Technologia

01.12.2021 11:39

Dwie supermasywne czarne dziury zlokalizowane najbliżej Ziemi – nowe odkrycie astronomów

Nauka Newsy
10
0
0
10
0

Naukowcom udało się potwierdzić istnienie dwóch supermasywnych czarnych dziur w galaktyce NGC 7727. Jak blisko Ziemi mogą się znajdować i jakich informacji dostarczą?

Śmiertelny taniec dwóch ogromnych obiektów

Niemal 90 milionów lat świetlnych od naszej planety, w centrum galaktyki NGC 7727, dwie supermasywne czarne dziury orbitują wokół siebie – to odkrycie zaskoczyło badaczy. Za około 250 milionów lat staną się jednym, jeszcze większym obiektem. Astronomowie donoszą, że nigdy dotąd nie udało im się odkryć takiego duetu zlokalizowanego tak blisko Ziemi, a co więcej, tak blisko siebie.

Masa obu obiektów została wyznaczona za pomocą obliczeń oddziaływań grawitacyjnych jakich doświadczają gwiazdy, które są zlokalizowane w bliskim sąsiedztwie obu obiektów. Mniejszy towarzysz posiada 6,3 miliona mas Słońca. Drugi to prawdziwa waga ciężka – posiada 154 miliony mas naszej gwiazdy. Mniejszy obiekt orbituje wokół większego na dystansie zaledwie 1600 lat świetlnych.

Dwie supermasywne czarne dziury w jednej galaktyce?

Czarne dziury potrafią osiągać wręcz absurdalnie ogromne rozmiary. Te największe otrzymują miano supermasywnych – każda galaktyka posiada obiekt tego typu w swoim centrum. Nie inaczej jest z Drogą Mleczną, jednak jak doszło do tego, że dwie supermasywne czarne dziury znalazły się tak blisko siebie?

NGC 7727 to galaktyka, która powstała w wyniku zderzenia i połączenia się dwóch innych takich samych obiektów. Obie czarne dziury posiadały niegdyś swoje własne galaktyki, które są teraz jednością – za 250 milionów lat to samo stanie się z nimi.

Galaktyka NGC 7727 (widoczna po prawej), po lewej natomiast, w przybliżeniu widoczne są obie czarne dziury | Źródło: nasa.gov

Jak dokonano odkrycia?

Poprzedni najbliższy Ziemi duet dwóch supermasywnych czarnych dziur znajduje się około 470 milionów lat świetlnych od nas. Jak zatem doszło do tego, że para, która znajduje się niemal pięć razy bliżej pozostawała tak długo ukryta przed wzrokiem naukowców?

Odpowiedź tkwi w niskiej emisji promieniowania rentgenowskiego. Czarne dziury są na ogół dużym źródłem promieni X, jednak duet z galaktyki NGC 7727 w jakiś sposób nie emituje ich wiele.

Odkrycia udało się dokonać za pomocą niezwykle czułych teleskopów – mowa tu o Very Large Telescope (ESO) oraz danych z Teleskopu Hubble’a. Bliskość obiektu pozwoliła dokonać stosownych obliczeń oddziaływań grawitacyjnych i po raz pierwszy wyznaczyć masę dwóch bliskich sobie czarnych dziur.

Sprawdź też: Czarna dziura wytworzy złoto? Astrofizycy twierdzą, że jest to możliwe

Z pewnością jest ich więcej

Odkrycie naukowców rzuci nowe światło na formowanie się supermasywnych czarnych dziur. Badacze są także zgodni, że inne pobliskie nam galaktyki mogą posiadać tego typu pary z dużą dozą prawdopodobieństwa. Po prostu nie jest łatwo je wykryć.

Jednak już wkrótce może się to zmienić. W 2024 roku planowane jest uruchomienie Extremely Large Telescope, który będzie mógł dostarczyć więcej danych niż VLT. ELT zostanie wyposażony w HARMONI (High Angular Resolution Monolithic Optical and Near-infrared Integral field spectrograph), przyrząd który umożliwi wykrywanie obiektów, będących obecnie poza naszym zasięgiem.

Źródło: aanda.org, nasa.gov, nature.com

10
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.