1. Scroll
  2. /
  3. Rozrywka
  4. /
  5. Historia gier Tom Clancy’s Rainbow Six — najważniejsze informacje o kultowej serii taktycznych strzelanek

Rozrywka

13.10.2021 19:08

Historia gier Tom Clancy’s Rainbow Six — najważniejsze informacje o kultowej serii taktycznych strzelanek

Gry
4
0
0
4
0

Tom Clancy to autor powieści sensacyjnych. Jest dobrze znany graczom za sprawą wielu sygnowanych jego nazwiskiem tytułów. Na czele tych dzieł stoi Rainbow Six, stworzona przez Ubisoft marka FPSów, pozwalająca poczuć się jak w samym centrum poczytnego thrillera.

Rainbow Six — historia serii

Początki serii sięgają ciekawej kooperacji między wspomnianym Tomem Clancy, a francuskim producentem i wydawcą gier, firmą Ubisoft. Połączyli oni siły w celu stworzenia uniwersum będącego bazą nie tylko pod książkę, ale całą markę znaną niejednemu pececiarzowi.

W sierpniu 1998 roku światło dzienne ujrzały owoce tych starań. 3 sierpnia ukazała się powieść autora o tytule Rainbow Six. Niewiele później, 21 sierpnia na rynek wyszedł taktyczny shooter o dokładnie tym samym tytule.

Rainbow six
Źródło: actina.pl

Zobacz: Historia serii gier Crysis — najważniejsze informacje o kultowej grze twórców Far Cry

Co ciekawe, o wiele większe powody do radości miał Ubisoft. O ile książka otrzymała mieszane recenzje i krytykowana była za zbyt nieprawdopodobną i sensacyjną fabułę, to w medium, jakim są gry, był to przepis na sukces. 

Tom Clancy’s Rainbow Six z miejsca podbiło serca graczy, zdobywając nominacje w rankingach najlepszych gier akcji. Dało to początek całej serii gier, która na zawsze wpisała się w historię wirtualnej rozrywki i jest z nami do dziś.

Fenomen gier Tom Clancy’s Rainbow Six

Mamy wspomnianą już nieprawdopodobną, sensacyjną i przesadzoną do granic fabułę, zapewnioną przez uznanego pisarza. Już wobec tego, łaknący akcji fani FPSów, nie mogli przejść obojętnie. Jednak przyczyn fenomenu serii Tom Clancy’s Rainbow Six można znaleźć o wiele więcej.

Dzięki immersyjnej rozgrywce z widoku pierwszej osoby i mieszance taktycznego planowania i trzymającej w napięciu akcji Ubisoftowi udało się nie tylko zdobyć, ale i utrzymać uwagę graczy. Gry z serii R6 zawsze oferowały też prawdziwe wyzwanie, motywujące do dalszej rozgrywki. 

Fenomen gier Tom Clancy's
Źródło: microsoft.com

Nowatorski na tamte czasy gameplay skupiał się na wiernym odwzorowaniu wcielenia się w członka grupy antyterrorystycznej. Szło za tym wszystko — możliwość zginięcia od jednego pocisku, permanentna śmierć postaci i świadomość, że najmniejszy błąd w przygotowaniach przed misją i obmyślonej przed przystąpieniem do akcji strategii może zadecydować o życiu zakładników. Czego oczekiwać więcej?

Lista wszystkich gier z serii Rainbow Six:

Do tej pory ukazało się osiem gier z serii Rainbow Six i wiele pobocznych tytułów. Wszystkie były first person shooterami, w mniejszym lub większym stopniu kładącymi nacisk na taktykę, planowanie i realistyczne oddanie realiów przeprowadzanych akcji antyterrorystycznych.

Seria ma już jednak ponad 20 lat. I nieraz nas przez ten czas zaskoczyła.

Tom Clancy’s Rainbow Six

Pierwsza część cyklu ukazała się na rynku w 1998 roku na PC, a później również na Mac OS, Nintendo 64, PlayStation, Dreamcast i Game Boy Color. Z oryginalną wersję Rainbow Six odpowiadało Red Storm Entertainment, porty zlecone zostały innym studiom.

Bohaterem nie był pojedynczy agent, lecz cały międzynarodowy oddział antyterrorystyczny Rainbow. Za każdym razem mogliśmy się wcielić w innego członka, a głównym celem gry było powstrzymanie terrorystów przed wykorzystaniem nowej broni biologicznej.

Gameplay sprowadzał się do wykonywania różnorodnych misji skupiających się na ochronie lub eliminacji celów. Stawiano na maksymalnie realistyczne doświadczenie, a same misje, mimo że ostatecznie mogły trwać tylko parę minut, wymagały długiego planowania i żmudnego uczenia się na własnych błędach przy okazji kolejnych powtórek.

kultowa gra od Ubisoft
Źródło: reddit.com

Pojawiły się też elementy sterowania innymi członkami oddziału poprzez wydawanie im kontekstowych poleceń. Co ciekawe, w grze występował też multiplayer, cieszący się swego czasu całkiem zaangażowaną społecznością graczy.

W 1999 roku wydano Tom Clancy’s Rainbow Six Mission Pack: Eagle Watch. Był to dodatek wprowadzający pięć nowych misji, czterech nowych członków oddziału, trzy nowe bronie i dodatkowe tryby multiplayer.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Rogue Spear

Nieco ponad rok po poprzedniczce, 31 sierpnia 1999 roku pojawiła się druga część cyklu, Tom Clancy’s Rainbow Six: Rogue Spear. Ponownie twórcami wersji PC byli ludzie z Red Storm Entertainment, a w późniejszych latach pojawiły się porty na Mac OS, Dreamcast, i PlayStation 1 wydane przez inne studia developerskie. Co ciekawe, późniejsza wersja na GameBoy Advanced z 2002 roku służyła też jako kontynuacja fabuły, oferując różniącą się zawartość

Przed graczem i oddziałem Rainbow stało osiemnaście kolejnych misji, w których powtórnie przyjdzie nam zażegnywać kolejne terrorystyczne kryzysy i pokrzyżować plany wrogim organizacjom. Gra bazowała na tym samym silniku i zawierała mniej więcej ten sam trzon rozgrywki, z drobnymi usprawnieniami. Poprawiono grafikę i zadbano o różnorodne lokacje. Dodano również nowe opcje taktyczne, a inteligencja przeciwników ponownie potrafiła zaskoczyć, krzyżując graczom plany.

Ponownie, prócz rozgrywki w pojedynkę, dostępny był multiplayer. Tym razem oprócz trybów nastawionych na walkę z innymi graczami gracze mogli spróbować swoich sił w kooperacji, razem wykonując kolejne misje.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Rogue Spear odniosło duży sukces, a usprawniony gdzie trzeba gameplay pozwolił tym razem nie tylko na nominacje, ale i na zdobycie nagród branżowych dla najlepszej gry akcji. Ubisoft kuł żelazo, póki gorące i wydał jeszcze trzy dodatki: Urban Operations, Covert Ops Essentials (stworzony, by pomóc w treningu prawdziwych jednostek antyterrorystycznych) czy niewydany poza Koreą Południową Black Thorn. Prócz map, nowych misji czy ekwipunku dodana też została na przykład obsługa modów.

Ciekawostką jest wydany w 2001 samodzielny dodatek Tom Clancy’s Rainbow Six: Take-Down – Missions in Korea. Wydany on był ekskluzywnie na rynek Południowej Korei i oferował szereg misji dziejących się właśnie w tym kraju.

Tom Clancy’s Rainbow Six 3: Raven Shield

Trzecia część cyklu taktycznych strzelanek. Tom Clancy’s Rainbow Six 3: Raven Shield pojawiło się na rynku w 2003 na PC i było dużym skokiem dla serii. Wersja na konsole Xbox PS2 i GameCube z 2004 oferowała zupełnie odmienną pod kątem fabuły czy mechanik zawartość.

Za tytuł odpowiadał tym razem Ubisoft Montreal, a z wykorzystaniem nowego silnika Unreal Engine 2 możliwe było zaprezentowanie o wiele lepszej grafiki 3D. Pozwoliło to na o wiele dokładniejsze przedstawienie lokacji i wydarzeń, a poszerzony arsenał nigdy nie wyglądał lepiej. Dosłownie, gdyż to właśnie w tej części gracze mogli zobaczyć dzierżoną aktualnie w dłoniach broń.

Kampania single player ponownie rzucała nas w dziejące się na całym świecie misje, z zakręconą intrygą terrorystyczną w tle. Tryb multiplayer pozwalał na udział do szesnastu graczy w regularnych trybach, i do ośmiu w kooperacji.

Gra okazała się ogromnym sukcesem, choć zmodyfikowane i bardziej przystępne wersje konsolowe odbiegały poziomem od oryginału wydanego na PC. Powstały dwa dodatki: Athena Sword oraz Iron Wrath, a całość zwieńczyło wydanie edycji Gold i Complete z podstawką i kolejno jednym, i obydwoma dodatkami

Co ciekawe, sukces wersji konsolowych i zainteresowanie usługą Xbox Live doprowadziły do wydana jeszcze w tym samym roku ekskluzywnej dla Xboxa „kontynuacji” pod tytułem Rainbow Six 3: Black Arrow.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Lockdown

Tom Clancy’s Rainbow Six: Lockdown to czwarta część serii. O ile poprzednie wydawane były najpierw na PC, a dopiero później na konsole, tym razem było na odwrót. Wersje na Gamecube, PS2 i Xboxa ukazały się w 2005 roku, a na komputery osobiste gra wyszła w 2006.

Sterowaliśmy tym razem predefiniowanym członkiem oddziału Rainbow — Domingo „Ding” Chavezem, a głównym wrogiem była terrorystyczna organizacja Global Liberation Front.

Jeśli chodzi o trzon rozgrywki, zaszły tu duże zmiany. Gameplay bardziej stawiał na akcję, niż taktykę. Poziomy, zamiast otwartości pozwalającej na strategiczne planowanie, jak do tej pory, oferowały bardziej liniowy charakter, z możliwością zapisu w każdym momencie. Również ilość obrażeń, jakie mogły odnieść postacie, znacznie wzrosła. Coś nie do pomyślenia w poprzednich częściach cyklu. 

Zbliżyło to Rainbow Six Lockdown do typowej strzelanki, z zachowaniem tylko części tradycyjnych mechanik, jak np. wydawanie poleceń kompanom. Odbiło się to na przyjęciu przez graczy i ocenach. Dodatkowe różnice między wersją PC a konsolowymi nie pomagały. Ta pierwsza starała się połączyć starsze mechaniki z nowoczesnym planowaniem przed misją i bardziej otwartymi poziomami, a ta druga oferowała przerywniki filmowe, znajdźki i misje snajperskie.

Doprowadziło to do sytuacji, że Tom Clancy’s Rainbow Six: Lockdown trochę straciło swój charakter, a seria stała w rozkroku, nie wiedząc, w którą stronę iść.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Critical Hour

Ubisoft badał teren przy okazji piątej części cyklu, Tom Clancy’s Rainbow Six: Critical Hour. Był to wydany tylko na Xboxa tytuł, przy którego okazji twórcy starali się powrócić do korzeni serii. 

Była to stosunkowo mała gra, oferująca tylko siedem misji (lecz na modłę pierwszych części cyklu) i, dzięki powrotowi taktycznego gameplayu oraz otwartych map, można było je wielokrotnie powtarzać. Critical Hour oferowało także tryb multiplayer z 18 mapami i wieloma trybami gry, w tym wprowadzonym w Rainbow Six: Lockdown w wersji na Xboxa trybem PEC, pozwalającym tworzyć i rozwijać swoją postać podczas rozgrywek online.

Jednak to nie było już to samo. Gra otrzymała kiepskie recenzje i cieszyła się umiarkowanym zainteresowaniem. To spowodowało, że ewentualne wersje na inne platformy i plany wydania tytułu na rynek europejski zostały anulowane. Nie pozostało to też bez wpływu na przyszłość i kierunek, jaki obrała seria.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Vegas

Nowy rozdział dla marki Rainbow Six i kontynuacja kierunku wytyczonego przy okazji Rainbow Six: Lockdown. Kolejna część serii, Tom Clancy’s Rainbow Six: Vegas ukazała się w roku 2006 na PC, X360, PS3, a nawet PSP. Samą swoją nazwą zwiastował zmiany.

Tytułowe miasto grzechu odbiegało klimatem od poprzedników, za to doskonale komponowało się z nowym gameplayem. Dostaliśmy też samoistnie regenerujące się zdrowie, jeszcze bardziej liniowe poziomy z checkpointami i większą ilość bardziej wytrzymałych przeciwników. Całkowicie zniknął też etap planowania przed misją.

Nasz oddział zmniejszył się do grywalnego dowódcy, Logana Kellera i jego dwóch kompanów, a interakcje między nimi i wydawanie rozkazów podczas misji, także za pomocą headsetu i komend głosowych, uproszczono. Za to poprawiono ich sztuczną inteligencję, tym samym czyniąc starcia jeszcze bardziej dynamicznymi. W podobnym charakterze zaprojektowano rozbudowany w opcje społecznościowe i stawiający na rywalizację tryb multiplayer.

Czy to dobrze? W kontekście tej serii odpowiedź pozostawię Wam. Jako oddzielny tytuł jednak Rainbow Six: Vegas był to bardzo udaną grą. Zebrała wysokie oceny, szereg nagród i osiągnęła sukces komercyjny. Była chwalona za dynamiczną akcję i widowiskowość, konkurując na tym polu z najlepszymi first person shooterami.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Vegas 2

Po sukcesie poprzedniej części wiadomym było, jaki kierunek obierze wydawca i twórcy. Ubisoft Montreal w 2008 stworzył na PC, X360 i PS3 kontynuację, Tom Clancy’s Rainbow Six: Vegas 2.

Akcja działa się zarówno przed jak i po wydarzeniach z jedynki. Tym razem mieliśmy okazję stworzyć swoją własną postać, której przyjdzie wcielić się w rolę członka oddziału antyterrorystów, Bishopa. W tej części, zarówno w wersji single, jak i multiplayer, postawiono na customizację i przenikanie się tych dwóch trybów. Doświadczenie pozwalające na rozwijanie swojej postaci zdobywaliśmy i tu, i tu.

Poziomy częściej rozgrywaliśmy na otwartej przestrzeni, czasami ze zmiennymi warunkami pogodowymi i porami dnia. Usprawniono fizykę, rozbudowano system komend, natomiast sama rozgrywka mało różniła się od oryginalnego Vegas. Takie też były główne zarzuty wobec gry — po ogromnej zmianie w charakterze gry, kontynuacja wydawała się zbyt podobna, stojąca niemal w miejscu. Symptom dotykający wiele tytułów będących dynamicznymi shooterami — była to dobra gra, ale czym jeszcze mogła wybić się ponad konkurencję?

Tom Clancy’s Rainbow Six: Siege

Odpowiedź na zadane w poprzednim akapicie pytanie nie do końca mogła spodobać się fanom serii. Tom Clancy’s Rainbow Six: Siege z 2015 roku pozbawiona była trybu single player, zamiast tego stawiała na rozgrywkę online. Gra ukazała się oryginalnie na PC, Xbox One i PS4, a w 2020 roku wydana została za darmo aktualizacja do Siege na Xbox Series i PS5.

Brak możliwości gry w pojedynkę i skupienie się na grze wieloosobowej znacząco wpłynęły na gameplay i doświadczenia płynące z gry. Wprowadzono wiele różniących się postaci do wyboru oraz rozbudowano system klas — wszystko by uprzyjemnić zupełnie nową formę rozgrywki.

Sama rozgrywka sprowadzała się do meczów 5v5 graczy, w różnego rodzaju trybach zespołowych. Na premierę gra nie porażała zawartością i nie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Natomiast od tego czasu Ubisoft znacząco rozbudował tytuł, przechodząc w tryb gry, jako usługi. Cyklicznie wydawane były (i nadal są) kolejne rozszerzenia dodające mapy, grywalne postacie, elementy modyfikujące ich wygląd czy nowe tryby rozgrywki. Rainbow Six: Siege stał się ostatecznie grą e-sportową, gromadząc ogromną społeczność graczy. Obecnie jest to jeden z popularniejszych tytułów online.

Kiedy Tom Clancy’s Rainbow Six: Extraction? Przyszłość serii Rainbow Six

Jak to by jednak wyglądało, gdyby tak zasłużona seria strzelanek single-player skończyła jako gra online? Gracze wciąż czekają na powrót do poprzedniej formuły i zaoferowanie wyzwań związanych nie tylko z meczami multiplayer.

Widniejący na horyzoncie Tom Clancy’s Rainbow Six: Extraction nie do końca ma być odpowiedzią na oczekiwania graczy. Niestety nie miał on szczęścia i od początku mierzy się z problemami. Oryginalnie gra nazywała się Tom Clancy’s Rainbow Six: Quarantine i zapowiedziana została na E3 w roku 2019. 

Ukazać miała się jeszcze w roku 2020, jednak na wskutek pandemii nie tylko została przesunięta premiera, ale zmienił się też sam tytuł. Obecnie projekt nosi nazwę Tom Clancy’s Rainbow Six: Extraction i ma ukazać się w styczniu 2022 roku. Docelowe platformy to PC, PlayStation 4, PlayStation 5, Amazon Luna, Google Stadia, Xbox One i Xbox Series X/S.

Będzie to tytuł nastawiony na kooperację online. Jak nazwa wskazuje, porzucone zostaną realia thrillerów politycznych na rzecz walki z zainfekowanymi przeciwnikami w świecie zniszczonym po wydostaniu się na wolność pasożyta obcego pochodzenia.

Rozgrywka przypomina tryb hordy, gdzie oddział do trzech graczy infiltruje proceduralnie generowane poziomy, mierząc się z coraz to większymi wyzwaniami i celami pozwalającymi na zakończenie misji. Zaimplementowano pewne taktyczne pozostałości typu brak regenerującego się zdrowia i systemu permadeath postaci. Dodatkowo gra mocno stawia na survival i skradanie się.

Rainbow Six: Extraction, podobnie jak Siege potraktować można jako spin off serii. Jeśli powtórzy on sukces poprzednika, na pewno będzie kontynuowany. Pytanie tylko, czy marka powróci jeszcze w chwale jako taktyczna strzelanka single-player, czy może rozdział ten ma już dawno za sobą? 

Przyjdzie nam się przekonać w przyszłości. Póki co trzymajmy kciuki za zbliżającą się wielkimi krokami, i miejmy nadzieję, tym razem szczęśliwą premierę w styczniu 2022!

Źródło obrazka głównego: wallpapercave.com

4
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.