1. Scroll
  2. /
  3. Rozrywka
  4. /
  5. Alternatywa dla FB z Polski: Albicla.com – jak prezentuje się obecnie?

Rozrywka

23.09.2021 15:08

Alternatywa dla FB z Polski: Albicla.com – jak prezentuje się obecnie?

Online
8
0
0
8
0

Od koszmarnego startu portalu Tomasza Sakiewicza minęło już grubo ponad pół roku. Czy ten czas został poświęcony na naprawę serwisu? Jak obecnie prezentuje się serwis albicla.com?

Albicla, czyli „odpowiedź na ograniczenie wypowiedzi” – co to za serwis?

Albicla to serwis społecznościowy związany z prawicowym środowiskiem klubów Gazety Polskiej, za którymi stoi znany konserwatywny dziennikarz o kontrowersyjnych dla niektórych poglądach – Tomasz Sakiewicz. Portal w założeniu miał być polską odpowiedzią na Facebooka. Serwis skierowany jest głównie do osób o prawicowych poglądach, a jego nazwa wywodzi się od łacińskich słów aquila alba, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „orła białego”. Oficjalnie Albicla wystartowała 20 stycznia 2021 r. jako pozbawiona cenzury przestrzeń do dyskusji.

albicla
Źródło: tabletowo.pl

Początkowo o serwisie mówiono w samych superlatywach i nie obawiano się używać wielkich słów. Albicla miała być miejscem, w którym wolność wypowiedzi nie będzie skrępowana – w tym miejscu bardzo często podawano przykład byłego amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, którego konto na Twitterze zostało zablokowane przez władze serwisu. Albicla miała pozwalać na swobodę wypowiedzi bez banowania użytkowników. Usuwane miały być jedynie treści naruszające polskie prawo. Co więcej, serwis miał na celu podbój nie tylko Polski, ale i całego świata – stanowiąc realną konkurencję dla monopolu Facebooka.

Katastrofalny debiut

Ambicje portalu Albicla były gigantyczne. Niestety, rzeczywistość szybko zweryfikowała początkowe plany i założenia. Data startu polskiego serwisu nie była przypadkowa – 20 stycznia 2021 r. to ostatni dzień rządów Donalda Trumpa, którego Tomasz Sakiewicz jest zwolennikiem. Jak sam pisał: „Nie wszystkie funkcjonalności są gotowe, bo chcieliśmy uruchomić portal w ostatniej godzinie rządów lidera wolnego świata”. To był pierwszy duży błąd, ponieważ użytkownicy otrzymali do dyspozycji niedopracowany serwis, napotykając pierwsze problemy już na etapie rejestracji. E-maile aktywacyjne nie trafiły do wielu zainteresowanych użytkowników – niektórzy otrzymali je dopiero po kilku godzinach.

Wysokie zainteresowanie serwisem to coś, co mogło przerosnąć oczekiwania twórców, jednak niedostateczne przetestowanie systemu do automatycznej rozsyłki e-maili aktywacyjnych skończyło się bolesnym strzałem we własną stopę. Dziury i błędy w portalu sprawiły, że trudno go było nazwać poważnym serwisem społecznościowym, skoro zawiódł użytkowników już na samym początku.

Debiut polskiego serwisu Alitcla
Źródło: oko.press

Albicla stała się więc internetowym pośmiewiskiem. Choć serwis miał być realną konkurencją dla Facebooka, okazało się, że regulamin portalu to kopia 1:1 ze spisu zasad serwisu Marka Zuckerberga – do tego stopnia, że pozostawiono nawet hiperłącza! Co więcej, nie uwzględniono podstawowych wymagań przy zakładaniu kont. Pola z nazwą użytkownika i hasłem mogły być dowolne, a więc składać się np. tylko z jednego znaku. Wykorzystując jeden e-mail, możliwe było założenie dowolnej liczby kont. W pierwszej dobie działania portalu powstało mnóstwo fejkowych profil, w których użytkownicy podawali się m.in. za Marcina Najmana, papieża, zagranicznych polityków czy innych znanych postaci. Niestety w tej sytuacji Albicla również nie sprostała wyzwaniu i weryfikacja tych kont się nie powiodła.

Dość niepokojące było również samo zabezpieczenie serwisu, z którego wyciekły prawdopodobnie nie tylko jego kod, ale i cała baza użytkowników. Dane osobowe zarejestrowanych osób mógł bez trudu pobrać nawet programistyczny żółtodziób. Przy tworzeniu Albicli popełniono szereg podstawowych błędów, a sama usługa nie została przystosowana do wzrostu ruchu na stronie. Ponadto serwis nie spełniał wymogów określonych w RODO ani nie wyświetlał komunikatów o ciasteczkach, obowiązkowych dla podmiotów zarejestrowanych na terenie UE.

Zobacz: Czym jest Agappe.pl? Wszystko o katolickiej alternatywie dla Facebooka

Albicla.com obecnie – czy warto?

Pośpiech w udostępnieniu platformy dla szerszego grona nie popłacił jej twórcom. Błędy, które pojawiły się w serwisie, stanowiły pożywkę dla osób, które czekały na niepowodzenie portalu. Trudny lot społecznościowego „orła białego” odbił się szerokim echem i bez wątpienia zadziałał na szkodę wizerunku platformy.

Według informacji znajdującej się na stronie głównej (tuż obok logo Albicli) liczba zarejestrowanych użytkowników wynosi ok. 76 tysięcy. Tomasz Sakiewicz 6 miesięcy temu poinformował o osiągnięciu przez portal 70 tysięcy użytkowników na Albicla. Prosta kalkulacja pozwala zauważyć, że w ciągu pół roku przybyło zaledwie… 6 tysięcy nowych użytkowników. Sugerując się tą liczbą, można by rzec, że popularność serwisu jest raczej znikoma. I choć początkowo wszyscy sympatycy partii rządzącej wróżyli bezapelacyjny sukces serwisu, w rzeczywistości zaliczył on gigantyczną porażkę.

Rejestracja w polskim serwisie
Źródło: polityka.pl

Porównując Albicla do rodzimej platformy Nasza Klasa (późniejsze nk.pl), która w swoim złotym okresie osiągnęła ponad milionową społeczność, trudno więc mówić o sukcesie serwisu Tomasza Sakiewicza.

Portale społecznościowe to serwisy, które dają ludziom możliwość integrowania się w Internecie, co przecież jest wartością samą w sobie. Chcąc mówić o Albicli, można jednak powiedzieć, że jej największym sukcesem jest to, że… portal wciąż działa – chociaż samo jego działanie wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Źródło obrazka głównego: android.com.pl

8
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.