ROG Strix 750 W Gold.

MSI MEG Coreliquid S360 temperatury
Temperatury MSI MEG Coreliquid S360
Temperatury MSI MEG Coreliquid S360 przy 38 stopniach Celsjusza
Temperatury MSI MEG Coreliquid S360 przy 38 stopniach Celsjusza

Podsumowanie

MSI MEG Coreliquid S360 to nie jest sprzęt dla zwykłego zjadacza chleba. Wykazuje bowiem najwyższą wydajność na wykresach i zostawia w tyle nawet taki układ, jak Corsair H150i Elite LCD. 3,1 st. Celsjusza na papierze może nie wydaje się różnicą dużą, ale warto mieć na uwadze fakt, że układ porównujemy do innej hi-endowej konstrukcji, a nie kawałka aluminium z Castoramy za 5 zł. Ponadto, technologia chłodzenia wodnego jest już na tak zaawansowanym stadium, że ciężko jest z reguły uzyskać nawet 1 stopień różnicy, ponieważ fizyki po prostu oszukać się nie da. Oszukać można jednak wcześniej uznawane przez producenta za dobre wentylatory. Zmiana na MEG Silent Gale P12 przyniosła zakładany skutek i zapewne to właśnie przez nie na wykresach oglądać możemy wyraźnie niższe temperatury.

Wysoką jakość wentylatorów i ogólnie całego układu dobrze obrazuje test ze znormalizowanym natężeniem dźwięku. Wszystkie układy pracowały wówczas generując 38 dBA i bohater dzisiejszego artykułu odskakuje nie tylko od swojego odpowiednika ze średniego segmentu, ale również od wspomnianego wcześniej Corsair H150i Elite LCD oraz Thermaltake TH360 RGB. Oczywiście w teście przy wykorzystaniu maksymalnej prędkości obrotów wentylatorów wyraźnie przegrywa, nawet z budżetowymi konstrukcjami, ale nie na tym powinniśmy się skupiać, ponieważ nikt podczas rzeczywistego użytkowania komputera w ten sposób nie ustawia krzywej wentylatorów.

MSI MEG Coreliquid S360 oprócz wydajności pochwalić może się wysoką kulturą pracy, choć należy tu wspomnieć, że dopiero po wyłączeniu tego natrętnego wentylatorka w blokopompce, który pomimo tego, że ma za zadanie pomóc w schładzaniu radiatora na sekcji zasilania, robi to po prostu słabo. 1 st. Celsjusza różnicy (wartość zmierzona kamerą termowizyjną FLIR) nikomu nie zrobi… różnicy, dlatego warto go wyłączyć i o nim zapomnieć. Dodatkowo, należy tutaj pochwalić producenta za design, ponieważ całość prezentuje się wręcz fenomenalnie. Szkoda tylko, że prezentację oszpeca ta „meduza” na blokopompce. A wystarczyło dodać zaledwie jeden dodatkowy przepust na te wszystkie kabelki, spiąć je razem, dorzucić nylonowy oplot i ustalić cenę końcową nie na 1350 zł, tylko 1360 zł.

Sprawdź też: MSI MAG B550M MORTAR WIFI – recenzja. mATX wcale nie musi odstawać ATX-om w zestawach gamingowych

Czy polecamy? Jeśli zależy nam na topowej wydajności, topowej prezentacji i mamy do wydania właśnie taką ilość gotówki, to jak najbardziej. MSI MEG Coreliquid S360 to sprzęt prawie idealny, który zaspokoi potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników i fanów dobrego wyglądu – no może oprócz tych, którzy wykorzystują ciekły azot podczas bicia kolejnych rekordów OC.

MSI MEG Coreliquid S360 na płycie głównej
Wygląda to całkiem efektownie!
12
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.