1. Scroll
  2. /
  3. Recenzje
  4. /
  5. GTFO – pierwsze wrażenia z rozgrywki. Jest STRASZNIE

Recenzje

21.12.2021 11:24

GTFO – pierwsze wrażenia z rozgrywki. Jest STRASZNIE

Gry
14
0
0
14
0

GTFO to tytuł, który po dwóch latach wyszedł w końcu z early access. Wspólnymi siłami sprawdziliśmy tego kooperacyjnego survival shootera. Czy było warto? Zdania są podzielone.

GTFO to produkcja niezależnego szwedzkiego studia 10 Chambers Collective. Tytuł pierwotnie pojawił się w early access na steamie 9 grudnia 2019 roku i teraz w końcu doczekał się oficjalnej premiery. To FPS z gatunku surivval horror, skoncentrowany przede wszystkim na rozgrywkę w trybie kooperacji, w której to gracze badają opuszczony kompleks badawczy, a przeszkadzać im w tym będą przerażający kosmici. Gra cieszy się bardzo pozytywnymi opiniami na Steam, stąd też postanowiliśmy sami się przekonać czy faktycznie warto dać GTFO szansę.

GTFO okiem Kuby – wielki potencjał, ale trzeba czasu?

O GTFO dowiedziałem się stosunkowo niedawno i nie ukrywam, że mocno zaintrygował mnie ten tytuł. Uwielbiam takie hardcorowe survival shootery, choć bliższe są mi bardziej “przyziemne”, postapokaliptyczne klimaty. Dlatego też mocno cieszyłem się na lot w kosmos i kooperacyjną eksterminację obcych, ale niestety ekscytacja ta szybko minęła.

Od samego początku byłem świadom wyśrubowanego poziomu trudności, dlatego nie było to dla mnie większą przeszkodą, szczególnie że całkiem nieźle sobie z Ostim i Konradem radziliśmy. Nie jest to też pozycja dla fanów szybkiego strzelania – kluczem do przetrwania (poza współpracą!) jest umiejętne skradanie się i cicha eliminacja – broń palna to ostateczność, z resztą należy być oszczędnym, bo amunicji jest tyle, co kot napłakał.

Sprawdź też: Gry typu survival horror – strach przez duże S. Najlepsze gry survival horror

Co mnie odrzuciło od produkcji 10 Chambers Collective? GTFO nie posiada żadnego samouczka, a niestety człowiek już nie dysponuje taką ilością czasu, co za młodu, więc nasze posiedzenia przy grze były stosunkowo krótkie, a co z tym idzie – początki były mocno chaotyczne i nieintuicyjne, biegaliśmy zagubieni i nie wiedzieliśmy na dobrą sprawę co robić. Fatalnie zaprojektowany interfejs i HUD wcale nie pomagał sytuacji. Z czasem faktycznie się sytuacja poprawiła, ale próg wbicia jest ciężki i zapewne odrzuci niejednego. Nie jestem też pewien, czy to ja jestem nieszczęśliwym pechowcem, czy też optymalizacja pozostawia trochę do życzenia, bo dość często rwało mi klatki, a mój sprzęt spokojnie spełnia zalecane wymagania.

Na pewno nie można przejść obok nieziemskiego (dosłownie!) klimatu, a design poszczególnych pomieszczeń robi mega wrażenie. Mocno też doceniam przeróżne wyzwania, które rzuca gra, jak np. poszukiwanie konkretnych linii kodu i wpisywanie ich samodzielnie w terminalu. Potencjał jest ogromny, ale pomimo niedawnego wyjścia z early access, dalej czuć, że to tytuł, który ma przed sobą jeszcze długą drogę.

gtfo steam
Współpraca to klucz do przetrwania w GTFO! | źródło: materiały prasowe

Osti o GTFO – samemu nie podchodź!

GTFO od pierwszych zapowiedzi urzekł (choć to kiepsko dobrane określenie biorąc pod uwagę fakt, że mówimy o horrorze) mnie klimatem, dlatego wiedziałem, że prędzej czy później będę musiał ten tytuł wypróbować. Trzeba przyznać, że już od pierwszych minut gra próbuje zbudować odpowiednie napięcie i wkręcić nas w swój mroczny i brudny świat. Jednak to nie ciemne korytarze i majaczące w mroku stwory wywołały mój autentyczny strach.

GTFO od razu rzuca nas na głęboką wodę, bez słowa wstępu czy wyjaśnienia, przez co początek jest naprawdę trudny. Mechanik oraz zasad do ogarnięcia jest tutaj całkiem sporo, dlatego bardzo przydaje się jakieś wsparcie – a ponieważ nie ma samouczka, boty są totalnie beznadziejne… Choć wolę zabawy solo niż w kooperacji, tutaj po prostu trzeba zagrać razem z przyjaciółmi! 

Wspólne odkrywanie tajemnic (albo podstaw rozgrywki) w GTFO potrafi sprawić nieco frajdy, tym bardziej, że warto tu być nastawionym na skradanie się (co jest stosunkowo unikatowe dla co-op shooterów). Dla mnie produkcja 10 chambers przypomina nieco Hunt: Showdown (co jest dobrą rekomendacją!), jednak brakuje jasnego wyjaśnienia zasad i mechanik, którymi rządzi się gra. Stąd sam nie wiem czy mogę ją polecać z czystym sumieniem – jeśli lubicie planszówki bez instrukcji, na pewno warto spróbować!

GTFO gry obcy
Z czasem wychodzi, że oszczędność amunicji to podstawa | źródło: materiały prasowe

Sprawdź też: Back 4 Blood – recenzja. Duchowy spadkobierca Left 4 Dead?

Konrad zachwycony tytułem 10 Chambers Collective – dlaczego?

Na wstępie zaznaczę, że żaden ze mnie koneser FPS-ów, a już na pewno nie tych z gatunku survivalowych. Z drugiej strony uwielbiam kosmiczne horrory, także za namową chłopaków skusiłem się na GTFO i… bardzo pozytywnie się zaskoczyłem! 

Od razu pokochałem klimat towarzyszący produkcji 10 Chambers Collective – całość spowija mrok oraz tajemnica i idzie to poczuć już na etapie iście minimalistycznego głównego menu. W trakcie rozgrywki czułem się dosłownie, jakbyśmy byli na planie kolejnego filmu z Obcym i Predatorem w rolach głównych. 

Początki nie były łatwe, dość długo błądziliśmy po tych ciemnych labiryntach i nieświadomie wystrzeliwywaliśmy się z całej amunicji, co oczywiście okazało się wielkim błędem. Kluczem rozgrywki jest współpraca. Owszem, zapewne można grać w GTFO solo, ale w ten sposób traci się cały urok, który towarzyszy temu tytułowi. Bardzo mi się podoba to wspólne główkowanie nad tym, jak po prostu przejść dalej i przy okazji przeżyć.

Faktycznie twórcy mogliby pokusić się o dodanie chociażby szczątkowego samouczka, z drugiej strony to odkrywanie tych wszystkich mechanik na własną rękę osobiście tylko zwiększa immersyjność tej produkcji. Jakby nie patrzeć – mowa o grze, w której należy przetrwać. Wątpię, żeby ktoś w podobnej sytuacji dał mi instrukcję i doradził jak nie dać zabić się obcemu.

Pod względem technicznym nie mogę zbyt wiele zarzucić, choć dość często miewałem spadki klatek, ale w ogólnym rozrachunku nie wpłynęło to znacząco na rozgrywkę. Należy pamiętać, że za GTFO nie odpowiada wielkie studio, także osobiście uważam, że należy wybaczyć pomniejsze niedociągnięcia. Ja bawię się świetnie i zapewne długo z grą się nie rozstanę.

gtfo coop

Podsumowanie:
GTFO to tytuł pełen potencjału, który patrząc na zaangażowanie twórców – na pewno zostanie wykorzystany. To świetna kooperacyjna strzelanka, która może nieco odstraszyć ciężkim progiem wbicia. Jeżeli kochacie klimaty sci-fi i surival horror, to zdecydowanie jest to gra dla was.

Specyfikacja komputera do gier
14
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.