1. Scroll
  2. /
  3. Technologia
  4. /
  5. Ciemna strona księżyca – co się na niej znajduje? Odkrywamy sekrety niewidocznej strony księżyca

Technologia

4 miesiące temu

Ciemna strona księżyca – co się na niej znajduje? Odkrywamy sekrety niewidocznej strony księżyca

Nauka
5
0
0
5
0

Dlaczego ciemna strona Księżyca jest tak fascynująca? Co o niej wiemy? Po raz pierwszy od ponad 40 lat niewidoczna część Srebrnego Globu została poddana badaniom przez chińskich astrofizyków. Jakich danych dostarcza łazik Yutu 2? Przybliżamy sekrety Luny.

Ciemna strona księżyca – dlaczego jest taka zagadkowa?

Księżyc jest jedynym naturalnym satelitą Ziemi, który od wieków skupia ludzkie spojrzenia i rozmyślania, a jego zbadanie stało się celem wielu misji kosmicznych. Srebrny Glob porusza się po orbicie synchronicznie względem naszej planety, co oznacza, że zawsze widzimy tylko jedną jego stronę. Z tego względu jego nieznane ciemne oblicze jest tak bardzo zagadkowe. Kiedy w 1959 roku radzieccy astrofizycy zdołali zrobić zdjęcie niewidocznej części Księżyca, dowiedzieliśmy się, że powierzchnia drugiej półkuli różni się od tej, która skierowana jest w stronę naszej planety.

O ile widoczną część Księżyca pokrywają tzw. morza bazaltowe, o tyle z drugiej strony znajdują się niemal same wyżyny. Działania kosmiczne, których celem było eksplorowanie satelity, kończyły się na spacerach księżycowych po jego widocznej stronie. Choć w trakcie misji Apollo 17 astronauci mieli możliwość lądowania na drugiej półkuli, otrzymali polecenie, by wybrać znaną już część Księżyca. Z tego względu niewidoczna strona ciała niebieskiego pozostaje dla nas zagadką, choć ostatnie działania Chińskich astronomów dostarczają sporej dawki wiedzy na jej temat – ale o tym za chwilę.

Ciemna strona księżyca - tajemnice
Księżyc fascynuje ludzi od bardzo dawna – jednak nadal skrywa dla nas wiele tajemnic

Odległość księżyca od Ziemi – tak blisko i tak daleko

Nasz satelita wydaje się bardzo bliski Ziemi, szczególnie wtedy, kiedy możemy obserwować Lunę podczas pełni. Dzieje się tak dlatego, że jego średnica stanowi nieco ponad ¼ średnicy Ziemi, a sam Księżyc jest piątym co do wielkości satelitą w Układzie Słonecznym. Dotarcie kosmonautów do najbliższego nam stałego ciała niebieskiego, pomimo względnego wrażenia niedużej odległości, zajmuje około 50 godzin.

Ze względu na to, że Srebrny Glob porusza się po eliptycznej orbicie, jego odległość od środka Ziemi zmienia się w ciągu miesiąca. Minimalne oddalenie w perygeum wynosi 363 104 km i osiąga 405 696 km w apogeum. Odległość Ziemi od Księżyca jest zatem zmienna. Całkowity obieg Luny wokół Ziemi trwa 27,3 dnia, jednak może się wydłużać o około 2 dni. Ciekawostką związaną z fazami Księżyca jest niewątpliwie tzw. Niebieski Księżyc, czyli druga pełnia w ciągu jednego miesiąca. Uwaga – satelita nie świeci wtedy na niebiesko, ale nazwa podkreśla wyjątkowość zdarzenia.

Sprawdź też: Satelity Starlink – co to jest, po co SpaceX umieszcza je na orbicie? Kiedy będą widoczne?

Ciemna strona księżyca – co o niej wiemy

Warto zaznaczyć, że określenie „Ciemna strona Księżyca” jest zarezerwowane dla nieoświetlonej w odpowiednich fazach części globu, która pozostaje zacieniona, a na niebie widzimy np. łódkę. Strona satelity, która zwrócona jest w stronę ziemi, nazywana jest widoczną, natomiast druga półkula – niewidoczną. Fakt, że nie widzimy drugiej strony globu, nie oznacza, że pozostaje on nieoświetlony. Dociera do niego tyle samo promieni słonecznych, co do widocznej strony Księżyca.

Ciekawostka, która zajmuje astrofizyków, to niemal całkowity brak mórz bazaltowych na niewidocznej półkuli satelity. Kiedy obserwujemy Lunę z Ziemi, widoczne są ciemne plamy, które już przez starożytnych badaczy sfer niebieskich były uznawane za morza. W rzeczywistości są to obszary zestalonej magmy, jednak na niewidocznej stronie Księżyca jest ich zaledwie 2%. Nie znaleziono jeszcze przyczyny takiego rozmieszczenia połaci bazaltu, jednak wiadomo już, że widoczna strona satelity pokryta jest złożami pierwiastków radioaktywnych w dużo większym stopniu niż druga półkula.

Ciemna strona księżyca - powierzchnia
Księżyc nie ma jednolitej powierzchni

Zdjęcia ciemnej strony księżyca

Księżyc naszej planety był wielokrotnie badany i eksplorowany na przełomie lat 60. i 70. XX wieku, natomiast po zakończeniu serii misji Apollo zaprzestano dalszych badań, aż do XXI wieku. Jedna z największych ciekawostek dotyczących naszego satelity, która zajmowała badaczy przez lata, to tzw. ciemna strona Księżyca. Od czasu, gdy radziecka bezzałogowa sonda kosmiczna Łuna 3 w 1959 roku ubiegłego stulecia wykonała zdjęcie „drugiej” strony Srebrnego Globu, astronomowie stawiali masę pytań o genezę diametralnie innego wyglądu obu półkul satelity.

W 1965 roku ponownie wykonano zdjęcia niewidocznej strony Księżyca. Sonda radziecka Zond 3, będąca z założenia próbnikiem technicznym, została wysłana w kosmos, aby przeprowadzić szereg badań naukowych. W trakcie przelotu sonda wykonała 25 zdjęć. Dzięki niej zidentyfikowano około 1000 kraterów oraz dowiedziono, że obszary mórz po drugiej stronie Księżyca nie są wyrównane magmą, ale pokryte licznymi kraterami. Dodatkowe informacje pozwoliły stwierdzić, że nasz satelita charakteryzuje się bardzo słabym promieniowaniem UV.

Ciemna strona księżyca i teorie spiskowe – co znajdzie wyprawa na księżyc?

Jako że po Księżycu do tej pory spacerowało jedynie 12 ludzi, a od 1972 roku nie przeprowadzono żadnej załogowej misji związanej z eksploracją satelity, na temat niezbadanej jego strony krąży wiele teorii spiskowych. Najpopularniejsza z nich dotyczy istnienia rozwiniętej pozaziemskiej cywilizacji. Dlaczego na Księżycu mieliby egzystować kosmici? Teoria ma ścisły związek z przebiegiem misji Apollo 11, podczas której rzekomo sam Armstrong miał doświadczyć spotkania wzrokowego z UFO, czemu miałyby świadczyć nagrania rozmów ze stacją dowodzącą podczas trwania lotu.

Sprawdź też: Czym jest czwarty wymiar. Jak go sobie wyobrazić?

Inną ciekawą teorią jest ta, która mówi o niewidocznej stronie Księżyca jako o miejscu, w którym osiedliły się starożytne cywilizacje. Nie od dziś wiadomo, że kult księżycowy w kręgach egipskich czy azteckich miał spore znaczenie. Stąd też istnieją domysły, że ludzie ci, przeczuwając upadek ich ziemskich cywilizacji, osiedlili się na Księżycu. Związane z kultem lunarnym teorie traktują też o tym, jakoby na niezbadanej stronie Srebrnego Globu mieli mieszkać starożytni bogowie. Jak jest naprawdę? Jeszcze do niedawna mogliśmy jedynie snuć domysły, jednak chińscy astrofizycy postanowili wreszcie zbadać nieznane.

W 2019 roku łazik Yutu 2 (Jadeitowy Królik 2), jako pierwsza w historii sonda, wylądował miękko na nieodkrytej dotąd części Księżyca. Od tamtej pory do kwietnia 2021 roku przebył dystans ok. 700 m, zbierając informacje geologiczne na temat powierzchni satelity. Ustalono dotąd, że powierzchnia satelity jest wielowarstwowa i składa się z różnego rodzaju skał. Eksperci uznają, że Lunar Penetrating Radar może dostarczyć istotnych informacji na temat ewolucji naszego Księżyca, a tym samym potwierdzić znaną teorię wielkiego zderzenia.

Badania prowadzone przez Yutu 2 mogą pomóc w ostatecznym wyjaśnieniu obecności mórz bazaltowych oraz pierwiastków radioaktywnych na powierzchni satelity. Misja prowadzona przez chińskich astronomów nie ogranicza się jedynie do badania terenu. Na Księżyc wysłano nasiona bawełny i zalążki drożdży, aby sprawdzić, czy możliwe będzie prowadzenie jakiegokolwiek rodzaju upraw w tamtejszych warunkach. Niesprzyjające różnice temperatur nie pozwalają jednak na wzrost żadnych roślin.

Księżyc - misja załogowa
Czy kolejna załogowa misja na Księżyc odkryje jakieś nieznane wcześniej sekrety?

Pomimo niepowodzenia, zbadanie możliwości wzrostu jakichkolwiek organizmów przynosi wiele konkretnych danych, które mogą pomóc ludzkości w budowaniu planów kolonizacji kosmosu. Warto zaznaczyć, że eksperymenty prowadzone na Srebrnym Globie wykazały obecność śladowych ilości wody w tamtejszych skałach – cząsteczki tlenu i wodoru zostały wykryte już podczas trwania serii misji Apollo, jednak stwierdzono wówczas, że dostały się one do materiałów zdobytych na Księżycu już po jego opuszczeniu.

Czy nowe dane dostarczane przez Jadeitowego Królika pomogą nam lepiej zrozumieć kosmos? Może w końcu uda się odkryć ślady życia w kosmosie. Jeśli nie, wznowienie badań na Księżycu przyniesie wiele odpowiedzi i pomoże nam lepiej przygotować się do planowanej przez wizjonerów kolonizacji odległych planet. Jedno jest pewne – sekrety niewidocznej strony satelity są powoli poznawane, a to ogromny krok dla badaczy ciał niebieskich.

Sprawdź też: Wycieczka na koniec internetu? Podążaj za mną, będę Twoim przewodnikiem

Najlepsze smartfony z systemem iOS

5
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.