Rozrywka

17.12.2021 12:27

Final Fantasy XIV jest tak popularne, że twórcy zawieszają sprzedaż

Gry Newsy
5
0
0
5
0

Serwery Final Fantasy XIV pękają w szwach i dostanie się na nie graniczy z cudem. Chyba nikt nie przewidział sukcesu, jaki osiągnął dodatek Endwalker. Square Enix zmuszone zostało do podjęcia konkretnych działań.

Problem z serwerami po premierze Final Fantasy XIV: Endwalker stał się naprawdę duży. Aby się na nie dostać (szczególnie w godzinach szczytu), gracze czekają w długich kolejkach. Naoki Yoshida, reżyser i producent gry, wspomina, że liczba chętnych w dużym stopniu wykracza poza możliwości serwerów. Aby ratować sytuację, deweloperzy postanowili tymczasowo wycofać Final Fantasy XIV ze sprzedaży, ale to nie wszystko.

Final Fantasy XIV – jakie jeszcze działania podjęli twórcy?

We wpisie Naokiego Yoshidy na oficjalnej stronie gry znajdziemy informację, że sprzedaż gry w przeciągu kilku najbliższych dni zostanie całkowicie zawieszona – zarówno jeśli chodzi o wersję cyfrową, jak i pudełkową. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo, ale Square Enix planuje uporać się z tym jak najszybciej.

Deweloper zapowiedział, że na czas nieokreślony zaprzestanie również reklamowania produkcji. Nie powstaną żadne nowe spoty i banery, a te, które już istnieją, zostaną w miarę możliwości usunięte. W tej kwestii twórcy proszą jednak o wyrozumiałość, bo nie zawsze będzie to możliwe.

Wstrzymana została również rejestracja wersji Free Trial. Użytkownicy, którzy już ją posiadają, będą mogli zalogować się do gry tylko w godzinach wczesnoporannych i późnonocnych. Z tego też powodu do 7 dni testowania, które są przyznawane standardowo, twórcy dorzucają kolejnych 14. Użytkownicy wersji Free Trial mają zatem do dyspozycji 21 darmowych dni.

Prawdopodobnie powodem całego zamieszania jest dodatek Endwalker, który ukazał się 7 grudnia. Choć prawda jest taka, że serwery FFXIV jeszcze przed jego premierą były bliskie przepełnienia. Czy twórcy mogli przewidzieć taki wybuch popularności swojej gry?

5
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.