1. Scroll
  2. /
  3. Technologia
  4. /
  5. Kałasznikow, ten od karabinów, chce produkować samochody elektryczne. Oto wizualizacje

Technologia

25.11.2021 14:17

Kałasznikow, ten od karabinów, chce produkować samochody elektryczne. Oto wizualizacje

Motoryzacja Newsy
4
0
0
4
0

Czy producent kultowych karabinów AK-47 zmienia branże? Istnieje możliwość, że Kałasznikow planuje rozpocząć produkcję samochodów elektrycznych. Nie od dziś mówi się, że ten rynek znacznie rozwinie się w przyszłości.

Nie można powiedzieć, że Kałasznikow wpadł dopiero teraz na pomysł stworzenia swojego “elektryka” Pierwsze publikacje pojawiły się już w 2018 roku i były to informacje na temat czterokołowego elektrycznego prototypu. Niedawno (17 listopada 2021 roku) na oficjalnej rosyjskiej stronie Federalnego Instytutu Własności Intelektualnej pojawiły się zdjęcia patentowe projektu pojazdów. Liczba mnoga nie wzięła się tutaj z przypadku. 

Możemy dostrzec, że producenci karabinów opracowali dwa rodzaje elektrycznych samochodów – trójkołowy i czterokołowy. Jeżeli ktoś wcześniej nie widział prototypu – spokojnie, dużo nie stracił. Aktualne zdjęcia nie różnią się prawie niczym, spójrzmy jak prezentuje się rosyjski “elektryk”!

Bok pojazdu wygląda jakby był wyprodukowany z blachy na karabiny | źródło: Kalashnikov

Samochód w mojej opinii prezentuje się co najmniej… surowo – czyli tak jak karabiny. Raczej nie mamy co się spodziewać kolorowych wersji nadwozia z barwnymi dodatkami w środku. Warto powiedzieć, że Kałasznikow parę lat temu prezentował swojego czterokołowca jako taksówkę – miała ona mieć ulepszony system klimatyzacji i ogrzewania względem pierwszego “szkicu”. Tylko czy ktoś chciałby wsiąść do samochodu, który wygląda jakby miał jechać na misję wojskową?

Sprawdź też: Elektryczny samolot Rolls Royce najszybszym na świecie?

Oczywiście zdjęcia patentowe nie stwarzają wrażenia, że samochód Kałasznikowa będzie przyjazny dla oka – szare barwy w tym także nie pomagają. Jeżeli prospekt okaże się potwierdzonym celem do zrealizowania, powinny być dostępne inne kolory nadwozia. Pozostając jednak w tej konfiguracji, trzeba powiedzieć sobie jedno – jest surowo, chłodno i trochę specyficznie. 

Rzut na przód i tył elektrycznego projektu | źródło: Kalashnikov

Wygląd samochodu Kałasznikowa – przemyślenia

Dlaczego uważam, że wygląd jest specyficzny? Brakuje mi w tym projekcie pewnej spójności. Przód pojazdu jest zwężony, odchudzony, a miejsce umiejscowienia reflektorów przypomina to z Fiata Multipla. Od boku przypomina mi trochę futurystyczny projekt mini samochodu, ale cały efekt zaburzają drzwi przypominające strukturę karabinu AK-47. Czy jest to sposób na podkreślenie kto będzie producentem tego pojazdu? Być może. Tył pojazdu wygląda po prostu groźnie. Zwróciłem jeszcze uwagę na pewną perforację karoserii, która miejscami przypomina fabryczne spawy – to ta surowość którą wymieniłem.

Trójkołowa wersja elektrycznego samochodu od Kałasznikowa | źródło: Kalashnikov

Trójkołowiec prezentuje się odrobinę lepiej! Dostrzegam więcej życia w budowie samochodu, choć pewne elementy pozostały takie same. O dziwo znalazł się nawet przeszklony dach! Ciężko jest mi znaleźć zastosowanie takiego projektu w praktyce. Może posłuży on jako alternatywny transport w wielkich miastach do najmu krótkoterminowego?

Choć wizualizacji wnętrza samochodu nie zobaczyliśmy, to myślę, że będzie wyglądać podobnie jak na zewnątrz – czyli skromnie, bez fajerwerków. Oficjalna specyfikacja, zasięg, rodzaj akumulatorów oraz prędkość maksymalna nie jest nam jeszcze znana. W oparciu o moje doświadczenia z elektrykami spodziewam się zasięgu do ok. 150 kilometrów. Należy podkreślić, że w dalszym ciągu to tylko patent. Nie mamy oficjalnej informacji czy firma planuje wypuścić na światło dzienne swój elektryczny model. 

Jedna kwestia pozostaje dla mnie zagadką – jakie zastosowanie przewidział Kałasznikow dla swojego pojazdu? Wyglądem bardziej nadawałby się do jazdy w trudnych warunkach, aniżeli jako taksówka do miasta. Co o nim sądzicie? Dajcie znać w komentarzach!

4
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.