1. Scroll
  2. /
  3. Rozrywka
  4. /
  5. Syndrom jeszcze jednego epizodu – binge-watching

Rozrywka

26.09.2021 12:51

Syndrom jeszcze jednego epizodu – binge-watching

Filmy i seriale TV i VOD
6
0
0
6
0

Rosnąca popularyzacja serwisów w rodzaju Netflixa rozpowszechniła zjawisko zwane binge watching. Coraz więcej osób podatnych jest na kompulsywne oglądanie seriali, nie zdając sobie sprawy z zagrożeń, które mogą z niego wynikać. Dowiedz się, czy binge watching dotyczy również Ciebie.

Co to jest binge-watching? Kiedy możemy o nim mówić?

Co to jest binge watching i czy Ty też masz z nim problem? Zapewne nie raz obił Ci się o uszy ten termin. Binge-watching to trend, który zyskuje coraz większą popularność, szczególnie wśród widzów wiernie praktykujących oglądanie produkcji Netflixa. Termin binge-watching można przetłumaczyć jako „objadanie się oglądaniem”. To zatem niezaspokojony głód oglądania, praktyka kompulsywnego pochłaniania kolejnych odcinków serialu podczas jednej sesji przed ekranem. Na powszechność binge watchingu wpływa nie tylko ogromne zainteresowanie serialami, jakie można obserwować w internecie, ale również dynamicznie rozwijająca się technologia, popularyzacja serwisów streamingowych i co za tym idzie – nowa praktyka uczestnictwa w oglądaniu, oznaczająca nieograniczoną serialową konsumpcję.

binge watching
Źródło: promisesbehavioralhealth.com

Znaczenie binge-watchingu możemy sprowadzić do stwierdzenia, gdy „jeszcze jeden, ostatni odcinek” zamienia się nagle w cały sezon. Praktykując binge-watching, stajesz się serialowym maratończykiem. Zamiast jednego odcinka serialu dziennie potrafisz obejrzeć kilkanaście – i wciąż Ci mało. Organizowanie serialowych maratonów, szczególnie przy okazji premiery wyczekiwanego sezonu Twojego ulubionego programu, nie jest niczym złym i zapewne każdemu się to zdarzyło. Należy jednak być świadomym tego, czym grozi nadmierne oglądanie seriali.

Dlaczego binge-watching jest tak popularny?

W czasach rosnącej popularności gigantów streamingowych (takich jak np. Netflix) binge-watching stał się jeszcze bardziej powszechny. Zarówno czerwony gigant, jak i jego konkurencja dbają o ciągły napływ nowych interesujących treści do swoich bibliotek, tak aby ich użytkownicy zawsze mieli co oglądać. Samych tylko seriali na Netflixie nie sposób policzyć. Dodatkowo serwisy wydają ogromne kwoty na marketing i promocję nowych tytułów. Premiery popularnych seriali są „na językach”, przez co nieśmiertelnym tematem do rozmów podczas każdej imprezy jest wymiana poglądów na temat nowych widowisk, które właśnie ukazują się na platformach.

Serwis streamingowe namawiają nas do oglądania seriali wszystkimi różnymi sposobami. Nic więc dziwnego, że gdy po roku przerwy między sezonami powraca jeden z Twoich ulubionych tytułów, wszystkie cieplutkie jeszcze odcinki oglądasz w jeden dzień. Platformy streamingowe otwierają Ci dostęp do setek interesujących i hype’owanych seriali oraz programów, które masz na wyciągnięcie dłoni o dowolnej porze dnia. Nie musisz już czekać tygodni na premierę najnowszego odcinka, tak jak miało to miejsce jeszcze nie tak dawno temu przy premierach seriali telewizyjnych. Dostęp do bibliotek Netflixa czy Hulu kosztuje naprawdę niewiele – jego cena waha się w granicach kupionej na mieście kawy. No i jak tu nie skorzystać?

popularność binge-watching
Źródło: bu.edu

Zobacz: Netflix – czy warto wykupić abonament? Przekonaj się, czy kupić dostęp do popularnej platformy Netflix

Nie od dziś wiadomo, że binge-watching seriali, szczególnie tych, co do których przejawiamy emocjonalne zaangażowanie, sprawia po prostu radość. Ciągłe zaangażowanie w przeżycia ulubionych ekranowych bohaterów powoduje, że mózg nagradza Cię ciągłym wytwarzaniem dopaminy, ważnym związkiem chemicznym i neuroprzekaźnikiem. Jego wyższe stężenie w organizmie wywołuje uczucie spełnienia i zadowolenia. To samo odczuwasz także podczas jedzenia ulubionych potraw, wcinania czekolady czy w trakcie picia alkoholu. Im więcej jednak odcinków serialu, tym większy apetyt na kolejne. Można więc powiedzieć, że binge-watching jest dla naszego mózgu niczym szybko uzależniająca używka.

Czy binge-watching może być niebezpieczny?

Do tej pory nie zakwalifikowano binge-watchingu jako nałogu, co jednak nie zmienia faktu, że zjawisko to niesie ze sobą zagrożenia. Wszystko zależy od podejścia widza oraz tego, czy marathon-viewing nie wpływa negatywnie na inne sfery jego życia. Pamiętaj, że nasz mózg może uzależnić się od wszystkiego, co sprawia mu przyjemność. Angażujące oglądanie serialu stymuluje mózg do wytwarzania dopaminy, ale również wysyła sygnały, by zachować ciągłość doznań. Powtarzać, intensyfikować to, co sprawia przyjemność – czyli w tym przypadku odpalić jeszcze jeden odcinek.

Oglądanie seriali jest pewnym rodzajem eskapizmu. Im bliżej bohaterów jesteśmy, tym bardziej angażujemy się w ich perypetie, współodczuwamy to, co rozgrywa się na ekranie… i nie gaśnie w nas chęć poznania dalszej części historii. Jak zresztą ze wszystkim, również i na tym polu należy pamiętać, by utrzymać zdrowy rozsądek i chłodny dystans – dzięki nim zachowamy rozeznanie w tym, co jest prawdziwe, a co fikcyjne. W przypadku szkodliwego binge-watchingu może następować rosnące poczucie alienacji, izolacji, samotność, zastępowanie prawdziwych emocji oraz przeżyć ekranowymi substytutami. Jeśli serialowe maratony ograniczają Ci spotkania z rodziną, aktywność z przyjaciółmi bądź sprawiają, że zaniedbujesz codzienne obowiązki, jest to znak, że binge-watching założył na Ciebie swe sidła.

kobieta ogląda serial

Ale to nie jedyne skutki uboczne. Pamiętaj, że binge-watching może wpływać negatywnie również na ciało. Serialowe maratony odbywają się najczęściej w zacisznych mieszkaniach, na wygodnej sofie i w towarzystwie przekąsek oraz wysokokalorycznych napojów. W skrajnych przypadkach może więc dochodzić do problemów zdrowotnych związanych z brakiem aktywności fizycznej. Prowadzi to do otyłości, rozwoju chorób serca, problemów ze snem, a co za tym idzie – wzmożonego zmęczenia w trakcie dnia. W skrajnych przypadkach binge-watching zwiększa ryzyko pogłębienia problemów psychicznych, takich jak m.in. depresja.

Jak walczyć z binge-watchingem?

Skoro wiesz już, co to jest binge watching oraz zdajesz sobie sprawę z ryzyka, dowiedz się również, jak mu zapobiegać. W przypadku nadmiernego, kompulsywnego oglądania należy zachować zdrowy rozsądek oraz równowagę – wtedy seriale pozostaną relaksem oraz codzienną przyjemnością. Jeśli jednak zauważasz u siebie lub innych niepokojące skłonności do nadmiernego siedzenia przed ekranem, należy zastanowić się, jak ograniczyć oglądanie. Istnieje kilka sposobów.

Aby dawkować sobie odcinki serialu, warto świadomie ustanowić limity, które obejmować będą jeden bądź dwa odcinki dziennie i konsekwentnie się ich trzymać. Trudno jednak nad tym zapanować, szczególnie w przypadku, w którym ostatni zaplanowany odcinek kończy się cliffhangerem (czyli zaskakującym zawieszeniem akcji, kontynuowanej dopiero w następnym odcinku). Kluczem do zdrowego oglądania jest wyrobienie umiejętności mówienia „stop” w odpowiednich momentach.

jak walczyć z bing-watchingem

Możesz również powiązać oglądanie seriali z pożytecznymi aktywnościami. Uprawiaj ćwiczenia fizyczne podczas oglądania – zwróć szczególną uwagę na plecy, ponieważ kręgosłup najbardziej cierpi podczas zgoła wegetatywnej czynności siedzenia przed ekranem. Dobrym pomysłem na uczynienie binge-watchingu bardziej wartościowym jest oglądanie serialu w towarzystwie. Wtedy możesz wymieniać się poglądami na temat bohaterów, konfrontować opinie, a przy tym nie stracisz rachuby czasu. Dla tych, którzy nie potrafią przestrzegać dziennego limitu, oczywiście istnieją bardziej radykalne sposoby, takie jak np. odcięcie się od Internetu. Pamiętaj jednak, że najważniejsza jest w tym przypadku samokontrola. Wyrobienie sobie nawyku zdrowego oglądania seriali wymaga pracy, ale warte jest Twojego czasu oraz energii.

Binge-watching to pojęcie płynne i oficjalnie niezdefiniowane, jednak patrząc na przyzwyczajenia, trendy i możliwości, jakie dają nam serwisy VOD, jest to praktyka coraz częstsza. Nie znaczy to jednak, że dostępność szerokiej oferty serwisów streamingowych należy demonizować. Seriale mogą być przecież dobrym sposobem na relaks – pod warunkiem, że podchodzi się do nich z głową i umiarem.

6
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.