1. Scroll
  2. /
  3. Recenzje
  4. /
  5. Recenzja biurka Ultradesk Force – Gaming na 101%

Recenzje

3 tygodnie temu

Recenzja biurka Ultradesk Force – Gaming na 101%

Gadżety
4
0
0
4
0

Czym różni się biurko gamingowe od “zwykłego” blatu? Czy jest to obowiązkowy element wystroju w pokoju gracza? Na te, i kilka innych pytań, postaram się odpowiedzieć w recenzji biurka Ultradesk Force.

Gamingowe myszki, klawiatury czy słuchawki raczej już nikogo nie dziwią. Wielu użytkowników chwali monitory dla graczy za realne dostosowanie funkcjonalności do wirtualnych rozgrywek. Podświetlone na 16 milionów kolorów obudowy z jednej strony są wyśmiewane za jarmarczny wygląd, z drugiej sprzedają się jak świeże bułeczki. Bardzo często spotykam się z ostrą krytyką foteli gamingowych, jednak nie pamiętam, kiedy ostatnio spotkałem kogoś, kto kupiłby model biurowy w IKEA czy innym sklepie meblowym. Stąd nie powinno już chyba nikogo dziwić, że powstały także biurka dla graczy

Ultradesk Force - zielone
Do naszych testów otrzymaliśmy biurko z zielonymi elementami

No właśnie, tylko czy gamingowe biurko może mieć sens? Myszki dla graczy mają bardzo czułe sensory, które zwiększają precyzję, a wysokie wartości odświeżania monitorów do gier zmniejszają opóźnienia między naszymi działaniami a tym, co dzieje się na ekranie. Ale jaką przewagę mogą dać nam w gamingu… biurka? Sprawdzam!

Gamingowe biurko Ultradesk Force – składanie

Biurko Ultradesk Force dotarło do mnie w dwóch sporych i absurdalnie ciężkich pudłach, a jego złożenie okazało się stosunkowo nieskomplikowane. Pomocne okazało się świetne opisanie wszystkich elementów (zostały oznaczone numerkami) i podzielenie wszelkich śrubek i nakrętek na osobne woreczki (również oznaczone cyframi). Bez pośpiechu udało mi się złożyć całość w niecałe trzy kwadranse. A dzięki wspomnianemu dobremu oznaczeniu, dałoby się to zrobić nawet bez zaglądania do instrukcji.

Ultradesk Force recenzja

Ultradesk Force w kolorze zielonym

Sprawdź

Sprawdź też: Fenomen figurek Funko Pop – kompendium wiedzy o figurkach Funko Pop!

Kiedy główna bryła zostanie zmontowana, fikuśne wykończenia przymocowane do ramy, a na blacie wyląduje półtorametrowa podkładka pod mysz (!), przychodzi czas na ustawienie biurka w wybranym miejscu. Wbrew pozorom nie jest to łatwe, bo całość waży naprawdę sporo, a nóżki skutecznie zabezpieczają Ultradesk Force przed “jeżdżeniem” po podłodze. To dobra rekomendacja dla tych, którzy podczas grania łatwo się irytują i rzucają meblami (albo jeśli robisz na stole inne dziwne rzeczy wymagające dużej stabilności – nie musimy wiedzieć). 

Pierwsze wrażenia – czy Ultradesk Force jest ładne?

Bardzo możliwe, że większość osób widzących po raz pierwszy na żywo Ultradesk Force zareaguje podobnie – ja zakrzyknąłem “jakie to wielkie!”. 166 centymetrów długości i 70 szerokości sprawiają, że blat mógłby od biedy robić za łóżko (aczkolwiek upadek z wysokości prawie 80 cm mógłby być dość bolesny). Owszem, widziałem biurka z pulpitem o długości 2 metrów, ale krzykliwa stylistyka i agresywne kształty Ultradesk Force sprawiają, że wizualnie wydaje się jeszcze większe, niż jest w rzeczywistości.

Ultradesk Force - niebieskie podświetlenie
Ultradesk Force oferuje pełną iluminację miejsca pracy i zabawy

A skoro już przy wizualiach jesteśmy – “gamingowy look” jest tutaj widoczny na każdym kroku i wiadomo, że nie każdemu się to będzie podobać. Fani foteli dla graczy, utrzymanych przecież w podobnej stylistyce, będą zapewne zachwyceni. Fakt jest faktem, że Ultradesk Force wyróżnia się z tłumu i to jeszcze zanim odpalimy oświetlenie RGB.

Biurko z podświetleniem – to się dzieje naprawdę

Tak, dobrze przeczytaliście. Ultradesk Force zostało wyposażone w diody umieszczone na krawędziach biurka. Producent chwali się na stronie autorskim systemem podświetlenia LED RGB PRISMATIC, którego elementy zainstalowano w długich panelach po bokach pulpitu oraz w czterech listwach świetlnych zlokalizowanych wewnątrz tylnej krawędzi. W sumie do dyspozycji spragnionego futurystycznych wrażeń gracza oddano 9 statycznych kolorów oraz 22 tryby “mieszane”. 

Ultradesk Force - sterowanie podświetleniem
Sterowanie podświetleniem odbywa się przy pomocy wygodnego panelu

Samo biurko również występuje w kilku różnych wariantach kolorystycznych – do mnie trafiła wersja zielona, ale jeśli krzykliwe barwy nie są dla Was, mam dobre wieści. Ultradesk Force występuje w 6 alternatywach, z czego aż połowa to warianty stonowane (trochę boję się użyć słowa “eleganckie”) – czarny, biały oraz grafitowy. Różnice między nimi nie są ogromne – “machnięte” farbą na biurku są bowiem jedynie napisy i logo producenta, a także elementy dekoracyjne na podkładce pod mysz, która jest moim zdaniem największym atutem Ultradesk Force (o czym spróbuję przekonać Was już za momencik).

W codziennym użytkowaniu raczej ciężko jest zauważyć różnice między biurkiem zwykłym i gamingowym. Ostatecznie to blat i to blat. Pewnie, Ultradesk Force ma dużo miejsca na postawienie kilku monitorów (albo jednego gigantycznego), przydatne otwory pomagające utrzymać sterty kabli w ryzach oraz świetną półkę na listwy zasilające, ale nie są to rozwiązania, których byśmy nie znaleźli nigdzie indziej. 

Ultradesk Force - światełka w dzień
Niestety niewielki pożytek ze światełek w jasny dzień

Ultradesk Force – wielkie biurko, równie wielka podkładka pod mysz

Tym, co moim zdaniem robi największą różnicę między Ultradesk Force a zwykłym biurkiem (brzmi to trochę jak hasło z reklamy, ale żaden ze mnie Zygmunt Chajzer), jest gigantyczna podkładka pod mysz, która przykrywa dosłownie całą powierzchnię pulpitu. Można by uznać, że takie rozwiązanie jest lekką przesadą, bo przecież gryzonia używamy na stosunkowo małym obszarze blatu. Jednak jego wygoda jest niepodważalna – nie ogranicza nas żadna krawędź, klawiatura i inne położone na biurku przedmioty nie szurają bo drewnianym blacie, a nasze ręce spoczywają wygodnie na przyjemnym w dotyku materiale. Dla mnie bomba!

A może Ultradesk w innym kolorze?

Biurko gamingowe Ultradesk Force ma też wady

Nie ma oczywiście róży bez kolców. Wprawdzie kilka tygodni testów nie dało mi podstaw do tego, że stanie się to niedługo, ale nieuchronne (i zupełnie naturalne swoją drogą) zużywanie się podkładki pod mysz zmusi nas ostatecznie do zakupu nowej – będziemy tutaj skazani na jednego jedynego producenta. No chyba, że firmy typu Razer czy SteelSeries zaczną produkować mousepady dostosowane do Ultradesk Force, w co wątpię. 

Wygląd samego biurka to już kwestia indywidualna, ale nawet jeśli futurystyczny i agresywny design komuś się podoba, należy mieć na uwadze fakt, że raczej nie pasuje on do wielu powszechnie dostępnych na rynku mebli. Oznacza to, że esteci (i projektanci wnętrz) będą mieli trudny orzech do zgryzienia kompletując np. regały i szafy do pokoju, w którym umieszczone zostanie Ultradesk Force. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – widzę tutaj duży potencjał dla producenta na stworzenie np. gamingowych szuflad 🙂 

Ultradesk Force - dodatki
Do dyspozycji graczy oddano kilka fajnie pomyślanych dodatków

A propos szuflad – mimo iż Ultradesk Force wyposażono w całą masę praktycznych dodatków, takich jak uchwyt na napoje, wieszak na słuchawki, stojak na pady, czy wspomniana już półka na listwy zasilające i dwa otwory przelotowe na kable, nie mamy tutaj absolutnie żadnej opcji przechowywania czegokolwiek. Brak miejsca na składowanie pod ręką chociażby pendrive’a, ładowarki do telefonu czy rezerwowego kabelka USB/HDMI mocno dawały mi się we znaki. Gracze, do których skierowany jest ten produkt, z reguły są gadżeciarzami, gromadzącymi wokół siebie więcej lub mniej przydatnych przedmiotów, dlatego niedobór najmniejszego chociaż schowka lub szufladki będzie dla większości z nich stosunkowo bolesny. 

Podsumowując – Ultradesk Force to naprawdę udany produkt, który cechuje się rewelacyjną jakością wykonania, przydatnymi dodatkami i nietuzinkowym wyglądem. Na pewno nie każdemu się spodoba, a jego cena nie jest specjalnie niska, jednak nie można odmówić mu wielu praktycznych walorów. Gamingowe biurko nie daje nam w grach żadnej realnej przewagi, ale korzystanie z niego to czysta przyjemność. 

Ultradesk Force biurko
Ultradesk Force to ogółem kawał solidnego blatu, na którym nie wstyd postawić kompa

Sprawdź też: Recenzja laptopa HP 250 G7 (10R39EA) – pierwszy pośród równych?

4
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.