Recenzje

11.05.2022 12:43

Radeon RX 6650 XT – test karty graficznej na podstawie wersji PowerColor Red Devil

Komputery
19
0
0
19
0

AMD Radeon RX 6650 XT zadebiutował wczoraj na rynku, zaraz obok kart graficznych Radeon RX 6950 XT oraz Radeon RX 6750 XT. Zapraszamy na test PowerColor Red Devil Radeon RX 6650 XT, aby przekonać się, czy warto go kupić!

Stagnacja na rynku kart graficznych spowodowana wysokimi cenami nie jest niczym nowym. Za średniopółkowca przyjdzie nam bowiem zapłacić ponad 2000 zł, co jeszcze trzy lata temu było nie do pomyślenia. Nie przeszkadza to jednak producentom tworzyć nowych podzespołów, a dziś mamy dla Was taki właśnie układ. Jak zatem Radeon RX 6650 XT poradzi sobie na tle Radeona RX 6600 XT i konkurencyjnego rozwiązania NVIDIA GeForce RTX 3060? Przekonajmy się.

Bohaterem dzisiejszego testu jest AMD Radeon RX 6650 XT w wersji PowerColor Red Devil i według planów AMD, docelowo model ten ma zastąpić wydanego wcześniej Radeona RX 6600 XT. Warto tutaj nadmienić, iż sugerowana cena następcy jest o 20 dolarów amerykańskich niższa od poprzednika, ale tak jak zawsze zresztą, wszystko zweryfikuje rynek – szczególnie dziś, kiedy MSRP można właściwie włożyć między bajki. Tak czy inaczej, głównym konkurentem w obozie zielonych nadal jest GeForce RTX 3060, dlatego przyjrzyjmy się, jak na jego tle wypada nowy układ.

Sprawdź też: Test PC za 3000 zł na moreleTV | i3 12100F + RX 6500 XT

Specyfikacja AMD Radeon RX 6650 XT

AMD Radeon RX 6650 XT bazuje na rdzeniu Navi 23, czyli układzie na architekturze RDNA 2. GPU po raz kolejny wykonany został w procesie technologicznym TSMC 7nm FinFet i dlatego na jego pokładzie znalazło się miejsce dla 11,1 mld tranzystorów. W rdzeniu znajdziemy 32 jednostki wykonawcze, w których skład wchodzi 2048 jednostek cieniujących, 128 TMU i 64 ROP. Rdzeń bezpośrednio współpracuje z 8-gigabajtami pamięci VRAM komunikującej się z nim za pomocą magistrali 128-bit. Dzięki zastosowaniu kości o prędkości 17,5 Gb/s, uzyskano łączną przepustowość na poziomie 280 GB/s. Taktowanie rdzenia testowanej wersji karty wynosi w tym wypadku 2714 MHz, a zasilanie (TDP 200 W) dostarczane jest za pomocą dwóch wtyczek – 1x 8-pin i 1x 6-pin. Do komunikacji z płytą główną wykorzystywany jest z kolei interfejs PCIe 4.0 x8.

karta graficzna Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil
Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil to stosunkowo mała karta, więc zmieści się do prawie każdej obudowy

AMD Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil – specyfikacja:

  • Proces technologiczny: 7 nm,
  • Architektura: RDNA2,
  • Rozmiar rdzenia: 237 mm2,
  • GPU: Navi 23,
  • Liczba tranzystorów: 11.1 mld,
  • SM: 32,
  • Cache L2: 3 MB,
  • Jednostki cieniujące: 2048,
  • TMU: 128,
  • ROP: 64,
  • VRAM: 8 GB GDDR6 17.5 Gbps, 128-bit,
  • Przepustowość: 280 GB/s,
  • Zegar: 2714 MHz w trybie boost,
  • TDP: 200 W,
  • Interfejs: PCIe 4.0 x8,
  • Cena: 399$ (ok. 2200 zł z VAT).

Budowa i jakość wykonania

Mieliśmy już w przeszłości przyjemność testować karty graficzne od PowerColor i Radeon RX 6650 XT Red Devil zdaje się nie odbiegać na pierwszy rzut oka od tego, do czego przyzwyczaił nas producent. Jakościowo jest naprawdę dobrze, choć warto tutaj wspomnieć, że mamy do czynienia z kartą o niewielkich gabarytach. Mierzy bowiem zaledwie 225 mm długości oraz zajmuje w obudowie nieco ponad dwa sloty. Oczywiście, najchętniej widzielibyśmy tutaj dwa sloty i ani milimetra więcej, co powinno ucieszyć użytkowników mniejszych pecetów, ale trzeba zdać sobie sprawę, że jest to układ pobierający aż 200 W, dlatego zastosowanie wątpliwej jakości chłodzenia byłoby w tym wypadku nie na miejscu.

Chłodzenie jest dwuczęściowe, a całość wychodzi poza obrys drukowanej płytki. Transfer ciepła między tymi dwoma segmentami zapewniają cztery rurki cieplne, a za przepływ powietrza odpowiadają dwa, 92-milimetrowe wentylatory, które dodatkowo wspierają pracę półpasywną (tzn. w ogóle się nie obracają, jeśli temperatura rdzenia nie przekroczy 60 st. Celsjusza).

Sprawdź też: Radeon RX 6600 XT — najlepsza karta graficzna do gier w 1080p?

Na tyle znajdziemy dodatkową płytkę usztywniającą i choć w przypadku tak niewielkich kart graficznych pełni ona rolę dekoracji, jest wykonana w całości z anodowanego na szary kolor aluminium, co pozwoli na efektywniejsze pozbycie się nagromadzonego na PCB ciepła (w przypadku plastikowych, transfer ciepła jest wyraźnie ograniczony). Wizualnie całość prezentuje się naprawdę dobrze. Mamy stonowaną kolorystykę, niewielkie, gamingowe wstawki oraz coś dla fanów światełek – RGB z możliwością zarządzania kolorystyką za pomocą narzędzia Devil Zone RGB lub z wykorzystaniem płyty głównej za pomocą złącza ARGB. Na śledziu natomiast znajdziemy standardowy dziś pakiet złączy – 3x DisplayPort 1.4 oraz 1x HDMI 2.1.

Platforma i metodologia testowa

Testy karty graficznej PowerColor Radeon RX 6650 XT Red Devil przeprowadzono z użyciem platformy wyposażonej w procesor Intel Core i9-10900K, płytę główną ASRock Z490 Phantom Gaming-ITX/TB3, pamięć RAM Team Group Night Hawk RGB 2x 8 GB DDR4-3600 CL 18, dysk SSD ADATA SP900 128 GB, zasilacz Enermax Platimax 1350 oraz obudowę Antec Twelve Hundred.

Wszystkie testy przeprowadzono w oparciu o system operacyjny Windows 10 w wersji 1909, sterowniki graficzne Radeon Software Adrenalin 22.10 oraz program Fraps w wersji 3.5.99 do monitorowania wydajności poszczególnych układów.

Testy w grach

Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil wykres wydajności w BF5
Wydajność Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil w Battlefield 5
Wydajność Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil w CP2077
Wydajność Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil w Cyberpunk 2077

Możliwości podkręcania

Możliwości podkręcania układu sprawdziliśmy bazując wyłącznie na oprogramowaniu MSI Afterburner w wersji 4.6.4 Beta 3, czyli nie ingerowaliśmy ani w soft, ani w sprzęt. Prędkość wentylatorów ustawiła się automatycznie na 36% (1200 RPM), co przełożyło się na temperaturę oscylującą w okolicach 69 st. Celsjusza. Układ graficzny musiał przejść wszystkie próby testowe bez jakichkolwiek zjawisk uznawanych za niepożądane – BSOD, CTD, przycinki, artefakty itp. Za najważniejszy test posłużyła rozgrywka w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon, która słynie z wysokiego zapotrzebowania na zasoby obliczeniowe GPU.

Wydajność Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil w OC
Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil daje się też nieco podkręcić
Wydajność Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil po podkręceniu

Temperatury, kultura pracy i zużycie energii

Wszystkie odczyty w trakcie testów dokonywane były z wykorzystaniem realistycznej platformy testowej. To znaczy GPU zamontowany był w obudowie, a ta z kolei stała obok biurka. Temperatura otoczenia w trakcie testów wahała się w zakresie 23-24 st. Celsjusza, a pomiary zebraliśmy z wykorzystaniem oprogramowania MSI Afterburner w wersji 4.6.4 Beta 3. Test stanowiła 15-minutowa rozgrywka w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon, a wartości widniejące na wykresach są najwyższymi spośród zarejestrowanych.

Temperatury Radeona RX 6650 XT PowerColor Red Devil
Temperatury Radeona RX 6650 XT PowerColor Red Devil

Sprawdź też: INNO3D GeForce RTX 3050 Twin X2 OC – recenzja karty graficznej. Co potrafi najtańszy RTX?

Do pomiaru głośności wentylatorów posłużył decybelomierz Voltcraft SL-100 o zakresie 30-130 dBA i czułości ±1,5 dBA. Te z kolei wykonywane były w godzinach nocnych, tak aby poziom tła był jak najniższy. Dodatkowo, w tym teście wykorzystaliśmy zasilacz SilentiumPC Supremo M1 700 W, który pracował w trybie pasywnym, by wyeliminować dodatkowe źródło dźwięku. Sam miernik ustawiony był w odległości 30 cm od obudowy komputera w pomieszczeniu z tłem wynoszącym 33,5 dBA.

Kultura pracy Radeona RX 6650 XT PowerColor Red Devil
Kultura pracy Radeona RX 6650 XT PowerColor Red Devil

Do pomiaru poboru prądu posłużyło narzędzie NVIDIA PCAT, które rejestruje apetyt na energię samej karty graficznej. Ominęliśmy w ten sposób problem z pomiarem poboru prądu przez cały komputer, gdzie wydajniejsza karta graficzna automatycznie powoduje wyższe obciążenie procesora, a tym samym pobór energii.

Zużycie energii przez Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil
Zużycie energii przez Radeona RX 6650 XT PowerColor Red Devil

Podsumowanie

Odświeżona wersja Radeona RX 6600 XT wypadła… poprawnie. Nie spodziewaliśmy się jednak fajerwerków, ponieważ różnica względem starszego modelu jest raczej symboliczna. Pomimo tego, w niektórych wypadkach ewidentnie widać poprawę, średnio możemy liczyć na 4% wyższą wydajność. Aktualnie układ konkuruje bezpośrednio z GeForce RTX 3060, którego to wyraźnie wyprzedza, nawet jeśli spojrzymy na uśrednione wyniki z wielu gier. W Full HD wykazuje 14% wyższą wydajność, dlatego Radeon RX 6650 XT będzie łakomym kąskiem dla graczy szukających układu ze średniej półki prezentującego najwyższą możliwą wydajność w rasteryzacji.

No właśnie.. tutaj przychodzi różnica względem GeForce RTX 3060. Pomimo tego, że zdecydowanej większości graczy nie interesuje ray tracing, ta technika generowania obrazu jest coraz bardziej popularna, a jak widać po wykresach, bohater dzisiejszego artykułu nie ma się czym pochwalić. Oczywiście GeForce RTX 3060 też nie należy do demonów prędkości w grach ze śledzeniem promieni, ale wspiera coś, co może temu zaradzić – DLSS. Technika skalowania obrazu NVIDII działa dziś dobrze i jest ewidentnym cierniem w oku AMD, który za wszelką cenę próbuje z tym walczyć. Jeśli zatem zależy nam na czystej wydajności w grach bez ray tracingu, Radeon RX 6650 XT będzie wyborem lepszym, ale jeśli koniecznie chcemy ujrzeć next-genowe oświetlenie, należy – nadal – postawić na GeForce RTX.

Wróćmy jeszcze na chwilę do wersji testowanego GPU. PowerColor Red Devil jest bardzo dobrym wariantem tegoż modelu. Jest cichy, wydajny i jeśli się na niego zdecydujemy, otrzymamy możliwość włączenia lub wyłączenia personalizowanego podświetlenia RGB. Włożyć można go praktycznie do wszystkich obudów typu mid-tower i nie wymaga inwestycji w reaktor jądrowy, ponieważ pobiera maksymalnie 200 W. To po prostu dobra karta graficzna, która sprosta wymaganiom użytkowników monitorów o rozdzielczości Full HD i na upartego QHD. Radeon RX 6650 XT ma startować w kwocie 2200-2600 zł, czyli konkurencyjnej względem rozwiązania zielonych – GeForce RTX 3060. Czy warto? Jeśli mowa o wydajności w grach z rasteryzacją, jak najbardziej. Tylko nie próbujcie na niej włączać ray tracingu.

Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil
Mówiąc krótko, Radeon RX 6650 XT PowerColor Red Devil to dobra karta graficzna, jeśli nie zależy nam na ray tracingu ani DLSS

Sprawdź też: Jak MOCNY jest NAJSŁABSZY Radeon? | Premiera RX 6500 XT – nowy film moreleTV

19
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.