Recenzje

30.05.2022 13:36

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 – recenzja monitora biurowego ze stacją dokującą

Monitory
8
0
0
8
0

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 to monitor biurowy najwyższej jakości, skierowany do wymagających użytkowników. Z recenzji dowiesz się, dlaczego warto go kupić!

Jeszcze nie tak dawno temu monitory biurowe kojarzyły się przede wszystkim z tanimi, kształtem przypominającymi kwadrat o formacie 4:3 panelami TN, których zalety ograniczały się do jednego – ceny. Dziś już nikogo nie dziwią znakomite jednostki IPS o świetnym odwzorowaniu kolorów, wysokiej rozdzielczości i nawet wyższej niż standardowej częstotliwości odświeżania na poziomie 75 Hz i całe szczęście, bo praca na takowych należy do przyjemności. Jednym z takich monitorów jest testowany dziś iiyama ProLite XUB2792QSN-B1. Czym się charakteryzuje i czy ostatecznie warto się na niego zdecydować? Zapraszamy do lektury.

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 to monitor przekątnej 27” z panelem IPS o rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli), który gwarantuje uzyskanie gęstości pikseli na poziomie 108,79 ppi. Oprócz tego, w tym modelu możemy liczyć na wyższą częstotliwość odświeżania na poziomie 75 Hz, wysoką jasność (350 nitów), standardowy kontrast 1000:1 i ergonomiczną podstawkę wraz ze swoistą stacją dokowania. To prawdziwy kombajn do pracy, bo możliwości jego wykorzystania, jak zresztą wyniknie to z późniejszych testów, jest całe mnóstwo.

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 – specyfikacja

Na początek przyjrzyjmy się pełnej specyfikacji recenzowanego monitora.

  • Przekątna matrycy: 27”
  • Rozdzielczość: 2560 x 1440 pikseli (QHD)
  • Częstotliwość odświeżania: 75 Hz
  • Gęstość pikseli: 108,79 ppi
  • Typ panelu: IPS
  • Powłoka: Antiglare
  • Jasność maksymalna: 350 nitów
  • Kontrast statyczny: 1000:1
  • Kąty widzenia: 178/178 st.
  • Czas reakcji: 4 ms (GtG)
  • Pivot: Tak
  • VESA: Tak, 100 x 100 mm
  • Złącza: DisplayPort (MST), HDMI 1,3, DisplayPort 1,2, LAN, USB C, jack 3.5 mm, 2x USB 2.0
  • Waga: 7,8 kg

Budowa, jakość wykonania, ergonomia

W zestawie z monitorem otrzymujemy praktycznie pełne okablowanie, w którego skład wchodzi przewód HDMI, DisplayPort, zasilający oraz USB-C. Montaż jest na szczęście łatwy i szybki, ponieważ mamy tu do czynienia z systemem beznarzędziowym i jedyne co musimy zrobić, to przykręcić podstawkę za pomocą szybkośrubki. Po tym zabiegu monitor jest właściwie gotowy do użytku i powiemy szczerze, przed naszymi oczami pojawia się naprawdę dobrze wyglądający sprzęt. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, elementy spasowane są poprawnie, a minimalistyczny wygląd przypadnie do gustu zdecydowanej większości użytkowników.

Sprawdź też: iiyama G-Master GB3266QSU-B1 Red Eagle – recenzja monitora z panelem VA i 144 Hz

Wraz z tym otrzymujemy smukłe ramki, a martwa strefa znajduje się wewnątrz, dlatego urządzenie dobrze nada się do stanowisk składających się z wielu monitorów. Obudowa wykonana została z twardego, matowego plastiku w tradycyjnym, czarnym kolorze i będzie pasować do praktycznie każdego biurka. Szkoda jedynie, że producent nie zastosował dżojstika do nawigowania po menu OSD, ponieważ monitor ma do dyspozycji jedynie fizyczne przyciski, choć do ich jakości nie można się przyczepić.

Nie można narzekać jednak na ergonomię podstawki, ponieważ ta oferuje szeroki zakres regulacji. Otrzymujemy możliwość dostosowania wysokości (w zakresie 130 mm), kąta pochylenia (22 st. w górę i 5 st. w dół), obrotu (45 st w obie strony) oraz funkcję pivot, czyli ustawienie ekranu w trybie portretowym. Jeśli to nas nie usatysfakcjonuje, producent wyposażył monitor w standard VESA 100 x 100 mm, dlatego z powodzeniem można go zainstalować na dedykowanym uchwycie.

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 wygląd
iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 to świetny wygląd i bardzo dobre parametry, czego chcieć więcej?

Jeśli chodzi o wyjścia/wejścia, tu jest naprawdę bogato. Na samym dole umieszczono gniazdo zasilające (z prawej strony), a z lewej otrzymujemy wejście HDMI 1.3, DisplayPort 1.2, wielofunkcyjne USB-C (z możliwością ładowania 65 W, LAN, DisplayPort i USB 3.0), wyjście DisplayPort (MST), czyli pozwalające łączyć ze sobą kolejne monitory w konfiguracji daisy chain oraz RJ45 (LAN). Z lewej strony urządzenia natomiast umieszczono dwa wejścia USB 3.0 oraz gniazdo słuchawkowe jack 3.5 mm. Dostęp do tych złącz będzie zatem bardzo ułatwiony. Są jeszcze głośniki stereo na froncie (2x 2W), ale jak to zawsze bywa, nadają się jedynie do podstawowego odsłuchu, a nie zatapiania się w szczegóły muzyki klasycznej.

Kolory i kontrast

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 wyposażony został w panel IPS, dlatego od razu przystąpiliśmy do pomiarów kolorymetrem. Pokrycie przestrzeni sRGB wynosi dla testowanego modelu 96,5 przy całkowitej objętości równej 108,1%. To bardzo dobry wynik, ale sprawdźmy, jak poradzi sobie w szerszych gamutach. I tak, dla Adobe RGB wartości wynoszą odpowiednio 72,5% oraz 74,5%, a dla DCI-P3 76% i 76,6%. Nie zadowoli to profesjonalnych grafików, ale jak na uniwersalny, biurowy wyświetlacz w tej półce cenowej jest naprawdę dobrze.

Sprawdź też: iiyama G-Master GB2570HSU-B1 Red Eagle – recenzja monitora z matrycą IPS i 165 Hz

Fabrycznie monitor ma ustawioną luminację na 80%, co oznacza 300 nitów dla bieli i 0,2279 nita dla czerni. Po przeliczeniu uzyskaliśmy zatem kontrast na poziomie aż 1317, co jest wielkim niedoszacowaniem producenta, gdyż ten podaje 1000:1. Nie jest to może wartość tak wysoka jak w VA, a tym bardziej w OLED, ale zdecydowanie wyższy niż w standardowych modelach z tej półki cenowej i przede wszystkim w innych panelach IPS i TN. Biel mogłaby być jednak nieco bardziej zbliżona do punktu neutralności (6500K), ponieważ my zanotowaliśmy wyraźnie ocieplone 6296K. Można to oczywiście bardzo łatwo skorygować lub jak kto woli – skalibrować.

Średni błąd Delta E wynosi w tym wypadku zaledwie 1,71, co jest wynikiem bardzo dobrym, ale należy przy tym pamiętać, że maksymalny dla czerwieni i koloru niebieskiego wyniósł odpowiednio 7,1 oraz 4,09. Wartości poniżej 3,0 można uznać za bardzo dobre. Pomimo tego, że nikt monitora raczej kalibrować profesjonalnym sprzętem nie będzie, pokusiliśmy się o ten krok, by sprawdzić, czy można nieco poprawić wcześniejsze błędy Delta E. Średnie Delta E zmniejszyliśmy do poziomu 0,65, ale niestety ucierpiała na tym niebieska barwa, notując 5,09.

Prostota, elegancja i funkcjonalność, to właśnie iiyama ProLite XUB2792QSN-B1

Kąty widzenia i podświetlenie

Dochodzimy do najważniejszej zalety paneli IPS, czyli kątów widzenia. Z całą pewnością nie będziemy musieli siedzieć na wprost monitora, ponieważ nawet odchylenie o 60 st. nie powoduje zmian w wyświetlanym obrazie. Później zaczyna nieco topnieć kontrast, ale obraz w dalszym ciągu pozostaje widoczny i czytelny. Przybranie komfortowej pozycji, dzięki szerokim kątom widzenia i ergonomicznej podstawie nie będzie więc sprawiać żadnego problemu.

Jeśli chodzi o podświetlenie, monitor korzysta z modelu Flicker-Free, a więc przetwornicy prądu stałego DC-DC i charakteryzuje się maksymalną jasnością na poziomie 350 nitów. W praktyce miernik na domyślnym ustawieniu notuje 348 nitów, czyli praktycznie tyle ile deklaruje producent. Nocnym markom nie będzie jednak przeszkadzać próg dolny, ponieważ minimalna jasność dla tego modelu w testach wyniosła 87 nitów. Mogłoby mniej, ale nadal jest to ponadprzeciętny wynik. Do jednorodności czerni również nie mamy większych zastrzeżeń i co prawda nie uniknięto tutaj typowych dla paneli IPS wycieków wzdłuż bocznych krawędzi oraz kilku drażniących wyplamień, taka niestety natura tego typu matryc.

Gaming

Czy da się grać na iiyama ProLite XUB2792QSN-B1? Owszem. Podczas testów przeskoczyliśmy z monitora o częstotliwości odświeżania 165 Hz na opisywany powyżej, 75-hercowy panel, ale szybka weryfikacja spowodowała, że dość szybko można było się przyzwyczaić. Jeśli posiadasz monitor 60 Hz, przejście będzie generować natomiast pozytywne wrażenia. Nie jest to typowo gamingowy monitor dla ludzi, którzy lubują się we wszelkiego rodzaju strzelanki sieciowe nastawione na rywalizację, ale użytkownicy domowi, którzy większość czasu spędzają raczej na bawieniu się w tabelkach z Excela lub spisywaniu dokumentów w Wordzie, powinni być zadowoleni z tego, co prezentuje opisywany model w grach.

Sprawdź też: iiyama G-Master GB3467WQSU-B1 Red Eagle – recenzja monitora 21:9

Zabawa dopalaczem overdrive umożliwia poprawę widocznego efektu smużenia, ale w dość niewielkim stopniu, bo już na pierwszym z dwóch poziomów tej funkcji pojawia się artefakt overshoot. Szkoda też, że zabrakło tutaj wsparcia dla technologii synchronizacji obrazu FreeSync, ale jeśli gry mają być tylko sporadycznym dodatkiem, nie jest źle.

Podsumowanie

iiyama ProLite XUB2792QSN-B1 zdecydowanie nie należy do produktów przełomowych i na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się spośród licznej konkurencji w tym segmencie, ale kryje kilka niespodzianek, które wykorzystać mogą osoby chcące stworzyć naprawdę funkcjonalne stanowisko do pracy. Zastosowany w monitorze panel IPS jest pierwszą, a właściwie główną zaletą urządzenia. Pokrycie przestrzeni sRGB jest praktycznie pełne, dlatego nawet amatorscy graficy znajdą tutaj coś dla siebie. 75-hercowa matryca również wywrze pozytywne wrażenie osób, które dotychczas korzystały z 60 Hz paneli. Nie jest to oczywiście sprzęt gamingowy i do 144 Hz, czy nawet 240 Hz startu nie ma, ale okazjonalne granie po pracy jak najbardziej ma tutaj sens.

Największą jednak zaletą są możliwości połączenia. Dzięki wbudowanemu RJ45, USB-C z 65W i DisplayPort (MST) pozbędziemy się niechcianych przewodów, ponieważ urządzenie można podłączyć bezpośrednio do laptopa i cieszyć się większym ekranem. Jest również hub USB 3.0 i dedykowane wejścia z boku. Monitor świetnie nada się do stanowisk z wieloma wyświetlaczami dzięki niezwykle smukłym ramkom i funkcji daisy chain, ponieważ nie będziemy musieli podłączać ich bezpośrednio do komputera. Pochwalić też należy solidne wykonanie i bardzo wysoką ergonomię podstawki. A zatem jeśli szukasz naprawdę funkcjonalnego monitora do pracy i ewentualnie okazjonalnego grania, naprawdę warto. Jeśli jednak szukasz czegoś przede wszystkim do gier, zainteresuj się innymi modelami, oferującymi zdecydowanie wyższą częstotliwość odświeżania, FreeSync i niższy czas reakcji.

Sprawdź też: iiyama G-Master G2740QSU Black Hawk – test niedrogiego monitora QHD dla graczy

8
0

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.