1. Scroll
  2. /
  3. Rozrywka
  4. /
  5. Kosmici, UFO, obcy, szaraki – przypadki kontaktu ludzi z obcymi cywilizacjami

Rozrywka

1 miesiąc temu

Kosmici, UFO, obcy, szaraki – przypadki kontaktu ludzi z obcymi cywilizacjami

Nauka
4
0
0
4
0

Jacy naprawdę mogą być kosmici? Czy mamy dowody pojawienia się obcej cywilizacji na naszej planecie? Czy nawiązaliśmy kiedykolwiek kontakt z nimi? Prześledźmy najbardziej wiarygodne informacje o kosmitach.

Kosmici — co mówi nauka oficjalnie o obcych cywilizacjach

Zagadnienia związane z życiem pozaziemskim, istnieniem kosmitów czy UFO kojarzą się głównie z teoriami spiskowymi, spekulacjami i wiedzą tajemną. Jaki jest jednak stosunek faktycznej nauki do obecności inteligentnych cywilizacji z innych planet? Świadectwa obserwowania niezidentyfikowanych obiektów i postaci na całym świecie przemawiają za istnieniem życia pozaziemskiego, brakuje jednak dowodów, bez których naukowe potwierdzenie nie istnieje. 

Kosmici

Kolejnym z argumentów jest również pozbawione pychy, a kierowane logiką, założenie, że kosmos jest tak wielki, że niemożliwym wydaje się, byśmy byli jedyną inteligentną cywilizacją. Tu jednak znowu brak wszelkich dowodów. Badania naukowe nad istnieniem obcych form życia prowadzone są na świecie nieustannie – nie brak bowiem materiału do weryfikacji. Dotychczas nie udało się jednak naukowo potwierdzić żadnego ze świadectw. Albo brakuje kluczowych informacji, albo wciąż dysponujemy za małą wiedzą i zbyt mało dopracowanym sprzętem do wszelkiego rodzaju pomiarów. 

Starożytni kosmici — najstarsze zapiski dotyczące obserwacji UFO

Idea istnienia tzw. starożytnych kosmitów nie jest oficjalnie akceptowana przez środowiska naukowe. Nie stała się nigdy przedmiotem poważnych badań, a jedynie wzbudziła zainteresowanie w środowiskach entuzjastów teorii spiskowych. Paleoastronautyka to pseudonaukowa teoria mówiąca o tym, że istoty pozaziemskie odwiedzały już naszą planetę, ale miało to miejsce w czasach starożytnych i prehistorycznych. 

Dowodami na istnienie starożytnych kosmitów mają być rozmieszczone po całym świecie budowle, artefakty, sztuka czy praktyki religijne, których nie udało się jeszcze w pełni zbadać, a więc ich pochodzenie czy motywacja nie są wciąż znane ludzkości. Głównym założeniem paleoastronautyki jest teoria o tym, że ciągły kontakt z kosmitami przez wieki miał olbrzymi wpływ na kształtowanie się ziemskich cywilizacji, kultur i świata, który wszyscy znamy. Autor teorii istnienia starożytnych kosmitów – Erich von Däniken – twierdzi, że obcy od milionów lat odwiedzają Ziemię, wpływając na losy ludzi.

Roswell i Strefa 51

Powróćmy jednak do czasów nam bliższych. O Incydencie w Roswell słyszał chyba każdy. Od doniesień brukowców, po artykuły stricte naukowe, kończąc na popularnym serialu — od Roswell nie sposób uciec już od ponad 50 lat. Wydarzenie miało miejsce 2 lipca 1947, niedaleko miejscowości Roswell w stanie Nowy Meksyk. Początkowo lokalna prasa obwieściła, że mamy do czynienia z katastrofą UFO, ale Siły Powietrzne USA bardzo szybko zdementowały tę informację. Historia Roswell „do łask” wróciła dopiero na przełomie lat 70. i 80., za sprawą ufologów. Pomimo że armia zdążyła już w latach 90. zdementować wszelkie ufologiczne podejrzenia — incydent wciąż pozostaje w centrum mnóstwa teorii spiskowych. 

Humanoid błędnie brany za kosmitę
Szkielet znaleziony na pustyni Atakama w Chile jest przykładem jak często niewiedza prowadzi do błędnych wniosków. Część ufologów uważała, że są to szczątki przedstawiciela obcej cywilizacji. Badania udowodniły jednak, że jest to szkielet ludzkiego płodu, który cierpiał na liczne mutacje genetyczne

Najsłynniejszą z nich jest ta mówiąca o rzekomym przetrzymywaniu i badaniu pozaziemskich form życia wydobytych ze statku z Roswell w Strefie 51, czyli amerykańskiej bazie wojskowej służącej do testów nowych rozwiązań technicznych. Strefa 51 zbudowana została w roku 1955 i, podobnie jak Roswell, większości ludzi kojarzy się z teoriami dotyczącymi życia pozaziemskiego. Do 2001 roku rząd USA podtrzymywał, że Strefa 51 nie istnieje, co dodatkowo wzmogło wszelkie podejrzenia związane z jej działalnością.

Czy jesteśmy sami? Paradoks Fermiego

Włoski fizyk i noblista, Enrico Fermi, zadał w 1950 r. pytanie — „Gdzie oni są?”. W ten sposób naukowiec wyraził paradoks, nazwany później jego nazwiskiem. Złożoność opiera się na tym, że prawdopodobieństwo istnienia pozaziemskich sąsiadów jest szacowane wysoko, natomiast nikomu do tej pory nie udało się udowodnić, że nie jesteśmy we wszechświecie sami. Naukowcy od 70 lat próbują rozwikłać, co konkretnie mogło mieć wpływ na fakt, że wciąż nie posiadamy dowodów na istnienie obcych cywilizacji, a z drugiej strony, twierdzenie, że jesteśmy jedyną formą życia w kosmosie, wydaje się przeczyć logice. 

Wszystkie dotychczasowe domniemania można jednak podsumować stwierdzeniem, że nauka zwyczajnie wciąż jest za mało rozwinięta i ludzie nadal nie dysponują wiedzą, która mogłaby pomóc w nawiązaniu kontaktu z sąsiadami z innych planet. Potencjalni towarzysze mogli również nie zdążyć do nas jeszcze dotrzeć lub też nie mają narzędzi, by to zrobić.

Może Cię zainteresować: Ciemna strona księżyca – co się na niej znajduje? Odkrywamy sekrety niewidocznej strony księżyca

Jak sugeruje fizyk Jonathan Carroll-Nellenback, obcy mogli też odwiedzić Ziemię 10 mln lat temu. Wówczas zamieszkiwały ją małpy człekokształtne, więc przybysze z innych globów mogli uznać, że mieszkańców tej konkretnej planety należy obserwować z dystansu bądź w ogóle się nimi nie przejmować. Być może w dalszym ciągu nie dysponujemy środkami, które pomogłyby nam dostrzec ślady ostatniej wizyty sąsiadów z innych planet.

Najgłośniejsze przypadki kontaktu ludzi z kosmitami

Oficjalne rządowe badania nad UFO w USA rozpoczęły się pod koniec lat 40., wraz z projektem Sign, który dostarczył jedne z najbardziej wiarygodnych filmów o niezidentyfikowanych zjawiskach powietrznych. W ciągu kilku lat Project Sign przekształcił się ostatecznie w Projekt Blue Book, który aktywnie prowadził obserwacje UFO przez większą część Zimnej Wojny. Wśród ujawnionych w 2017 roku badań znalazły się poniższe przypadki, które funkcjonują obecnie jako najgłośniejsze z tych, które miałyby potwierdzać istnienie życia pozaziemskiego. 

14 lipca 2001 r. kierowcy na autostradzie New Jersey Turnpike przez około 15 minut, po północy, zachwycali się widokiem dziwnych pomarańczowo-żółtych świateł nad Arthur Kill Waterway. Porucznik policji w Carteret Daniel Tarrant był jednym ze świadków, podobnie jak inni mieszkańcy obszaru. Kontrolerzy ruchu lotniczego początkowo zaprzeczali, że jakiekolwiek samoloty, odrzutowce wojskowe lub loty kosmiczne mogły spowodować tajemnicze światła, ale grupa znana jako NY-SPI twierdziła, że ​​otrzymała dane radarowe FAA, które potwierdzały obserwacje UFO z tej nocy.

MiB - remedium na UFO
Być może spotkałeś kosmitów, ale po prostu o tym nie pamiętasz… / Źródło: Faceci w czerni (1997)

14 listopada 2004 roku część grupy uderzeniowej lotniskowca USS Nimitz zauważyła nieznany statek na radarze 100 mil od wybrzeża San Diego. Przez dwa tygodnie załoga śledziła obiekty, które pojawiły się na wysokości 80 tys. stóp, a następnie opadały, by zawisnąć tuż nad Oceanem Spokojnym. Kiedy dwa myśliwce lotniskowca przybyły na ten obszar, zobaczyły coś, co wyglądało na wzburzoną wodę, z cieniem o owalnym kształcie pod powierzchnią. Po kilku chwilach nad wodą pojawił się biały obiekt. Nie miał żadnych widocznych oznaczeń wskazujących na silnik, skrzydła czy okna, a monitory na podczerwień nie wykazywały żadnych spalin. Poruszał się trzykrotnie szybciej niż dźwięk i ponad dwukrotnie szybciej niż myśliwce. 

W 2006 roku lot 446 przygotowywał się do wylotu do Karoliny Północnej z międzynarodowego lotniska Chicago O’Hare, kiedy pracownik United Airlines na pasie startowym zauważył ciemnoszary metalowy statek unoszący się nad bramką C17. Tego dnia 12 pracowników United – i kilku świadków na zewnątrz lotniska – zauważyło statek w kształcie spodka. Twierdzą oni, że unosił się przez około pięć minut, zanim wystrzelił w górę, gdzie przebił dziurę w chmurach – na tyle mocno, że piloci i mechanicy mogli zobaczyć błękitne niebo. 

Kiedy w 2017 r. wyciekły wiadomości na temat programu identyfikacji zagrożeń dla lotnictwa, pojawił się film, który ujawnił spotkanie F/A-18 Super Hornet z niezidentyfikowanym zjawiskiem lotniczym. Widziany wzdłuż wschodniego wybrzeża statek był podobny do tego, który zauważono w San Diego w 2004 roku: szybko poruszający się biały owal o długości około 45 stóp bez skrzydeł i smugi wydechowej. Piloci śledzili obiekt na wysokości 25 tys. stóp nad Oceanem Atlantyckim, gdy odlatywał i jednocześnie obracał się wokół własnej osi. Do tej pory nie pojawiło się żadne wyjaśnienie.

Od E.T. do Predatora — kosmici w kulturze

Kosmic to temat bardzo chętnie wykorzystywany w literaturze i kinematografii oraz w grach komputerowych. Niektóre przedstawienia obcych w fikcyjnych utworach tak silnie wpisały się w naszą wyobraźnię, że przywołujemy je natychmiast, słysząc o jakichkolwiek sygnałach dotyczących życia pozaziemskiego. Najbardziej przyjaznym z nich na pewno jest E.T. — czyli kochany przez widzów bohater filmu Spielberga z 1982 roku. 

Kosmita Predator
Niektórym kosmitom lepiej nie wchodzić w drogę… / Źródło: Predator (1987)

Znacznie częściej kosmici pojawiają się jednak w negatywnym kontekście — to z punktu widzenia efektowności i atrakcyjności fabuły, znacznie ciekawsza dla widzów i czytelników perspektywa. Nieznane zwykle powoduje dyskomfort, a nawet strach, a to przecież doskonałe podstawy do stworzenia bestselleru. Niesamowitą popularnością cieszyły się więc i wciąż mają olbrzymie grono fanów, serie filmów o Obcym i Predatorze. Filmy te doczekały się nawet crossoverów, gdzie fani obu uniwersów mogli obserwować walkę ósmego pasażera Nostromo ze stworem, któremu niestraszny był sam Schwarzenegger.

Do powieści poruszających tematykę kosmitów i obcych należą przede wszystkim książki Lema (Solaris i Dzienniki gwiazdowe), ale też popularna Wojna światów (która doczekała się ekranizacji), czy Ostatni Pierwsi Ludzie. Inne popularne media o tej tematyce to m.in. seria gier komputerowych Mass Effect, serial Star Trek czy komiks Valerian. Wymieniając kulturowe przedstawienia obcych i kosmitów nie sposób pominąć również wielkiego uniwersum Gwiezdnych Wojen, których popularność rozszerzyła się na wszystkie możliwe media: od gier komputerowych, po komiksy i kreskówki. 

Kosmici w Polsce

Okazuje się, że również w Polsce zdarzało się ludziom zauważać podejrzane sygnały, które zinterpretowano jako doświadczenie obcowania z istotami pozaziemskimi. Jeden z takich przypadków miał nawet miejsce w tym samym roku, w którym doszło do incydentu w Roswell – dzięki temu Polska dysponuje jedną z najstarszych na świecie fotografii przedstawiających UFO. W miejscowości Czaplinek na Pojezierzu Drawskim udało się zrobić zdjęcie dziwnego obiektu poruszającego się na niebie. Co więcej, w tej samej okolicy również w późniejszych latach pojawiały się doniesienia o podobnych latających spodkach. 

Niezidentyfikowany Obiekt Latający odwiedził również miejscowość Muszyna w grudniu 1958 r. (tutaj też udało się sfotografować latający spodek) oraz rok później w Port w Gdyni. W obu przypadkach świadkowie opisali latające obiekty w o czerwonej lub pomarańczowej barwie. Obiekt z gdyńskiego portu runął nawet do wody i udało się go przechwycić, ale po przekazaniu go UB, słuch o dziwnej konstrukcji zaginął. 

UFO w Emilcinie
Pomnik w Emilcinie / Źródło: noizz.pl

Najbardziej znanym i najlepiej udokumentowanym (także naukowo) incydentem kontaktu z kosmitami jest ten z miejscowości Emilicin, z 1978 roku. W tym wypadku początkowo nie zaobserwowano obiektu, a dwie nietypowe postacie komunikujące się między sobą w nieznanym języku. Woźnica, który spotkał je w lesie, dostrzegł następnie pojazd unoszący się nad polaną. Z obiektu wznoszącego się nad ziemią spuszczone było urządzenie przypominające windę. Nieznane istoty „zaprosiły” podobno woźnicę do środka, a ten przystał na propozycję. Jan Wolski opisał dokładnie wnętrze statku, do którego wszedł. 

Wolski miał być tam zbadany przez dwa kolejne szaraki i poczęstowany posiłkiem, którego nie zdecydował się skonsumować. Następnie wrócił do domu i opowiedział o incydencie rodzinie. Statku nie udało się już namierzyć, natomiast Wolski i jego sąsiedzi mogli dostrzec ślady mogące świadczyć o tym, że coś znajdowało się w opisywanym przez Wolskiego miejscu. Do tej pory autentyczności incydentu nie udało się podważyć. 

Sprawdź: Najstraszniejsze horrory – najlepsze filmy grozy. Gdzie obejrzeć dobry horror?

W każdej z tego typu historii świadkowie twierdzą, że spotkali się z czymś nietypowym, co zdawało się nie pochodzić z tego świata. Mimo braku możliwości podważenia autentyczności wielu z tych zeznań wciąż brakuje rzetelnych, potwierdzonych naukowo świadectw. Jednak pewności co do tego, czy naprawdę jesteśmy sami w kosmosie, brak. 

4
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.