1. Scroll
  2. /
  3. Recenzje
  4. /
  5. HyperX Alloy Origins 60 – recenzja. Piszże tęczą!

Recenzje

18.11.2021 14:07

HyperX Alloy Origins 60 – recenzja. Piszże tęczą!

Gadżety Komputery
15
0
0
15
0

HyperX Alloy Origins 60 jest klawiaturą mechaniczną z podświetleniem RGB. Format 60% sprawia, że jest wygodna w transporcie i nie zajmuje dużo miejsca na blacie. Poniżej moje wrażenia po używaniu jej zarówno do pisania, jak i grania.

Na początek muszę podkreślić parę szczegółów. HyperX Alloy Origins 60 jest jedną z kilku klawiatur mechanicznych, których dane było mi używać. Wynika to z natury korpo-życia, gdzie wybór jest przeważnie ograniczony do klawiatury laptopa lub membranowej (no chyba, że jest się kimś ważnym – wtedy można dostać mechanika). Dodatkowo, moja ostatnia klawiatura mechaniczna była jednym z modeli “budżetowych” i używana była głównie do grania.

Co to oznacza dla recenzji? Moją perspektywę można przyrównać do tej, którą ma osoba żywiąca się wyłącznie zupkami instant i zlecili jej podzielenie się opinią o wyśmienitej restauracji. Świadom tego, będę starał się być obiektywny, ale dla mniej ufnych – odgryźcie punkt od ostatecznej oceny. Wszystko wyjaśnione? To lecimy.

Pierwszy kontakt

HyperX Alloy Origins 60 dostarczona jest w miarę solidnym, krzykliwym, czerwono-białym opakowaniu. Wykonane jest ze sztywnego kartonu, który skutecznie chroni klawiaturę w transporcie. Pudełko upstrzone jest wszelkiego rodzaju komunikatami. Wszelkie niezbędne informacje są na nim również dostępne – po prostu trzeba ich ciut poszukać.

HyperX Alloy Origins 60 ma standardowy komplet akcesoriów.
HyperX Alloy Origins 60 przychodzi w pudełku ze standardowymi akcesoriami.

W opakowaniu dostajemy dokładnie to, czego można się spodziewać po zakupie klawiatury. Jest to przewód USB-C (w oplocie), dodatkowe nakładki na klawisze, przyrząd do zdejmowania nakładek, Quick Start Guide, no i oczywiście klawiatura HyperX Alloy Origins 60. Wszystko ładnie zapakowane, więc też standard.

Klawiatura jest przyjemnie ciężka. Korpus wykonany jest z jednego kawałka aluminium i sprawia wrażenie ekstremalnie wytrzymałego. Producent nie pozwoli zapomnieć, że nie jest to zwykłe aluminium, tylko jedno z wykorzystywanych w przemyśle lotniczym – speszyl. Brzegi korpusu są niskie i nie przysłaniają przełączników, a wykorzystano tu model HyperX RED. Z tyłu podstawy mamy dwie solidne nóżki, które można albo całkowicie schować, albo ustawić na jedną z dwóch wysokości. Niezależnie jaką wysokość wybierzemy – wszystkie są wyposażone w gumowe podstawki antypoślizgowe.

60% – w sam raz czy za mało?

Zależy od sytuacji, ale w wypadku klawiatury jest to opcja nad wyraz kompaktowa. Mieszczą się na niej klawisze alfanumeryczne oraz wybrane klawisze specjalne. Pozostałe albo są nieobecne, jak klawiatura numeryczna, albo są dostępne przez kombinację [FN]+[coś]. Za przykład mogą posłużyć klawisze sterowania kursorem (tj. strzałki oraz DEL, PAGE UP, itd.) bądź funkcyjne. Oznaczenia dodatkowych funkcji klawiszy są nadrukowane na ściance od strony użytkownika, a odległość pomiędzy przyciskami jest wystarczająca, by były wyraźnie widoczne, jednak wymaga to praktyki. W moim przypadku, dopiero czwartego dnia używania klawiatury, zacząłem odruchowo naciskać odpowiednią kombinację, żeby strzałkami przesuwać kursor. Należy się więc poważnie zastanowić, do czego będzie klawiatura formy 60% używana najczęściej.

HyperX Alloy Origin 60 wyposażono w solidne nóżki.
Solidne nóżki pozwalają na wygodne dostosowanie wysokości klawiatury.

Napiszmy coś

Przez prawie trzy tygodnie miałem okazję używać klawiatury HyperX Alloy Origins 60 codziennie w pracy. Pisanie artykułów, komunikacja na czacie czy w ogólnym użytkowaniu jest odrobinę trudna do ocenienia.

Klawisze są wygodne i wykonane z przyjemnego w dotyku tworzywa sztucznego. Odstępy między przyciskami są wystarczająco duże, żeby nie uderzać w dwa przyciski na raz, a same klawisze są wysokie i komfortowo się pisze. Według dokumentacji punkt aktywacji wynosi 1.8 mm, a całkowity skok – 3.8 mm, co ma pokrycie w rzeczywistości.

Problemem jednak jest forma klawiatury. Rozmiar 60% oznacza, że trzeba się przestawić całkowicie na używanie tego egzemplarza, żeby uniknąć pomyłek. Unikalne skróty klawiszowe wywołują zamieszanie po przesiadce na inną klawiaturę, a powroty do HyperX Alloy Origins 60 mogą być bolesne, zwłaszcza w pośpiechu. Jednak jest to bolączka wspólna dla wszystkich klawiatur mniejszych niż standardowe i trzeba się z tym pogodzić.

A co z graniem?

Klawiaturę testowałem, grając głównie w strategie turowe, jak Cywilizacja VI czy Total War: Warhammer II…a na poważnie – nabiłem 60 godzin w Vermintide 2 i 30 godzin w Aliens: Fireteam Elite. Rozgrywka obu gier skupia się wokół intensywnej walki z hordami przeciwników, więc unikanie i pozycjonowanie jest istotne – dzięki temu miałem doskonałą okazję przetestować działanie klawiatury.

Jak więc się HyperX Alloy Origins 60 sprawdza w rozgrywce? Wspaniale. Wysoki punkt aktywacji, w porównaniu do całkowitego skoku sprawia, że ma się wrażenie błyskawicznej reakcji na nacisk. Opcja dostosowania wysokości klawiatury w trzech pozycjach, poprzez użycie nóżek gwarantuje, że dla każdego będzie wygodna.

HyperX Alloy Origins 60 ma wiele opcji personalizacji i jeszcze więcej się otwiera przez NGENUITY,
Program NGENUITY prezentuje rozbudowane opcje personalizacji podświetlenia.

Coś się świeci, coś się błyska

I na koniec powiedzmy o RGB. Klawiatura ma domyślnie zapisane trzy różne profile. Pierwszym jest kolorowa fala permanentnie podświetlająca przyciski. Drugim jest delikatne, pastelowe podświetlenie w różnych kolorach każdego klawisza osobno. Trzeci to podświetlanie rozbłyskiem przycisków po naciśnięciu ich. Tym sposobem instalacja oprogramowania HyperX NGENUITY nie jest obowiązkowa.

NGENUITY poszerza jednak możliwości personalizacji podświetlenia. Można wybrać specyficzne kolory, które nam się najbardziej podobają i dopasować je do efektów, a tych do wyboru jest sporo. Słowa nie oddadzą bogactwa efektów dostępnych, więc zerknijcie na poniższe wideo:

Kolory przechodzą płynnie między sobą. Opcja ustawienia jasności podświetlenia umożliwia używanie klawiatury w nocy czy w ciemnych pomieszczeniach, nie wywołując dyskomfortu.

Podsumowanie

HyperX Alloy Origins 60 jest najlepszej jakości produktem, wartym swojej ceny. Rozmiar 60% stawia swego rodzaju wyzwania, jednak wydaje mi się, że producent zgrabnie z tego wybrnął. Jeżeli w planach masz więcej grania niż pisania – polecam serdecznie. W wypadku, kiedy chcesz używać tej klawiatury także w biurze, radzę się zastanowić – mniejszy format wymaga przyzwyczajenia.

OCENA: 9/10

Sprawdź też: Recenzja realme 8 – nie PRO, ale też niezły

15
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.