Technologia

30.12.2022 18:14

FA-50 – najważniejsze informacje o koreańskim odrzutowcu

Inżynieria Militaria Nauka
16
1
10
16
1

FA-50 to samolot bojowy koreańskiej produkcji, który w niedalekim czasie zjawi się na wyposażeniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Co wiemy o odrzutowcach FA-50? Kiedy możemy się ich spodziewać? Tego dowiesz się z artykułu.

FA-50 – najważniejsze informacje

Samolot odrzutowy FA-50 to lekki samolot wielozadaniowy produkowany przez południowokoreańską firmę Korea Aerospace Industries. Samolot jest używane także przez wojska lotnicze wielu krajów, w tym Filipin, Indonezji oraz Iraku. Odrzutowiec FA-50 jest wykorzystywany do celów szkoleniowych, ale może również służyć jako samolot bojowy. Maszyna ma długość 13,14 m, a jego rozpiętość wynosi 9,45 m. Samolot FA-50 jest wyposażony w jeden silnik turboodrzutowy i może osiągać prędkość maksymalną wynoszącą 1,5 Macha, czyli ok. 1837 km/h.

Fa-50
Tak prezentuje się odrzutowiec FA-50 | źródło: gov.pl

Koreański samolot parametrami i osiągami prezentuje się bardziej niż wyśmienicie. Należy dodać, że ten odrzutowiec można spotkać pod różnymi oznaczeniami ze względu na eksport tych modeli do różnych krajów. Dla przykładu T-50 to egzemplarz treningowy dla Korei Południowej, FA-50 to wersja bojowa z ulepszoną awioniką, a także większym zapasem paliwa. Samoloty odrzutowe, które finalnie trafiły do filipińskiej armii, zostały oznaczone symbolem FA-50PH. Każdy egzemplarz produkowany na indywidualne zamówienia otrzymuje swoje wyjątkowe oznaczenie. W tym wypadku Polskie samoloty będą posiadać nazwę FA-50PL.

FA-50 – czym dysponuje samolot?

Odrzutowiec może być wyposażony w wiele wariantów broni. Samoloty posiadają działko lotnicze 20 mm, natomiast jeśli chodzi o uzbrojenie podwieszane to w przypadku tego odrzutowca mamy bardzo szerokie spektrum możliwości podczepianych ładunków. Mogą to być pociski rakietowe typu powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder, ale również pociski powietrze-ziemia AGM-65 Maverick.

Nie zapominajmy także o możliwości podpięcia różnych typów bomb lotniczych. Odrzutowiec FA-50 jest w stanie przenosić uzbrojenie o masie nawet do 4,5 tony. Z ciekawostek, jakie znalazły się na pokładzie samolotu, możemy wymienić wyposażenie w system identyfikacji IFF NATO, które pozwoli na łatwe odróżnienie maszyn swój-obcy. Nie zabraknie także systemu Link 16, umożliwiającego pełną komunikację do wymiany danych pomiędzy samolotami a także innymi posterunkami NATO.

Historia koreańskiego odrzutowca

FA-50 jest dosyć młodym samolotem, w porównaniu do znanych w Polsce MIG-ów. Prace nad tym odrzutowcem zaczęły się w Korei Południowej już pod koniec lat 90. XX wieku Za produkcję samolotów odpowiada producent Korea Aerospace Industries wraz z amerykańskim koncernem Lockheed Martin. T-50 (oznaczeń jest sporo) po raz pierwszy wzniósł się w powietrze 20 sierpnia 2002 roku. Do codziennej służby w Siłach Powietrznych Republiki Korei wszedł parę lat później, bo w 2005 roku.

Z samolotów FA-50 korzysta obecnie kilka krajów: są one użytkowane przez Filipińczyków, Irakijczyków czy Indonezyjczyków. Warto dodać, że FA-50 to jeden z lekkich, najnowocześniejszych odrzutowców szkolno-bojowych. Zainteresowanie zakupem tego samolotu wyrażały władze Uzbekistanu, lecz sprzedaż została zablokowana przez Stany Zjednoczone ze względu na ryzyko dostania się technologii amerykańskiej w ręce Rosji, która była sojusznikiem Uzbekistanu.

Sprawdź też: Co to są rakiety Iskander? Najważniejsze informacje

Samolot FA-50 w Polsce

Umowa wykonawcza dotycząca zakupu południowokoreańskich samolotów została podpisana 16 września 2022 roku w Mińsku Mazowieckim. Oficjalna konferencja odbyła się z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, a także Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka. Właśnie wtedy zostały zawarte dwie umowy pomiędzy Skarbem Państwa a koreańskim przedsiębiorstwem produkującym odrzutowce FA-50.

Pierwsze zamówienie dotyczyło wyprodukowania i dostawy 12 lekkich samolotów FA-50, w identycznej konfiguracji jak te znajdujące się w składzie Sił Powietrznych Republiki Korei. Dodatkowo cena umowy obejmuje szkolenie z działania maszyn, a także wsparcie techniczne po zakupie. Pierwsze sztuki mają pojawić się na terenie Rzeczypospolitej Polskiej już w drugiej połowie 2023 roku. Wartość pierwszej umowy wynosi ok. 705 milionów dolarów netto.

fa50
Pierwsze samoloty pojawią się w 2023 roku | źródło: defence24.pl

Druga podpisana umowa przez polski rząd dotyczy zakupu 36 lekkich samolotów bojowych FA-50PL, w takim samym zestawie jak poprzednio. W cenie znalazło się specjalistyczne szkolenie na symulatorach, a także zapas części eksploatacyjnych do nowych samolotów. Wartość drugiej umowy jest znacznie większa, ponieważ sięga aż ok. 2,3 miliarda dolarów netto. Dostawa wszystkich samolotów i składowych umowy będzie realizowana sukcesywnie do końca 2028 roku.

Jaki był powód zakupu koreańskich samolotów?

Podjęcie tej ważnej decyzji zapoczątkował wybuch wojny na terenie Ukrainy. W obliczu narastającego konfliktu zdecydowanie liczy się czas, a południowokoreańskie odrzutowce będą dostępne dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej już w 2023 roku. Wycofane MiG-29 oraz Su-22, a co za tym idzie – powstała po nich luka zostanie szybko zapełniona pierwszą transzą dostarczonych samolotów FA-50. Żaden inny kraj nie był w stanie zaoferować tak szybko dostawy nowych odrzutowców.

Dodatkowo Siły Zbrojne RP dotychczas nie posiadały samolotów, które idealnie sprawdzą się w roli do samodzielnego poszukiwania i likwidowania celów na ziemi – w tym momencie wchodzi FA-50, które poradzi sobie dobrze z takimi zadaniami. Zakup FA-50 stanowi niezbędne uzupełnienie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, a przy okazji wzmocni wschodnią flankę terenów NATO.

Czy uważasz, że zakup samolotów FA-50 to dobra decyzja? A może polski rząd powinien nabyć inne odrzutowce? Podziel się komentarzem.

Sprawdź też: Sky Sabre – czym jest brytyjski system obrony powietrznej?

źródło zdjęcia głównego: wikipedia.org

16
1

Podziel się:

Komentarze (10)

Ten samolot startował w przetargu w 2014r ale nie podobał się wiceministrowi MROCZKOWI i dowódcy generalnemu Majewskiemu bo mógł przenosić uzbrojenie więc wybrali nieuzbrojoną wersję Alenia Aermacchi M346 zwaną u nas Bielikiem.

zakup bardzo dobry ,wszak należy przeszkolić pilotów z ,,migów i su” oraz są to nowe maszyny o większym udźwigu aniżeli wcześniej wymienione ,oraz zdecydowanie nowocześniejsze / młodszy brat F16 /

Nie podano bardzo istotnych informacji o samolocie myśliwskim: czy posiada pokładową stację radiolokacyjną do poszukiwania i przechwytywania celów powietrznych?, czy może wykonywać przechwycenia celów powietrznych z przedniej i tylnej półsfery (czy tylko z tylnej – na podczerwień)?, ile celów jednocześnie może przechwycić?, na jakiej maksymalnej rubieży samolot może przechwycić cel (z przedniej i tylnej półsfery)?.

Gratuluję optymizmu co do przydatności i jakosci. samolot ten nie został jeszcze zakupiony przez żadne państwo nato.

są one używane przez filipińczyków, irańczyków czy indonezyjczyków . Druga nacja to Irakijczycy. Proponuję poprawić błędy ( można wielką literą potraktować )

Dziękujemy za uwagi i przepraszamy – nie było naszym celem urażenie narodu Filipin, pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *