1. Scroll
  2. /
  3. Recenzje
  4. /
  5. Recenzja realme 8 Pro – telefon tak dobry, że to aż nudne

Recenzje

3 miesiące temu

Recenzja realme 8 Pro – telefon tak dobry, że to aż nudne

Android i iOS
8
0
2
8
0

realme 8 Pro to nowy smartfon za 1300 zł – czy warto go kupić? A może lepiej dołożyć do czegoś lepszego? Sprawdzamy, jak wypada aparat 108 MPix w zupełnie nowym smartfonie od realme. 

Już od ładnych paru lat wśród smartfonów panuje pewien zastój. I nie chodzi mi o brak nowych modeli, bo tych jest prawdziwe zatrzęsienie. Każdy kolejny telefon ukazujący się na rynku wydaje mi się jednak coraz bardziej podobny do pozostałych – niezależnie, czy mówimy o flagowcach, czy też średniakach. 

Z drugiej jednak strony, taka stagnacja jest dość dobra dla kupujących. Znaleźliśmy się w sytuacji, w której za stosunkowo niewielkie pieniądze można kupić smartfon możliwościami konkurujący z modelami znacznie droższymi. Taki jest właśnie realme 8 Pro. Sprawdźmy, czy warto go kupić i jakie są jego mocne i słabe strony. 

realme 8 Pro - recenzja

Najlepsza oferta na smartfon realme 8 Pro

Sprawdź

realme 8 Pro – pierwsze wrażenia

Nie lubię powtarzać utartych frazesów, no ale warto jednak wspomnieć, że smartfony – jak wszystko inne – kupujemy oczami. A że większość z nich od paru ładnych lat nie różni się zbytnio od siebie, niektórzy producenci starają się w jakiś sposób wyróżnić. Twórcy realme 8 Pro podjęli rękawice i potencjalnych nabywców nowego modelu postanowili uraczyć gigantycznym napisem na pleckach urządzenia. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale zajmujące pół obudowy hasło DARE TO LEAP raczej nie znajdzie zbyt wielu fanów… Samo urządzenie jednak świetnie leży w dłoni, jest bardzo smukłe i lekkie (176g) mimo sporej wielkości ekranu (6,4”).

Na szczęście kontrowersyjne decyzje stylistyczne są w zasadzie największą wadą recenzowanego smartfona, co już może świadczyć o sensowności jego zakupu. Niezbyt piękny napis i tak będziemy oglądać jedynie sporadycznie, a część użytkowników zapakuje telefon w ochronne etui, zakrywając go (prawie) bezpowrotnie. Nie jest to jednak konieczne, gdyż tył smartfona wykonany jest z bardzo przyjemnego w dotyku, lekko chropowatego plastiku, który przy tym bardzo dzielnie broni się przed wszelkiego rodzaju zarysowaniami czy pęknięciami. A dalej jest już tylko lepiej.

Jeszcze zanim włączymy nowo zakupiony telefon, mamy możliwość umieszczenia w nim dwóch kart SIM oraz karty pamięci. Zazwyczaj zmuszani jesteśmy przez producentów do wyboru: albo druga karta SIM, albo rozszerzenie pojemności. Pierwsze uruchomienie również nastraja pozytywnie – ekran AMOLED oferuje doskonałe kolory oraz przyzwoitą jasność. Wita nas przy tym system Android 11 z bardzo przyjemną i świetnie zoptymalizowaną nakładką producenta. 

Recenzja realme 8 Pro - opakowanie
Zawartość opakowania jest dość standardowa, ale bardzo cieszy obecność super-szybkiej ładowarki

Specyfikacja realme 8 Pro – Czy stary procesor nadal daje radę?

Tym, co najczęściej odróżnia współczesne smartfony ze średniej półki od flagowców, są podzespoły. Zastosowany w realme 8 Pro procesor Snapdragon 720G rzeczywiście nie należy do orłów wydajności, ale mimo iż nie jest to jednostka najnowsza czy najmocniejsza, w zupełności wystarcza do codziennej pracy i zabawy. Ze wsparciem aż 8 GB pamięci RAM i wspomnianą wcześniej rewelacyjną optymalizacją nakładki systemowej realme UI 2.0, radził sobie świetnie we wszystkim, do czego go zatrudniłem. Pewnie – osoby na co dzień korzystające z flagowców zauważą miejscowe przycinki, ale można wyjść z założenia, że raczej nie one są grupą docelową smartfona za 1300 zł. 

A propo wspomnianej wcześniej pamięci – na dane użytkownika udostępniono jej 128 GB, co powinno wystarczyć nawet kolekcjonerom zdjęć, filmów i muzyki. Gdyby jednak nie, zawsze możemy dołożyć kartę pamięci. Zmieści się tu także sporo gierek, z którymi realme 8 Pro radzi sobie całkiem nieźle – dla mnie wyznacznikami są Call of Duty: Mobile oraz Genshin Impact, a z nimi telefon nie miał praktycznie żadnych problemów. 

Najlepsze oferty na smartfony i smartwatche

Baterii już nie powiększymy, ale 4500 mAh również powinno wystarczyć – realme 8 Pro “woła” o dostęp do gniazdka co 1,5 dnia intensywnego używania. Mniej wymagający pewnie zdołają przeciągnąć ten czas do 48 godzin. Zresztą nawet gdyby tak nie było – super szybka ładowarka “rozpędza” ogniwo od zera do setki w 3 kwadranse. Absolutna rewelacja i to nie tylko jak na tę półkę cenową. 

AMOLED – nie chcesz już innego ekranu

Wieść o tym, że w tej klasy telefonie znajdzie się ekran Super AMOLED bardzo mnie ucieszyła. Nadal wielu producentów modeli średnio-półkowych i budżetowych bagatelizuje ten element, oszczędzając zarówno na jakości, jak i rozdzielczości wyświetlacza. To duży błąd, bo to właśnie ekran w głównej mierze determinuje to, jak będzie nam się ze smartfona korzystało. 

Zastosowana tutaj matryca Super AMOLED gwarantuje absolutnie idealne oddawanie barw. Cechuje się także dobrą jasnością maksymalną – nie jest może tak dobrze jak w niektórych flagowcach, ale swobodnie można używać smartfona na dworze w słoneczny dzień. Ekran o przekątnej 6,4 cala pracuje w rozdzielczości 1080 x 2400 pikseli i wypełnia niemal cały front urządzenia – ramki są niewielkie, tak samo jak “dziura” na aparat do selfie. 

Aparat 108 MPix w smartfonie – potrzeba czy przesada?

Większości ludzi prawdopodobnie w zupełności wystarczyłoby, gdybym na temat aparatów w realme 8 Pro napisał, że w tej klasie cenowej są bardzo dobre. Stety-niestety tak po prostu nie wypada, poza tym producent urządzenia uczynił z obiektywu 108 MPix kluczowy selling-point i killer-feature swojego nowego smartfona. Czy słusznie? Pewnie tak, bo zakładam, że klienci nie rzuciliby się na sprzęt reklamowany “dobry za dobre pieniądze”.

Recenzja realme 8 Pro - front
realme 8 Pro ma w zasadzie wszystko, czego przeciętny użytkownik może potrzebować w smartfonie

Realme 8 Pro nie jest w niczym wybitny, ale nie robi też niczego źle (o czym wspomnę jeszcze za chwilę), dlatego faktycznie można uznać, że aparat oferujący wsparcie sztucznej inteligencji, nagrywanie wideo w 4K, szeroki kąt, super stabilizację i tryb nocny to coś, o czym warto wspominać w broszurach reklamowych. Na co dzień jestem przeciwnikiem wpychania klientom “wincyj pikselów”, ale absurdalny obiektyw 108 MPix faktycznie jest tu wykorzystywany do robienia ładniejszych zdjęć. W trybie automatycznym oprogramowanie aparatu robi swoje magiczne “mambo-jumbo”, łącząc 9 punktów w jeden, o lepszej jakości. I to zwyczajnie działa. Jeśli ktoś nazwie przy mnie realme 8 Pro mistrzem fotografii w tej cenie, na pewno nie będę się z nim kłócić. 

Czytnik linii papilarnych i NFC – czy jest tu wszystko?

Problemem wielu smartfonów średniej klasy są często bolesne braki, które zmuszają klienta do trudnych kompromisów albo dołożenia do flagowca. Znacie to, prawda? Świetny aparat, ale słaba bateria, albo dobry ekran, tylko że beznadziejny aparat, itd. Tutaj jest inaczej, bowiem realme 8 Pro może pod żadnym względem nie jest prymusem, ale nie ma też w zasadzie żadnych słabych punktów

Producent oddaje nam do dyspozycji nie tylko czytnik linii papilarnych, ale także rozpoznawanie twarzy (które działa naprawdę sprawnie). Znalazło się też miejsce na moduł NFC oraz kombo w wykonaniu portu USB-C i złącza mini-jack na słuchawki. A jako wisienka na torcie – ochronne etui wraz z super szybką ładowarką w zestawie. 

Recenzja realme 8 Pro - dodatki
Telefon jest smukły, może się podobać, a do tego oferuje szereg udogodnień

Gdybym miał się do czegoś przyczepić, to może zwróciłbym uwagę na ekran z odświeżaniem 60 Hz (zamiast 90 czy 120), albo taki sobie pojedynczy głośnik mono. Pewnie, czytnik linii papilarnych mógłby działać odrobinę sprawniej, a niektórym nadal przydaje się port podczerwieni, którego tutaj zabrakło. Spałbym spokojniej, gdyby producent zadbał o certyfikat odporności na wilgoć. Jednak nawet część modeli z najwyższej półki nie ma tych bajerów, trudno zatem rozpatrywać ich brak w kategorii jakiegoś wielkiego minusa. 

Ostateczna ocena tego modelu po prostu musi być bardzo dobra. Po kilku tygodniach z relme 8 Pro absolutnie nie tęskniłem za moim Huawei P30 Pro, który mimo 2 lat na karku nadal potrafi kosztować o połowę więcej. Sporo zalet i brak większych wad to wystarczająca rekomendacja dla smartfona za niecałe 1300 zł, bowiem to obecnie najlepsza opcja w swojej klasie. 

8
0

Podziel się:

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.